Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Przeczytaj, to do Ciebie

Portret użytkownika Elba

Budujesz ramę. Świetnie. Tylko, czy przy tym nie zapomniałeś o dwóch rzeczach?
Rama bez obrazu, jest tylko ramą. Nawet najpiękniejsza nie zakryje pustki, czy też nędzy wnętrza.
A czy wiesz, co to lamello?
Podpowiem. To tzw. obce pióro. Kawałek drewienka wzmacniający ramę. Im większa i grubsza, tym bardziej podatna na skręt i pęknięcie. Czy pamiętasz o tym? Obce pióra - to wszystko co nas wzbogaca, co jest z zewnątrz, co powinniśmy zauważać i wykorzystywać z pożytkiem dla siebie.

Czy zastanawiałeś się kiedyś dlaczego podrywasz? Te dziesiątki kobiet, facetów, zaliczanych, zapomnianych, bezimiennych? Co Ci to daje oprócz oczywistych kwestii (fizyczna przyjemność, rozrywka)? Poprawiasz sobie samopoczucie, dowartościowujesz się, ego rośnie jak ciasto, ale...
Efekt jest krótkotrwały, bo znów to robisz.
I znów, i znów...
Rozmieniasz się na drobne.
Rozdajesz, tracisz gdzieś z przypadkowymi osobami te emocje, które mógłbyś ulokować lepiej, dać je komuś kto je doceni, zapamięta do końca życia, nawet gdy już nie będziecie razem. Nie szkoda Ci tego? Tych maleńkich kawałeczków samego siebie traconych bezpowrotnie w klubowych toaletach i na parkingach? I nie mówię tu o fizjologii - ale chyba, aż tak nieogarnięty nie jesteś, żeby tak myśleć.

I biegniesz zaliczając kolejne bazy, a ten cienki głosik w Twojej głowie i tak piszczy. Trzeźwiejesz, a on odzywa się bladym świtem, albo późnym popołudniem i budzi Cię.
- Co jest do jasnej cholery? Hej! Zamknij się, ty tam w środku!

Wyrzuty sumienia i wstyd - coś, co odróżnia nas od zwierząt...

Jak dobrze, że tacy jesteśmy. Wiesz o czym mówię, prawda? Zawaliłeś/aś i teraz próbujesz to jakoś przykryć, no to może utopimy tego piszczącego gada? Setka, druga, piąta, piwko, chipsy, pizza, piwko, setka, troszku proszku, skręty, pety, znów piwko...
Niezatapialny. Niestety.
A może by tak dopuścić go do głosu?
Wysłuchać, pomyśleć i spróbować coś zrobić?
I tak kiedyś będziesz musiał.
No chyba, że masz gdzieś samego siebie. Czy kochasz samego siebie? To ważne, i nie mówię tu o byciu egoistą, tylko o takim uczuciu szczęścia - wypływającym ze świadomości: jestem (tu wstaw Swoje imię) i lubię siebie, kocham siebie, dobrze mi ze sobą, jestem z siebie dumny, zadowolony. Codziennie rano spoglądam do lustra i widzę kogoś, kogo lubię, kto jest fajny i jest OK. Komu podałbym rękę.

Coś cenisz u innych, a nie masz w sobie?
Nie masz tego? Zdobądź! Nie marudź, nie zazdrość - tylko ściśnij zwieracze i do przodu.
Znajdź w sobie coś fajnego. Na pewno wiele jest takich rzeczy. Coś, co lubisz.
Dbaj o te rzeczy. To właśnie Ty, Twój obraz, Twoje wnętrze.

Baw się, próbuj, szukaj. To dobre. Każdy człowiek powinien tak postępować, ale pamiętając o tym, że jego rozwój nie powinien odbywać się kosztem innych. Zła karma wraca i to w najmniej oczekiwanym momencie.
Ucz się.
Ja też się uczę. Każdego dnia. Również pisząc tutaj. I to jest wspaniałe.

I na koniec: wielkie dzięki, że tak miło zostałam przyjęta (zwłaszcza przez niektórych z Was) i wybaczcie, jeśli kogoś uraziłam tym wpisem.

Odpowiedzi

Portret użytkownika Elba

Dziękuję Doskonale

Dziękuję Smile

Doskonale wychwyciłeś, co chciałam przekazać.
Wystarczy, że ktoś przeczyta, zatrzyma się na chwilę i pomyśli.

A może ktoś się odważy i spróbuje wytłumaczyć mi, że to nie tak? Że się mylę?

Portret użytkownika BoskiP

o tym kawałku pomyślałem gdy

o tym kawałku pomyślałem gdy przeczytałem ten blog: https://www.youtube.com/watch?v=.... Nie wiem sam czy to do mnie, ale daję do myślenia.

Nie podrywamy dla

Nie podrywamy dla zaspokojenia swoich chorych ambicji, a jedynie dla tego, aby kiedyś móc powiedzieć..' Poznałem wiele kobiet, przeżyłem wiele sytuacji, ale Ty, jesteś dla mnie najlepszym wyborem..'

"Rozmieniasz się na

"Rozmieniasz się na drobne.
Rozdajesz, tracisz gdzieś z przypadkowymi osobami te emocje, które mógłbyś ulokować lepiej, dać je komuś kto je doceni, zapamięta do końca życia, nawet gdy już nie będziecie razem. Nie szkoda Ci tego? Tych maleńkich kawałeczków samego siebie traconych bezpowrotnie w klubowych toaletach i na parkingach? I nie mówię tu o fizjologii - ale chyba, aż tak nieogarnięty nie jesteś, żeby tak myśleć. "

a co jeśli ta jedna wielka lokata okaże się chybiona?, i naraz z niczym zostajesz - wypalonym, zgorzkniałym wrakiem który chciał mieć wszystko a ma gówno... Tutaj nie ma prostych recept... zbyt fajnie byłoby...

Portret użytkownika Elba

Oj proszę Cię. Przegrałeś,

Oj proszę Cię.

Przegrałeś, leżysz na glebie...
I co robisz?
Wstajesz, otrzepujesz pył z portek, i w drogę.

Chyba to świadczy o naszym człowieczeństwie?
Umiejętność wyciągania wniosków z porażek, które właśnie dlatego są tak potrzebne.

Dzięki za komentarz Smile

jesteś pewna że po tak dużym

jesteś pewna że po tak dużym krachu i bankructwie po całości wystarczy wstać i otrzepać portki?, i że takie coś nie będzie rzutowało na relacje w przyszłości?, aha, i o co prosisz?

Portret użytkownika Elba

Proszę o nieco więcej wiary

Proszę o nieco więcej wiary Smile

Pewnie, że będzie rzutowało - no chyba, że masz Alzheimera.

Po dużym krachu i bankructwie - otrzepiesz stare portki, a dopiero po jakimś czasie stać Cię będzie na nowe, ale kiedyś w końcu się dorobisz.

Proste.

Uważasz, że lepiej w ogóle się nie angażować (ze strachu przed ewentualną klapą przedsięwzięcia?)?

Kto nie ryzykuje, nie pije szampana.

Portret użytkownika Guest

dywersyfikacja

dywersyfikacja

Portret użytkownika Elba

Tak. Tylko wychodzi na to, że

Tak. Tylko wychodzi na to, że stawiasz na poziomą.

Ja wolę tak: lokuję, obserwuję, nie przynosi profitów, wycofuję (póki jest co) i szukam następnej kierując się doświadczeniem zdobytym przy poprzedniej.

co ma wiara do Alzheimera i

co ma wiara do Alzheimera i szampana? trochę banałami/frazesami lecisz... jak życie naprawdę porządnie dojebie, to bywa, że ludzie się już nie podnoszą - każdy jest inny, ma inny próg wytrzymałości/odporności i trzeba to brać pod uwagę...

Portret użytkownika Elba

Alzheimer - w sensie pamięci

Alzheimer - w sensie pamięci o poprzednich partnerach.
Jasne, że emocje które mieliśmy w byłych związkach rzutują na kolejne (zwłaszcza jakieś wyjątkowo traumatyczne).

I co do odporności psychicznej też racja.
Nie każdy ma na tyle silną psychikę, żeby się ogarnąć po czymś wyjątkowo trudnym.

Tylko - czy to nas powinno zniechęcić do wchodzenia w głębsze i dłuższe relacje? Strach przed tym, że mnie życie "dojebie"?

To może zrezygnujmy z posiadania dzieci? Bo przecież może stać się coś strasznego z nimi?
Albo ze stałego partnera, bo się zakocham, urodzę mu dzieci, a on mnie puści kantem z jakąś panną (żeby było mocniej, to np. w trakcie mojej ciąży)?

Tak się nie da.
Żyć ostrożnie, kalkulując - co warto, a co nie i stale szacując ryzyko.

Może jestem naiwna (pewnie tak), ale nie wyobrażam sobie życia w ciągłym stanie strachu o to, że dokonałam złego wyboru.

Portret użytkownika Guest

ostatnio taki scenariusz z

ostatnio taki scenariusz z otrzepywaniem pyłu widziałem w "Rocky"

"Czy zastanawiałeś się kiedyś

"Czy zastanawiałeś się kiedyś dlaczego podrywasz? ... Co Ci to daje oprócz oczywistych kwestii (fizyczna przyjemność, rozrywka)?"

jakoś dla mnie to nie jest oczywiste, bo z mojego doświadczenia (i wielu innych osób) podrywanie z rozrywką, fizyczną czy jakąkolwiek przyjemnością ma niewiele wspólnego

widzę, że ma Pani strasznie negatywny stosunek do przygodnych przyjemności, których i tak jest strasznie mało w naszym kraju... widać w klubach, jak kobiety permanentnie stronią od kontaktów z obcymi facetami, to już jest wręcz masowe i ewidentnie niepokojące zjawisko

ps. u mnie obraz ma wiele barw, a gorzej wygląda rama (czyt. chyba nie umiem sprzedać damskiej części społeczeństwa swojej wysokiej wartości Smile)

Portret użytkownika Elba

Przemo - jak Cię proszę, nie

Przemo - jak Cię proszę, nie "paniuj" mi, bo głupio się czuję Laughing out loud

"podrywanie z rozrywką, fizyczną czy jakąkolwiek przyjemnością ma niewiele wspólnego"

Hm... Mówisz? To z czym, jak nie z przyjemnością?
To jakaś forma pokuty?
Męka pańska?
Obowiązek?

Co do kobiet stroniących od obcych facetów.
Wiesz, może to po prostu rozsądne z ich strony?
Przygodna przyjemność - jak to określiłeś - może nieść za sobą niezbyt przyjemne przygody (że tak sparafrazuję Twoje określenie).

to jest temat na osobny wpis,

to jest temat na osobny wpis, a nie komentarz. W dużym skrócie,

podrywanie, uwodzenie z założenia ma być przyjemnością, a "w praniu" okazuje się mordownią, o czym przekonują się co raz częściej kolejne rzesze młodych adeptów, wilczków wysublimowanej bajerki...

człowiek idzie pozytywnie i bojowo nastawiony na takie dg czy ng, aby spędzić fajnie czas z jakąś kobietą/kobietami (zarówno czerpiąc jak i dając przyjemność), a wraca z workiem pełnym zlewek i rozczarowań w związku z tym, co te kobiety sobą reprezentują (nie chce już mi się na siłę ich uzdrawiać i do facetów przekonywać)

jedyny plus takiego dg to trening nóg (czasami robiłem po kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt km łażąc po ulicy, galeriach i innych łowiskach), no i satysfakcja, że zrobiłem co mogłem i kolejne +kilkanaście, czasem kilkadziesiąt zagadanych kobiet.. tylko, że jak już wchodzisz w liczby trzycyfrowe to przestaje robić wrażenie kolejne + kilkadziesiąt... a Ty dalej o zgrozo nie poznałeś fajnej laski, co najwyżej ładne (tych nie brakuje), a to nie to samo

na szczęście na wielu innych polach aktywności znajduję wiele przyjemności (gdzie ludzie są bardziej wdzięczni), więc żyję dalej Smile

Ci co traktują kobiety i relacje z nimi jako cały swój świat pewnie już by albo gdzieś wisieli, albo na dnie rzeki leżeli Laughing out loud

Portret użytkownika Elba

Może czas zmienić rejon

Może czas zmienić rejon poszukiwań?

Gdybym była facetem (nierealne, ale pomarzyć warto) - raczej nie skupiałabym się na ciągle tych samych łowiskach (jak to ująłeś).

Są biblioteki (tak, tak - wiem, zaraz usłyszę, że tam siedzą same pasztety Tongue), wieczory filmowe (z ambitniejszym repertuarem), etc...

paradoksalnie (a może wcale

paradoksalnie (a może wcale nie paradoksalnie) nie szukam w klubach kobiet z bogatym wnętrzem, a raczej z ponętnymi walorami fizycznymi. Idę zasadniczo z nastawieniem, żeby przelizać się, a może coś więcej.. tylko chętnych kandydatek brakuje Smile kobiety (wbrew powszechnym pua-opiniom) wcale nie idą tam po takie atrakcje i to mnie martwi...

nie chcę teraz rozglądać się za kandydatką na stałą partnerkę, bo pewnie nie będę jej wierny dopóki się nie wyszumię, nie zrzucę ciśnienia... a nie zrzucę ciśnienia dopóki nie zacznę spotykać w klubach czy gdziekolwiek indziej kobiet spragnionych przelotnych niezobowiązujących igraszek (oczywiście z pominięciem stosunków w czystej postaci!), w grę wchodzi wyłącznie lizanko, macanko i zabawy oralne Smile

Portret użytkownika Elba

Aha BTW - określenie

Aha Laughing out loud

BTW - określenie "przelizać" uważam za wyjątkowo obrzydliwe.
Przelizać to można znaczek pocztowy.
Fuj.

Pocałować - się mówi.

Przemo, a Ty się nie boisz, że "przeliżesz" kiedyś przy okazji opryszczkę, albo WZW typu B? "Przelizując" się z kobietą nie stroniącą od przelotnych niezobowiązujących igraszek, "przelizujesz" jednocześnie wszystkich swoich poprzedników, którzy gościli tam ze swoimi językami, wargami i wiadomo czym...

Jakoś to do mnie nie przemawia.
Ale może jestem przeczulona Tongue

"określenie "przelizać"

"określenie "przelizać" uważam za wyjątkowo obrzydliwe"

Ja mam inne zdanie. Widać nie pasujemy do siebie Tongue określenie 'przelizać' mi się podoba i fajnie kojarzy, podobnie jak 'zajęzyczyć'

""Przelizując" się z kobietą nie stroniącą od przelotnych niezobowiązujących igraszek, "przelizujesz" jednocześnie wszystkich swoich poprzedników, którzy gościli tam ze swoimi językami, wargami i wiadomo czym"

nie dajmy się zwariować, ja tak tego nie postrzegam, nie przeszkadza mi ta świadomość, a może nawet dodaje pikanterii Smile to prawie jak seks grupowy, którego prawie każdy by chciał choć raz spróbować...

Portret użytkownika Elba

Widocznie nie

Widocznie nie pasujemy.
Ubolewam.

Żart.
Laughing out loud

Zajęzyczyć?
Lepsze. Zabawne.

szczerze mówiąc to nie mam

szczerze mówiąc to nie mam przekonania, czy po drugiej stronie monitora siedzi (albo leży) kobieta.. i na pewno się nie dowiem

z resztą mniejsza z tym

Portret użytkownika Elba

Przemo Nie ma opcji, żeby

Przemo

Nie ma opcji, żeby prędzej czy później się nie walnąć i napisać jak facet. Nie mówiąc o tym, że mężczyźni jednak wyrażają się inaczej niż kobiety. No i na koniec: po kiego grzyba miałabym udawać kogoś, kim nie jestem?

Nie bardzo rozumiem.
Jakaś sugestia?

No ale dalej ciągnąc już to

No ale dalej ciągnąc już to co napisałem wcześniej - nie bierzesz pod uwagę, że te kobiety jednak są skore do jak to piszesz igraszek, tylko z takim szczegółem, że nie z każdym, tylko wpasowującym się w ich kanony facetem? Ja to widzę tak: podbijasz do najostrzejszych suczek w tych klubach, a po prostu jesteś dla nich spoza ich ligi w kwestiach wizualnych. Innej opcji nie widzę, żeby przy takim przemiale panienek nawet lizanka nie obskoczyć.

A co do wierności, to jaki problem ? Nie masz jak zdradzić przecież Laughing out loud

Portret użytkownika Elba

Tego typu panienki są bardzo

Tego typu panienki są bardzo spostrzegawcze i jestem pewna, że nawet gdy wygląd mężczyzny odbiega od ich wymagań, to wygląd wypchanego portfela z pewnością zrekompensuje te drobne niedociągnięcia Laughing out loud

Niekoniecznie. A co z takim

Niekoniecznie. A co z takim wariantem, że tak jak facet jest napalony na zgrabną niunię z fajnym tyłkiem, jędrnym cycem i słodką buźką, tak one są nagrzane na gości reprezentujących odpowiadający im poziom atrakcyjności fizycznej. I to jest dla takich kobitek np. typ gościa, którego chcą w takim klubie zaliczyć i kasa, czy "bajerka" nie ma dla nich znaczenia.

Portret użytkownika Elba

Myślę, że też jest

Myślę, że też jest prawdopodobny Smile

Znam nawet osobiście dziewczynę, która związała się z takim właśnie facetem (wysoki, zbudowany, przystojny, dobrze ubrany, głupi nieprawdopodobnie, niezaradny życiowo) i nawet tkwi z nim w związku.
Bywa.

tak się składa, że wygląd

tak się składa, że wygląd jest akurat moją mocną stroną, więc chybione podejrzenia Smile Jestem wysoki, przystojny, dobrze zbudowany, ale owszem nie jestem łysym rozpakowanym karkiem z mordą gangstera (więc w kanon takich lasek na pewno nie trafiam i nie wiem czy bym chciał trafić - jeśli już to co najwyżej na chwilę Wink). Tak samo z twarzy do ogra mi daleko, ale też nie mam pięknej buzi Christiano Ronaldo czy fryzurki Justina Bebiera (w ten kanon też nie wkręcę się). Z drugiej strony też bym nie chciał, bo u facetów to oni mają przesrane Laughing out loud

Jak to określił jeden gość z tej strony takie ze mnie wizualne HB7 jest, w sumie atrakcyjny fizycznie, ale szału nie ma Smile

ps. znam też z tej społeczności paru kolesi, którzy mają dużo lepszy wygląd ode mnie i wcale nie mają łatwiej, bo widziałem ich podejścia i reakcje kobiet

Portret użytkownika Elba

Przemo Uderz w stół, a

Przemo

Uderz w stół, a nożyce...

Nie miałam Ciebie na myśli.
Nie znam Cię i nie próbuję się nawet domyślać jak wyglądasz.

To był luźny przykład z życia wzięty.

ale to przecież była

ale to przecież była odpowiedź na komentarz usera bartt Shock

więc co się Pani wtrąca Tongue

Portret użytkownika Elba

Jeszcze raz ktoś powie do

Jeszcze raz ktoś powie do mnie "Pani" i znajdę gada i kopnę w PUAzadek. Czy wyraziłam się jasno?

Laughing out loud