witam
no wiec chcialbym Wam przyblizyc moja wczorajsza akcje...
pisalem juz o tym z kim jestem i przy jakich okolicznosciach itd ale to co wczoraj zrobilem bylo masakryczne:/
no wiec stoimy sobie przytuleni na spacerku nikogo wokol nas nie ma bardzo przyjemna chwilka ja nawijam jest bardzo nastrojowo i wg widze po niej ze chce mi powiedziec cos bardzo waznego (cos czego obawialem sie w 1 moim temacie) no wiec pomagam jej w tym mowie ze w koncu poznalem co to znaczy byc szczesliwym widziec buzie za ktora marze calymi dniami calowac usta dzieki ktorym kazdy dzien dodaje do t