Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Blogi

Portret użytkownika glinx11

Mój pierwszy direct

Mój wpis będzie dla odmiany krótki, bo trochę się spieszę. Ogółem mówiąc chodzi o to, że wracając dziś kolejką dokonałem swojego pierwszego podrywu direct. Nieudanego, ale tyle na sukces liczyłem, ile na przełamanie się. W końcu jedna rzecz zacząć z laską niezobowiązującą pogawędkę, inna walnąć prosto z mostu o co ci chodzi.

Przenoszę się, jak to mam w zwyczaju, między wagonami, aż w końcu wchodzę do prawie pustego. Po prawej siedzi ładna blondynka, na oko studentka. Siadam naprzeciwko niej, z lekka się uśmiechając, choć nie bezpośrednio do niej. Zastosowałem zasadę trzech sekund z opóźnieniem 177 sekund. W końcu uznałem, że skoro za chwilę będzie moja stacja, a ja dziś jeszcze nic nie próbowałem wyrwać, nie ma czasu na zwyczajowe owijanie w bawełnę, które pewnie i tak jak zwykle zakończy się gównem. Tak więc, po trzech minutach, wyciągam telefon w jej stronę.

Ja (z najbardziej uwodzicielskim uśmiechem, na jaki mnie stać): Wpisz mi swój numer.

n.d.
Portret użytkownika Admin

Feromony - opinia Gracjana.

Jakiś czas temu użytkowników strony poinformowałem o teście feromonów, który miałem okazję jakiś czas temu przeprowadzić. Wielu facetów napisało do mnie, wypytując mnie o konkretniejsze informacje na temat tej substancji. Zauważyłem, że na stronie również ten temat został poruszony przez blogowiczów. Postaram się w tym artykule przedstawić swoje subiektywne odczucia na temat feromonów.

Czym są feromony?

 Jeśli ktoś twierdzi, że feromony nie istnieją to tak jak by zaprzeczał prawom natury. W każdej encyklopedii jest szeroko opisane i udowodnione czym są i jak działają feromony.

Jesteś przeciętny? Wiele tracisz.

"Jeśli będziesz robił to co zawsze, dostaniesz to co zawsze" - Mystery

Dzisiaj opowiem Wam o przeciętności i nieprzeciętności, oraz jej konsekwencjami. Poprzez słowo przeciętność nie rozumiemy powszechnie nic. Osoba przeciętna, to osoba typowa, nie wyróżniająca się z tłumu. Pewnie wielu z
was nie chciałoby się wyróżniać z tłumu i ja to rozumiem. Osoba ieprzeciętna natomiast, jest to osoba, która jest inna niż rówieslinicy i taka osoba wyróżnia się z tłumu i zwraca na siebie uwagę.

Filmiki które pomogą w uwodzeniu!

Siedze w tej piredolonej robocie i nudzi mi sie jak chuj:) to takie zdanie na początek:) postanowiłem poprawić sobie humor i znalazłem fajne filmiki o uwodzeniu:)

Nie wiem czy już ktoś zamieszczał tutaj linki do tych filmów. Mam nadzieje że nie:) ale jeżeli tak to trudno:)

Filmiki są śmieszne ale jednocześnie warto sobie to przemyśleć co ten gościu mowi bo uważam że na prawde gada z sensem.. Oczywiście kto nie przeczytał art Gracjana to niech wpierwej je przeczyta a dopiero później sobie te filmiki oglądnie:)


Uwiedź mnie, a potem zrób to, na co masz ochotę.

"Dziewczyny kochają nieprzewidziane sytuacje" czyli jak przejść od podrywania i śmiesznego gadania do fazy uwodzenia.

Kilka tygodni temu poszedłem plażować. Bardzo miło to wspominam. Poznałem dwie przesympatyczne dziewczynki o naprawdę świetnym charakterze. Zebrałem numer telefonu i pojechałem do domu. Nic nie wskazywało na to, że coś się jeszcze wydarzy...

Usiadłem przed komputerem i zagłądnąłem na portal nasza-klasa.pl. Zauważyłem kilka wiadomości w skrzynce. Przeczytałem jedną od tajemniczej dziewczyny mieszkającej zaledwie 7 km ode mnie. Spodobałem się jej, co mnie nie dziwi, gdyż od dawna uchodzę za przystojnego gościa ( bez cienia cynizmu ). Napisała, co u mnie słychać. No i się zaczęło.

Let the game begin...

Popisaliśmy chwile na NK, potem na gg. Ogólnie może z 10 min. Alicja, bo tak jej na imię była bardzo ładną dziewczyną, na moje oko L:8. Regulaminowo zapytałem ją czy wierzy w magię i szybko skończyłem rozmowę nim się ona na dobrze rozkręciła.

Portret użytkownika knokkelmann1

Mały piesek hau hau

Babcia wita wszystkie swoje wnuczęta.

Opowiem wam, jakim to pieskiem można się stać i jak w tej sytuacji odnajdywać się całkiem całkiem.
Swojego czasu robiłem w pewnej firmie. Biurko w biurko siedziałem tam z panną którą kojarzyłem ode mnie z kierunku (inny język studiowała - diabła zaczynam używać składni jak GEN`erał) ale że była HB1 albo HB0 to nie zaszczyciłem jej wcześniej swoją rozmową.
Ale cóż... zaprzyjaźniłem się z nią dosyć szybko (jako że praca biurowa zabija powoli ale nieubłaganie) i zaczęliśmy, jak to w zwykle w biurach bywa, opowiadać sobie o chłopaku/dziewczynie i innych dyrdymałach. Kolega owej Pani zwał się np. Adam. Adam był z biednej rodziny. Oprócz swojego siurka nie miał nic. Tylko chorą mamę, mały pokoik i pracę za 1900 zł.

Subskrybuje zawartość