Może to i chore, nic mnie to nie obchodzi, bo jest mi z tym dobrze. Czuję się że jestem zajebisty. Tak to mnie od środka rozpiera, że mogę sobie zdobywać i olewać panienki i ogólnie robić co chcę.
Ustaliłem już misję życiową: Dążyć ciągle do samorealizacji i rozwoju. Jako że misja jest pewną ideą, którą się kieruję i trzymanie się jej jest zasadniczym moim celem.
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl