Witam
ogolnie zly jestem bo taką wene podlapalem i juz konczylem ten temat ale na kibelku za dlugo siedziałem i lapek padl...
wiec raz jeszcze:
jako ze z moją Panienką rocznice mieliśmy postanowilem ze uczcic ten wyjatkowy w naszym zyciu moment... (bla bla bla)
i postanowilem że zrobie na ten dzien(czytaj noc) jej(czyt sobie) prezent... a wiadomo gdy chcemy spelnic te warunki idziemy gdzie??.... dokladnie do sklepu z bielizną, więc wracajac z roboty wpadłem do sklepiku kupilem rózową haleczke(i chuj ze rozowa ale fajna, zreszta która nie lubi tego koloru)..