To będzie dopiero NG! Była 19:30. Coś wisiało w powietrzu. Wyszedłem z domu, gdy tylko przekroczyłem próg ktoś dzwoni. Okazało się, że to koleżanka z siłowni chce żebym pojawił się na jej 18nastce [sick!]. Niestety mam już plany na dzień w którym ona wypada. Mówię, że może się pojawię chociażby tylko na chwile żeby złożyć życzenia, później rozmawiamy jeszcze trochę. Dobra.