Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Blogi

Podryw- facet związek - cham rozstanie - frajer cz. II

"kochaj kobiety nigdy nie krzywdź"

Po tygodniu od pierwszego telefonu postanowiliśmy się spotkać...
oczywiście udało mi się dojść do wspólnych wniosków przy rozmowie na gg (powiem szczerze, że nic tak nie działa na kobiety  przy rozmowie przez komunikatory jak dobry humor i poczucie luzu )

Był piękny dzień, umówiłem się z nią na 16 pod miejscem do którego mieliśmy pójść. Oczywiście poszedłem tam na totalnym luzie( przyznam szczerze że ledwo ją pamiętałem bo wypiłem wtedy 3-4 piwka a nie widziałem jej od 2 tygodni). Tak więc gdy wybiła 16:05 pojawiła się "ONA"
Pierwsza myśl: "cholera w knajpie wyglądała trochę inaczej, ścięła włosy?". Podchodzę spokojnym krokiem, spoglądam w jej oczy i widzę uśmiech na jej twarzy. Ona "cześć", spokojnie odpowiadam i całuję ją delikatnie w policzek. W tym momencie zaczęły się ST
Ona :"Skąd się znamy?"
Ja : (cholera sprawdza mnie, skoro tego chcesz Laughing out loudLaughing out loud) " nie wiem ty mi powiedz?"
Ona :" Może z jakieś knajpy?"

Portret użytkownika Spark

Dziekuje podrywaj.org, nowy rozdzial w zyciu :)

Witam wszystkich użytkowników. To mój pierwszy,a zarazem ostatni wpis na blogu.Właśnie zacząłem nowy etap w swoim życiu.


Oto moja krotka historia....

Życie, ciągle jestem ciotą, Sympatia.pl

Cześć,

dawno nie pisałem, więc czas nadrobić zaległości. W mojej sytuacji nie wiele się zmieniło, ciągle jestem sam, ciągle jestem zaprzyjaźniony z renią. Nie potrafię się przełamać i podejść na peronie, w centrum handlowym czy na ulicy do tych wszystkich ślicznych kobiet, które tylko czekają na to, żeby ktoś się nimi zainteresował. Po prostu jeszcze nie potrafię. Jedyne co się w moim życiu zmieniło to moje podejście rzeczywistości. Zapomniałem już o tamtej kobiecie (mimo iż nie tak dawno przespała się ze mną), zauważyłem jak mnie tak naprawdę traktuje. Jestem uśmiechnięty, pozytywnie patrzę na to co się wokół mnie dzieje. Znajoma ostatnio powiedziała, że nie widziała nikogo kto by tak entuzjastycznie podchodził do życia. To chyba dobry znak :) 

Ale w sumie nie po to piszę. Piszę po to żeby podzielić się z wami moimi obserwacjami. Jak już wyżej powiedziałem: jeszcze nie potrafię podejść do kobiety na żywo. Postanowiłem więc założyć konto na Sympatii.

Pierwsze akcje w terenie - Galeria

Witam tak więc razem z Lionfish ustawiliśmy się na wyrywanie. Początek pogadaliśmy no i do dzieła. Chodzimy po galerii i rozglądamy się i myślimy co by tutaj otworzyć. Widzimy aniołka chodzącego z opłatkami - skala 1 ( jakiś pasztet ). Piękna SHB przy jakiejś tam loteri . 2 laski z czapeczkami mikołajek jedna HB 7 druga B 6 Tongue
No to do dzieła narazie tyle Smile
Podchodzę ja na sam początek do SHB :
Ja : Cześć, co można wygrać ?
Ona : Auto, laptopy  ....
Ja : Aha, a co byś powiedziała gdybyś wypełniła kupon ( 2 sek przerwy ) i wygrała byś mnie ?
Ona : Ale jaki kupon ?
Ja podaję jej jakaś tam kartkę która leżała na jej stanowisku i mówię ten
Ona: Ale tutaj nie ma żadnych rubryczek
Ja biorę długopis i piszę tel :     i podaje jej
A ona że nie może go wypełnić.
Chwila rozmowy i mówi żebym może poszedł porozmawiać z innymi.
Ja na to że mam małe wymagania Smile
Heh laską mówi że dobrą mam gadkę.

n.d.
Portret użytkownika Marciano

Byle do przodu ...

No więc nie pisałem od dawno nic. Nie wynika to z tego, że przeczytałem i nic nie robię. Szkoła i robota. Dużo tego mimo, że mam 17 lat. Staram się rozwijać to co tu dostałem jednak nie wszystko od razu jest idealnie. Mimo to taki blog to ciekawy pomysł. Już nie tylko po to, żeby się chwalić ale by po prostu to napisać i widzieć, czarno na białym, swój progres.

Zacznijmy od mniejszych akcji. W szkole jak zawsze nadarzy się okazja odzywam się do kompletnie nieznanych dziewczyn. W pamięci zapadła mi jedna, HB 7 i jej dwie koleżanki plus jacyś goście z jej klasy. Przysiadłem się tam bo znałem jednego z nich i razem ze swoimi kumplami gramy w karty. No trochę z nią gadałem, mały neg. Jednak nic poza tym. Nawet potem nie raczy "cześć" rzucić, ja również. Mimo to często mogę złapać jej wzrok. Nie zależy mi w sumie, zagadałem czyli cel zaliczony. Podobnych akcji było kilka i już nie pamiętam ich wszystkich. 

Portret użytkownika Sick Puppie

Bądź prawdziwym drapieżnikiem, kotem, tygrysem... byle nie myszą, ani psem na smyczy

Nooo minęło 20 parę dni od mojego ostatniego wpisu.

Jak może niektórzy pamiętają, moja była chciała wrócić do mnie, podczas gdy spotykałem się z hb9. Spotykałem się z obiema przez pewien czas. Hb9 okazała się nudna i nie zainteresowała mnie po kolejnych spotkaniach, nie była tym czego szukałem. W tym czasie była mocno starała się o odzyskanie moich względów, sporo cierpkich słów w jej stronę padło ode mnie, ale nic obraźliwego. I to nie raz. Wszystkie sprawdziany wytrzymałości i udowodnienia że jej zależy przeszła pozytywnie. Push & pull na byłych działa doskonale, chłodnik również. Nie żałuję że spotykam się znowu z nią, z tego co widzę ona też tego nie żałuje. Jej zachowanie zmieniło się mocno.

Dziś rozmawiając z nią na gg, przyszła mi do główy myśl obrazująca sytuację gdy związek ludzi się rozpada z powodu "niewiadomego".

Subskrybuje zawartość