Witam.
W piątkowy wieczór zadzwoniłem do kumpla z pracy czy idzie ze mną na piwo. On powiedział, że spoko bo ustawiony jest już z innymi ludzmi z biura w klubie i żebym też wpadł. Na początku było troche drętwo i dziwnie bo to był klub też dla gejów i lesbijek. Nie miałem ochoty tańczyć za bardzo bo byłem zmęczony po pracy. Staliśmy przy barze i owa koleżanka w pewnym momencie zaczęła tańczyć wokół mnie i się o mnie ocierać. Wiadomo o co kaman . Szybko wyciągnęła mnie na parkiet tam kino. Po tym wiedziałem że i z pocałunkiem nie będzie problemu i nie pomyliłem się. Przetańczyliśmy razem cały wieczór. W sobotę rano w pracy zachowała się myślę profesjonalnie i nie rzuciła się na mnie w biurze. Natomiast wieczorem sytuacja się powtarza. Poszlismy do tego samego klubu tylko tym razem ja wykazałem inicjatywę . Znowu się pobawiliśmy i nie spędziła nocy u mnie tylko dlatego że mieszkam w kawalerce z kolegą ze studiów. Ale sama dała mi do zrozumienia, że ma na to chęć. dzisiaj oczywiście dałem jej czas żeby ochłonęła i nie odzywam się, ale w zasadzie to nie wiem jak to dalej poprowadzić bo nie wiem czy ona chciała się pobawić czy myśli o czymś więcej. wiem że nie ma się czym napinać wiec po prostu wyciągnę ją po pracy gdzieś żeby pogadać i tyle.
O i wreszcie zmotywowałem się do napisania czegoś na blogu, od ostatniego wpisu mija w cholere czasu, wiec i sporo będzie do napisania. Tak wiec nie pisałem nic bo zmieniałem się, trening, analiza błędów i sukcesów, śledzenie Waszych błędów, porażek, jak i sukcesów i tego co na plus.
zastanawiam sie poco to wszystko pogon za ładnym pannami fajnymi nastolatkami sex wladza pieniadze..wszytko jest kreowane przez spoleczeństwo ktore nie radzi sobie z wieklszościa spraw...ja osobiscie bd dobrze czuje sie podrywajac nowe kobiety imprezujac dobrze sie z nimi bawiac...ale tez nieraz zastanawiam sie poco to robie jasna sprawa jest ze wszyscy jestesmy zwierzakami majacy swoje potrzeby i
Siema Postanowilem ze smyrne cos, bo pogadac o tych tematach z kumplami nie pogadam, przynajmniej mi nie pomoga A tu sie wygadam i bedzie jakos lepiej
Niedawno w sumie spotkalem sie z trzema laskami
Rozmowa to nie problem, chociaz... tak ale o tym pozniej
Pierwsza panna to moja przyjaciólka, ta powaga Ma faceta a ja mam na nia wyjebane bo znam juz ladniejsze ^^
Może zacznę od początku, Do mojej klasy przepisała się laska, w której kiedyś byłem zabujany, ale byłem pewny że nie mam u niej szans. Wiadomo excuserstwo frajera "ona jest zbyt ładna na ciebie", " nie spodobasz jej się", "jesteś szpetny i chcesz od niej startować?"...
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl