W poniedziałek pojechałem do szkoły (studiuje w innym mieście niż mieszkam), miałem nocować u kumpli na stancji. Więc jak to w takich sytuacjach stwierdziliśmy, że gdzieś się przejdziemy wieczorem. Kumpel ugadał się z koleżanką, że ona i jej współlokatorka będą w jednym klubie a my do nich dojdziemy później. Gdy doszliśmy na miejsce, weszliśmy do lokalu kumpel zobaczył koleżanki na drugim końcu sali, idziemy do nich i nagle poczułem jak ktoś złapał mnie za rękę, myślę sobie o co chodzi.