Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Blogi

Portret użytkownika Bogusław Łęcina

Kilka przykładów na to, że bycie nagrodą popłaca + porady

Cześć wszystkim!

Ostatnio dużo się u mnie działo, szczególnie jeżeli chodzi o relacje z kobietami.

Rozstałem się z dziewczyną, w międzyczasie poznałem kilka innych kobiet, jednak większość czasu zajmowała mi ostatnio praca.

[PROTIP #1]

Po rozstaniu z dziewczyną zawal się robotą. Zwyczajnie nie masz wtedy czasu myśleć o niej i jakoś tak łatwiej jest.

[KONIEC PROTIPA]

Portret użytkownika Pierrot

Intermediate - typowy, nietypowy problem ?

Kolega Intermediate zwrócił się do mnie z prośbą o pomoc. Mogłem odpowiedzieć na forum, ale postanowiłem, że przeanalizuje temat na blogu. Myślę, że początkujący wyciągną z tego wpisu sporo dla siebie. Postaram się żeby tak było.

Kolega Intermediate pisze:

Portret użytkownika Igorsky

KU POKRZEPIENIU...

Grudzień 2013 roku byłem święcie przekonany, że moje dotychczasowe życie legło w gruzach. Bez pracy, bez kasy, bez niczego. Ja sam, moja przeszłość i stos piętrzących się problemów w perspektywie.

Portret użytkownika Aleus

Czy wina nie leży od początku w mężczyznach za zachowanie kobiet?

Mężczyzna to poszukiwacz kobiet. Jednak kiedyś może przypaść mu w życiu inna funkcja. Może urodzić mu się córka. Co wtedy się dzieję? Z łowcy staję się wychowawcą, wzorem i drogowskazem. Jest jej pierwszym mężczyzną, którego darzy miłością, rodzinną. Aczkolwiek miłością.

Portret użytkownika Bloy

Czy warto pomagac?

W pracy mam niekiedy za dużo czasu na myślenie. Ale jak juz tak sobie myślę to staram się chociaż jakieś wnioski wyciągać.
Moja dzisiejsza rozkminka dotyczy tego czy lepiej dawać "młodym" podstawowe rady czy nie. I dochodze tylko i wyłącznie do wniosku, ze chcąc przekazać "młodemu" absolutne podstawy, bardziej leczymy własne ego niż tak naprawdę mu pomagamy.

Portret użytkownika Rot

Operacja: polubić kluby. 4 dni pod rząd.

Zacznijmy może od tego, że jest czwartek. Powtarzam wszystkim wokoło, że nie lubię klubów. Nie umiem tańczyć, nie moja muzyka, łażą tam same zblazowane szmaciury. A jednak wylądowałem w jednym. Bardziej ze zrezygnowania, i takiego "wszystko mi jedno, chcę browara", niż chęci. To samo mówię w piątek, spotykając się z Anarkim, Majorkenem i sześcioma innymi chłopami - w tym takim Jankiem.

Mój pierwszy direct w życiu - by Majorken

Kraków, sobota, środek dnia, godzina huj wie w sumie jaka, telefon rozładowany, totalne zero w portfelu...

(dopiero co kupiłem dwie zbawienne bułki za ostatnie 60 giera)

W sumie to nawet otworzyłem jedna laske 9/10, na tekst, czy chce trochę bułki - jej mina bezcenna )

Subskrybuje zawartość