Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Blogi

Jak niechcący wylądowałęm z dziewczyną w łożku

Siema!

Tak sobie pomyślałem, że dobrze byłoby coś naskrobać i podzielić się z Wami ostatnimi doświadczeniami. Bylem wczoraj na imprezie w akademiku. Urodziny jakieś laseczki, która słabo znam. W ogóle mało kogo tam znałem. Może ze 2-3 osoby. Musze zaznaczyć, że nie miałem wcale dużej ochoty na podryw a raczej chciałem się pobawić, wypić parę drinów i pogadać z ziomkami. Początek imprezy to straszna siara. Sporo dziewczyn ale większość z dupy:P Nie bylo prawie żadnej, która by mnie chociaż troche kręciła. Ale pomyślałem że dobrze. Przecież nie o to dzisiaj mi chodzi:P I tak sobie siedzie, popijam drina, gadam i widze że pojawia sie coraz wiecej calkiem miłych dziewczyn... hehe nie wiem ale myśle ze alkohol tez tu swoje zrobił. Wiecie jak to jest. Nie ma brzydkich dziewczyn - jest tylko mało wody.

Pierwsze sytuacje.

Witam!PO dość długiej przerwie czas na nowy wpis. Tytuł ":))" odnosi się do tego, że wkońcu zauważam poprawę w moim zachowaniu w stosunku do dziewczyn:).
Pamiętacie poprzedni wpis? Był troche taki przymulony i bez humoru, ale teraz czas na kilka sytuacji z życia wziętych.
Zaczeło się tydzień temu w Piątek. Wpadam do kumpla, on wcześniej mi pisze, że nocuje jakąś tam typiarke na chacie, czy wpadnę na piwko:). Ja oczywiście na propozycję odpowiadam twierdząco. Wpadam, a tam niezła HB8, tyle że problem jest taki, że nie jest polką,jest koleżanką siostry kolegiktóra wpadła na kilka dni do polski. Niestety znajomość j.angielskiego na poziomie zawansowanym mi nie pomaga, ona się w nim nie komunikuje, ale mamy tłumacza w postaci kolegi. Kilka uśmiechów, później na imprezę, parę tańców, ogólnie fajnie, szkoda, że miała 20-scia kilka lat.

Portret użytkownika salub

**Zakręcone to jak barania torba!!**

Witam wszystkich szalonych amatorow cipek! Smile

Jak to sie juz ze mna przyjelo, kazdy moj wpis powstaje po jakiejs akcji, badz sytuacji, ktora mnie rozbawila... zaintrygowała..badz niemilosiernie dala do myslenia! Nie bede odbiegal od zadnych kanonow, tak wiec i teraz bedzie podobnie! 

Do rzeczy... Wybieram sie niedlugo do pewnego wiekszego miasta, w celach troche "sluzbowych", ale przede wszystkim, by odwiedzic swoich znajomych. Otoz, zostalem przez nich zaproszony. Sprawa wyglada nastepujaco. Dostalem zaproszenie od 4 fajnych lasek, z ktorymi chodzilem do szkoly sredniej. Nalegały abym przyjechał!! I zaproponowały wspolny nocleg.. Brzmi cudownie? Byc moze, ale nie zgodzilem sie od razu. Wstepnie sie umowilismy, po czym powiedzialem ze rozpatrze sprawe i dam znac. Nazajutrz dostaje kolejne zaproszenie.. Od jednej z moich przyjaciolek,nie pierwszy raz o niej wspominam, wiec nadajmy jej jakies imie. Niech to bedzie Kinga.

Portret użytkownika frozenKAI

Będą się z ciebie śmiali/ Lubię szokować :-)

Witam!
Jakiś czas nic nie pisałem, bo przyznam się zastój mały mnie dopadł Smile Cokolwiek długo trwać nie mógł... Mój wpis ma dwa tytuły. Dlaczego, dowiecie się w trakcie czytania. Przeczytajcie i wyciągnijcie wnioski Wink

Prolog
Od czasu do czasu odwiedzam swoją dawną szkołę średnią. Przychodzę pogadać z moją byłą wychowawczynią, obecnie jest ona moją dobrą przyjaciółką. Ale nie o naszej relacji będę tu pisał....

Parę tygodni temu siedziałem sobie u niej(obecnie prowadzi bibliotekę). Gadamy o pierdołach, a nagle wchodzi taka średniego wzrostu szczuplutka czarnulka Smile Obczaiłem - HB8 jak nic Smile. Laska nie zwróciła na mnie uwagi, bynajmniej ja nie zauważyłem... coś tam skserowała i wyszła. Pytam kto to jest. Basia(wychowawczyni) mówi że to nowa nauczycielka. Pytam więc czy ma jakiegoś męża albo coś, ona na to, że w sensie matrymonialnym jest wolna.

Smile

n.d.

n.d.
Portret użytkownika glinx11

Drugi direct

Pamiętacie jeszcze mój wtorkowy wpis? Obiecywałem w nim, że w czwartek spróbuję wyłapać starą znajomą laskę, kiedy skończy zajęcia. Musiałem przez to czekać prawie dwie godziny, a kiedy stanąłem pod salą, okazało się, że tam jej nie było. No nic, łaziłem jeszcze trochę po całej uczelni, nie udało mi się przełamać przed dwiema laskami. Poszedłem więc na kolejkę. Humor miałem nietęgi, bo dopadła mnie chandra.

Subskrybuje zawartość