Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Blogi

Portret użytkownika Uwodziciel

Uwodzenie w mediach

Możecie sobie zobaczyć jak komercyjna (mająca charakter zarobkowy) szkoła uwodzenia reklamuje się w mediach.

Przemiana

To już mój drugi post Laughing out loud

Zapewne większośc z Was czytała mój temat na forum, a mianowicie: "Może ktoś mi powie o co jej chodzi?? czy robi ze mnie frajera?" Rozumiem, że niektórzy czytali tylko kawałki bo jak sie patrzy na 10 stron odpowiedzi do się odechciewa Laughing out loud

Ale do rzeczy. Jak wiecie zerwała ze mną moja dziewczyna, którą dażyłem bardzo wielkim uczuciem. Po pewnym czasie dowiedziałem się, że ona ma już innego chłopaka i cos się wtedy we mnie złamało.

Portret użytkownika Nieśmiały86

Jutro

Witam jutro jest nowy dzień i mam nadzieje że będzie udany,
otóż jutro zaczyna się wielka majówka i postanowiłem że się wybiorę pomimo tego że nie mam z kim iść, bo wszyscy kumple porozjeżdżali się po świecie za robotą.

Postanowiłem iż to że  nie mam z kim iść nie może mnie ograniczać.

Portret użytkownika Nieśmiały86

Litwa - po powrocie

Witam was i tak jak obiecałem opisze pokrótce moje przeżycia z wyjazdu na Litwę.
Już od samego początku wyjazd zapowiadał się ciekawie bowiem z grupką znajomych mieliśmy już zarezerwowany domek niedaleko plaży no i oczywiście odpowiednie zapasy ognistej wody.

Na początku zwiedziliśmy sobie Pałange no i oczywiście zaczęliśmy rozglądać się z kumplami za jakimiś fajnymi litewkami, nie minęło dużo czasu a kumpel wypatrzył niezłą laskę siedziała sobie na ławeczce.
Tak między sobą gadamy że trzeba spróbować zagadać.

n.d.

n.d.
Portret użytkownika BANE

FUNDAMENTY/PODSTAWY

Witam Wszystkich,

Na początek coś niecoś z autoreklamy - mój pierwszy wpis koncentrował się głównie na tym jak to się stało, że stałem się żałosną, płaczliwą kreaturą, znaną w nauce jako homo sapiens fraiericus [pol. - cipocet - jak doktor Bruce W był uprzejmy onegdaj nazwać ten - ze wszech miar godny pożałowania - (pod)gatunek]. Był to dla mnie proces - jak pisałem - zupełnie niezauważalny, tak bardzo pogrążony byłem w błogim marazmie. Zaliczyłem więc, w końcu, czołową kolizję z rzeczywistością i chcąc, nie chcąc, przebudziłem się. Choć, ściślej rzecz ujmując: zdecydowałem się przebudzić. A "przebudzić się", oznaczało, w moim przypadku, po prostu - zresetować i zmienić.

Subskrybuje zawartość