W komentarzu do mojego poprzedniego arta ktoś napisał, że najlepszym sposobem na wyleczenie się po byłej jest znienawidzenie jej... Nie wiem, jak Wam, ale mnie to nie pomogło, tj. pomogło, ale na krótko, bo wywołało tylko bezsilną złość, której nie mogłem w żaden sposób wyładować. Nie można jej nienawidzieć - bo wtedy o niej myślisz, a Twoja nienawiść napędzana jest żalem i niedawną miłośćią. Musisz przestać o niej myśleć.