A więc co do mojego zobowiązania w poprzednim wpisie postanowiłem że dzisiaj podejdę do pewnej laski i spróbuje wyciągnąć numer. Chodzi o laskę ze szkoły.
Abyście całkiem znali sytuacje musielibyście przeczytać mój poprzedni wpis na blogu. A więc skrócę: Z tą laską miałem minimalną styczność tylko wtedy jak mój kumpel do nie podszedł i chciał od niej numer dla drugiego naszego kumpla. Ja tylko powiedziałem siema no i ona potwierdziła moje zdanie to tyle.
Pomyślałem sobie że to jest fajna laska i że muszę ją jakoś zaskoczyć, zaintrygować. A więc ułożyłem sobie w głowie scenariusz: "Cześć, słuchaj musisz mi pomóc, wiem że się nie znamy ale to nie będzie ani trudne ani zobowiązujące. To co pomożesz mi?" I potem nie zależnie od odpowiedzi :"Wpisz mi swój numer telefonu." Itd.
Ale potoczyło się zupełnie inaczej otóż jak zwykle poszliśmy z kumplami do sklepu tylko tym razem ja nic nie kupowałem. Zaczekałem przed sklepem a tu patrze ona sobie idzie. To ja z uśmiechem ruszyłem w jej stronę i cześć. Ale ona myślała że ja chcę tak jak mój durny kolega wziąć os niej numer dla kumpla. To ona mówi od razu że ja wiem wiem że powinien sam podejść. To ja na to "Ale posłuchaj mi całkiem o co innego chodzi" I tutaj mój mały scenariusz poszedł się walić. (wiem że najlepiej spontan ale jakiś tam ogólny zarys powinno się mieć). I po tym jak jej to powiedziałem, widać że ją zaskoczyłem i się bardzo ładnie do mnie uśmiechnęła. Ja wyciągnąłem swój telefon i powiedziałem żeby wpisał mi swój numer. Ale że to tak było że podprowadzałem ją do sklepu i akurat wyszedł mój kumpel to on to usłyszał ona powiedziała nie a on powiedział to chociaż gg i wpisała mu w telefon swoje gg.
Ja powiem tak na gg to se mogę z kumplem popisać. Po za tym już mam to w dupie ja ze swojej strony już wszystko zrobiłem nie mam zamiaru więcej. Teraz biorę się za inne i normalnym sposobem - otwieracz, rozmowa, i numer nie na szybkiego. Jakby ona coś chciała no to nie ma sprawy. Bo nawet chłopaki zauważyli że fajne wrażenie na niej wywarłem. Teraz będę ją traktował jak zwykła kumpele.
I teraz nie za bardzo chcę się wysłuchiwać komentarzy jak ja to bardzo spieprzyłem i jaki nie dorosły jestem ale rady owszem. Plusy jakie są dla mnie z tego zdarzenia:
- śliczny uśmiech wykonany w moją stronę
- kolejna rozmowa z dziewczyną, a każda czyni mnie lepszym
- a i zauważyłem że jeszcze mam stresa jak podchodzę do dziewczyny ale jak już gadam to mija
Pozdro i jutro biorę się za następną laskę. (Jestem trochę przeziębiony także jak na razie jedna na dzień wystarczy
)
Odpowiedzi
ciekawą i wyczerpującą
pon., 2010-10-11 16:59 — skippyciekawą i wyczerpującą rozmowę przeprowadziłeś.
A to dlatego że wszystko
pon., 2010-10-11 17:02 — lewik55A to dlatego że wszystko zaczęło się kręcić w około tego numeru a mogłem sobie normalnie z nią pogadać. Ale nic czytając lekcję Gracjana pisało że od razu super podrywaczem nie zostanę.
W sumie lepsze to niz nic
pon., 2010-10-11 17:01 — VooDooW sumie lepsze to niz nic
jak bedzie okazja to sie mozesz ,,pobawic'' z nią gdy bedzie nudno... a jak narazie to bierz sie za inne no i powodzenia ;P
to ja wiem tylko to była inna
pon., 2010-10-11 18:05 — lewik55to ja wiem tylko to była inna sytuacja.
Ale przyznaje ci rację i przyjmuję krytykę!
To popracuj nad stresem, bo
pon., 2010-10-11 20:10 — Sakuś20To popracuj nad stresem, bo jak jesteś trochę spięty na początku to stawia Cię to w niekomfortowej sytuacji i twoja mowa ciała nie jest zbyt naturalna. Ale troche zjebałeś z tym numerem. Mogłeś ją jakoś zbajerować, zagadać, tak ażeby Cię zapamiętała no a, że tak piostąpiłeś to wyszło jak wyszło.
POZDRO