Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Wygląd zewnętrzny a uwodzenie - Neal Caffrey

Portret użytkownika Neal Caffrey

Blog będzie odpowiedzią dla wszystkich forumowych Kazków, którzy wciąż walczą między sobą próbując ustalić istotność wyglądu w uwodzeniu.

Weźmy pod lupę podejście. Na potrzeby tego bloga musimy stworzyć naszego wirtualnego bohatera - nazwijmy go John. John siedzi właśnie w barze otoczony dymem z nikotynowych dopalaczy i sączy swojego drinka rozmyślając nad istotą wyglądu w podrywaniu kobiet, kiedy do lokalu wchodzi ona. Ciemne włosy, czerwone usta oraz czerwona sukienka podkreślająca wysiłek który wkłada na siłowni walcząc o takie ciało. Nasz Johny nie potrafi oderwać od niej wzroku. Postanawia podejść. Łapie kontakt wzrokowy, po chwili wstaje od baru i robi podejście. Tutaj na chwile czas staje w miejscu, bowiem nadchodzi czas rozważań i wyboru. Staję przed wami niczym Wyrocznia w Matrixie dając do wyboru dwa możliwe zakończenia tej historii, jednak w odróżnieniu od filmowej wersji ja pokaże wam oba zakończenia czy tego chcecie czy nie. Koniec końców pozostaje wam tylko wygodnie usiąść w fotelu [jeżeli jeszcze tego nie zrobiliście] i przygotować się na dalszą część podróży.

Jako, że rozważamy znaczenie wyglądu w podejściu do obcej kobiety, a ja nic nie wspomniałem jeszcze o tym jak nasz bohater wygląda stajemy na rozwidleniu dróg. Pierwsza z nich to droga przystojnego [cokolwiek to dla was oznacza, ale o tym później] mężczyzny, a druga logicznie idąc jest drogą tego mniej przystojnego, jednak zadbanego faceta. Tutaj nawiasem mówiąc mógłbym przedstawić wam kolejne rozwidlenie - mężczyzny totalnie nieogarniętego, takiego który stroni od kąpieli a ostatni raz u fryzjera był jeszcze zanim gumy TURBO wyszły ze sprzedaży. Jednak darujemy sobie tą drogę. Dlaczego? Otóż dlatego, że szkoda nam na to czasu, ponieważ nie sądzę aby ktokolwiek z to czytających mógł się z tym utożsamić. W końcu same najlepsze partie to czytają, prawda Panowie? Wink

Wrzucamy pierwszy bieg, zwalniamy hamulec. Czas znowu zaczyna biec normalnym tempem, a my ruszamy drogą barowego podrywu zarówno przystojnego, jak i tego mniej.

Nasz John podchodzi do naszej czerwonoustej Pani. Jednak zanim podejdzie i zanim zostanie wypowiedziane pierwsze słowo już jest oceniany. Na pewno słyszeliście o tych magicznych pierwszych kilku sekundach podczas poznania w których kobieta w swojej głowie już rodzi wizje tego jaki jej uwodziciel może być. Dzieje się tak dlatego, że kobiety mają znacznie lepiej wykształcony instynkt. One CZUJĄ chociaż czasami nie rozumieją co czują. Co prawda jedna lepiej, jedna gorzej, a jeszcze inna prawie wcale, nie mniej jednak lata ewolucji dały im w tej umiejętności przewagę nad mężczyznami. W tym niewerbalnym etapie główną rolę odgrywa zewnętrzna prezencja, bowiem na jej podstawie kobieta przypisuje Ci pewne cechy. Stąd wszyscy PUA-trenerzy tak tłuką na swoich kursach jak ważna jest mowa ciała. "Chodź wyprostowany!", "nie garb się!", "wyciągnij ręce z kieszeni!". Wszystko to po to, żeby zanim zdążysz wydusić z siebie jakieś zdanie już zbierać plusiki w jej głowie. Te plusiki składają się na atrakcyjność zewnętrzną. Tutaj też pierwsze skrzypce hula Twój wygląd zewnętrzny. Jednak jak myślisz, kto wygra batalię o kobietę - niepewny siebie gość wyglądający jak klon Justina Biebiera, czy siedzący w tematyce uwodzenia zadbany PUAs? Ja stawiam na tego drugiego, Ty będąc ze sobą szczery pewnie zrobisz to samo. Pytanie to zadałem specjalnie w taki sposób, żeby ukazać Ci pewną zależność; sam wygląd vs. umiejętności uwodzenia.

Skoro to już sobie ustaliliśmy wróćmy na chwilę do naszego Johna. Jego przystojna wersja zbierze jeden plusik więcej w "rozgrzewce" przed prawdziwym meczem. To tak jakby wygrać losowanie w meczu piłkarskim, wiecie - wybierasz połowę/kto zaczyna mecz. Niby to jakaś kontrola, jednak dobrze wiesz, że chu*a zmienia jak grać nie umiesz. Jako, że na pewno damsko-męskie mecze w klubach nocnych nie są wam obce zakładam, że na pewno dobrze wiecie jak łatwo ten plusik [przewagę w losowaniu] będzie później stracić, ba! Nawet w pierwszych dwóch zdaniach można sobie strzelić takiego samobója po którym już się nie zdołacie podnieść. Tak więc, cała zabawa w uwodzenie tak na prawdę zaczyna się nieco później.

Czas na chwilę wyjaśnień. Dlatego teraz zjeżdżamy zatankować kilkoma kluczowymi sprawami naszego automobila, którym przemierzamy przez nasze rozważania.

Skoro się zatrzymaliśmy, Ty też się na chwile zatrzymaj i pomyśl nad tym o co chciałbym Cię teraz zapytać. Mianowicie - pomijając wszystkie cechy charakteru i umiejętności, skupiając się tylko na wyglądzie: jak dla Ciebie wygląda przystojny mężczyzna?

Zastanów się..

Teraz pomyśl sobie ile z tych rzeczy można osiągnąć poprzez trening/dietę/zmianę garderoby/nową fryzurę/wizytę u dentysty/dermatologa/etc.

Moim zdaniem zadbany mężczyzna = przystojny mężczyzna.

Na dowód tego podam Ci kilka przykładów. Rozmawiałem kiedyś z moją znajomą na temat wyglądu w relacjach damsko-męskich. Przyznała, że wygląd u mężczyzny ma dla niej bardzo duże znaczenie [co z resztą można było powiedzieć o niej tylko patrząc na nią]. Później pokazała mi zdjęcie faceta z którym kręciła. I wiesz co? Wcale nie wyglądał jak Dżordż Kluni. Nie mniej jednak to on znalazł sposób na nią. Nie musisz jednak szukać odpowiedzi daleko. Rozejrzyj się dookoła [będę bardziej zadowolony jak sam to dostrzeżesz w swoim otoczeniu]. Popatrz na swoich znajomych, na obcych ludzi na ulicy. Ilu z nich na pierwszy rzut oka wygląda zwyczajnie, a pod rękę idą z HB100. Czasami zamiast szukać wymówek warto rozejrzeć się za odpowiedziami.

Piszę o tym dlatego, że mam w sobie na tyle pewności siebie, żeby powiedzieć, że każdy uwodziciel/trenerPUA i czy to Hoon, i czy to Marso, i czy to Ron, i czy to Neal Caffrey wie, że w każdym z nas drzemie ten przystojny, czarujący i wyjątkowy mężczyzna. Droga żeby go odnaleźć nie zawsze jest krótka. Jedni mają łatwiej inni trudniej, jednak to Ci najwytrwalsi zbierają największe plony.

Dobra, zatankowaliśmy. Wsiadamy do naszej bryki i wracamy do Johna.

Po powrocie na trasę zdajemy sobie sprawę, że nasze rozwidlenie drogi, tak na prawdę było tą samą drogą. Oba pasy prowadziły do tego samego miejsca, jednak podobnie jak na torach wyścigowych jeden pas był od zewnętrznej na zakrętach, stąd na starcie nasz zadbany miał nieco więcej drogi do pokonania niż przystojniak, co wcale nie znaczy, że nie mógł zmienić pasa na pierwszym wirażu. Wink

Podczas gdy my tankowaliśmy i ucinaliśmy sobie pogaduszki Johny nie próżnował. Po naszym powrocie na trasę widzieliśmy już tylko jak wsiada do taksówki z nieznajomą brunetką w czerwonej sukience..

Tutaj nasza wspólna podróż dobiega końca.

PS: Jeżeli masz jakieś pytania/problemy ze strefy kontaktów damsko-męskich napisz, w wolnej chwili postaram się pomóc.

PS: Zanim wylejesz swój ból dupy.
Jak dobrze wiesz na umiejętności uwodzenia składa się masa rzeczy. Dlatego zanim zarzucisz mi, że ten Neal Caffrey to głupoty pisze, bo dobry ze mnie PUAs, już siedzę w tym tyle czasu, czytam a i tak jakiś Mietek z wyglądem Brad'a Pit'a wyrywa mi Dżesikę, chociaż te jego teksty i barwa głosu to brzmią jak kaszel świni na temat nowej płyty Gangu Albanii, to zadaj sobie pytanie czy na prawdę tak wiele poświęciłeś nauce uwodzenia? Zapytaj siebie ile czasu spędziłeś rozmawiając z kobietami? Ile czasu czytałeś i analizowałeś to co czytasz? Pomijając fakt, że w takim wypadku przemawia przez Ciebie frustracja, to może jednak wciąż długa droga przed Tobą.

Odpowiedzi

Rozejrzyj się dookoła.

Rozejrzyj się dookoła. Popatrz na swoich znajomych, na obcych ludzi na ulicy. Ilu z nich na pierwszy rzut oka wygląda zwyczajnie, a pod rękę idą z zajebistym przystojniakiem. Czasami zamiast szukać wymówek warto rozejrzeć się za odpowiedziami.

Prosto z mostu, bez owijania

Prosto z mostu, bez owijania w bawełnę, w pełni się z Tobą zgadzam choć na pewno mam większe aspiracje na ZADBANEGO niż DŻASTINOWATEGO Johna, ale jakbym zobaczył, że dziewczyna pobiegła do DŻASTINOWATEGO faceta z mokrymi gaciami, to bym nie żałował, a jeszcze w duchu jej podziękował, że mnie spławiła. Akurat mnie nie jarają one stand nighty, związki bez zobowiązań i inne wymyślne rzeczy, albo dajemy z siebie 100% albo nic, więc po prostu zaoszczędził bym energię, którą bym wkładał w tę relację.

Portret użytkownika Neal Caffrey

"Zadbany PUAs może tańczyć

"Zadbany PUAs może tańczyć wokół panny od początku jak małpa na kiju. Ona jednak większość wieczoru będzie starała się zagadywać i podrywać klona Biebera."

Nie masz pojęcia na czym polega uwodzenie skoro myślisz, że to skakanie i tańczenie koło panny.

"następna rzecz: dlaczego zakładamy że przystojny facet nie może być zadbany i pewny siebie? Ja zmodyfikuję historię o Johnym: Johny podchodzi pewny siebie jak Rambo po kolacji po czym widzi jak HB9-10 wodzi wzrokiem za Bieberem który ma dobre ciuchy i socjał."

Nie ma ludzi o identycznych cechach i o takich samych zdolnościach. Każdy jest inny. Dlatego też ile ludzi tyle gustów, stąd nasz Johny może mieć poczucie humoru, które rozbawi do łez naszą Dżesikę, a Justin Bieber może dla niej sypać sucharami, które na inną Panią działać będą w zupełnie odwrotny sposób. Zobacz jak małostkowy przy tych wszystkich możliwych generacjach cech jest WYGLĄD.

"Co- pytam się- Johny może zaproponować wtedy tamtej pannie?"

Jak to co? Siebie. Jeżeli uważasz, że Panny lecą tylko na tych co mają gruby hajs i wygląd to odsyłam Cię do mojego PS na temat bólu dupy. Wystarczy być zadbanym, dobrze ubranym [nie w koszule za 1000zł, ale przyzwoicie] oraz mieć umiejętności w uwodzeniu, a kobiety będą wydawać swoje pieniądze i stawiać Ci drinki w zamian za Twoje towarzystwo. Nie pisałbym tego, gdybym tego nie doświadczył.

"Do taksówki panie szwagier laska wsiądzie sobie z Biberkiem, po to by zazdrościłu koleżanki ciasteczka. A Biberek znudzony potraktuje to jako oczywistość że się nie musi starać bo często tak ma."

Poważnie? Co to za panny, co sypią się po kątach żeby koleżanki zazdrościły? A co jak koleżanki nie zobaczą? Dzwonią po nie, żeby wyszły przed klub bo wsiadają do taksy z niezłym ciachem? Hehe Wink

"Wiraże, wygranie losowania? Ogarnij się człowieku! Historyjka w realiach wygląda tak: Johny podszedł, produkuje się dzielnie jak banknoty w Zimbabwe podczas inflacji, laska coś tam do niego mówi, a po 15 min i wypiciu drinka na jego koszt przeprasza i idzie do kibla gdzie w kolejce Bieberek spity i znudzony opowie jej obleśny kawał o kupie, ona się zaśmieje i będą się całować 3 min później bo , jak to ona powie koleżankom "on był najprzystojniejszy w klubie"

Jakby przede mną ktoś też na siłę się produkował i produkował, to też miałbym go po jakimś czasie dosyć. Z interakcji należy czerpać obopólne korzyści. To znaczy, że należy zaciekawić sobą kobietę tak aby nie odeszła i z każdą chwilą chciała poznać Cię bardziej.

"A SKĄD TY JEDEN Z DRUGIM WIESZ ŻE ONA CHCE POZNAĆ JAKI JESTEŚ JAK JEJ Z RYJA NIE PODPASOWAŁEŚ????????"

Nie da się poderwać każdej kobiety. Jednak problem w niepowodzeniach leży głębiej niż na "ryju".

Wiesz co, Twój największy problem polega na tym, że jeżeli Ty czegoś nie doświadczyłeś to z natury wpajasz wszystkim, że oni tego też nie mogą doświadczyć.

PS: Jasne, zawsze dobrze powymieniać się zdaniami i opiniami. Można się przy okazji wiele nauczyć Wink

Jak dla mnie masz 100% racje

Jak dla mnie masz 100% racje bo doświadczyłem tego na własnej skórze, nigdy nie byłem pewny siebie ani nie miałem dobrej gadki, po prostu podobałem się kobietom z wyglądu i to mi wystarczało gdy koledzy dwoili się i troili żeby wyrwać jakąś panne, więc nikt mi nie wmówi ze wygląd nie ma znaczenia.

Portret użytkownika Guest

Adwokat, niuniusiu! No ty

Adwokat, niuniusiu! No ty masz 17 lat!!!!! O jakich kobietach mówisz?!?! Na tej podstawie wyciągasz wnioski o związkach, "wyrywaniu"? Przestan!

Portret użytkownika Neal Caffrey

Marso, krótko, bo klepałem to

Marso, krótko, bo klepałem to wczoraj w nocy. Zwykle od takiej formy wolę wymianę zdań twarzą w twarz na dany temat. Jednak jak to mówią "jak się nie ma tego co się lubi.."

"Wielokrotnie wygrywałem z gościami, którzy rozmawiali z dziewczyną, z przyklejonym piwem do klaty. Ubrani w drogie ciuchy, wyperfumowani i wypakowani.
Jednak umiejętność obserwacji, uderzenia w odpowiednim momencie, powoduje efekt "księcia z bajki" i cała otoczka gościa z piwem znika."

Dokładnie, bo od naszego sukcesu zależy znacznie więcej niż ładna buzia i wypchany portfel.

ale jak masz ladna buzke(bo

ale jak masz ladna buzke(bo juz niejedna kobieta Ci to wmowila) i znasz podstawy to jestes 'w domu'hahaha Laughing out loud

Portret użytkownika TYAB

idę robić operację plastyczną

idę robić operację plastyczną

Ja też xD

Ja też xD

Pierwszy akapit zapowiadał

Pierwszy akapit zapowiadał się naprawdę interesująco. Myślałem, że będzie podjęty temat, na przykład, że rozkminy na temat wyglądu nie mają sensu, bo liczy się coś więcej niż wygląd(fajny przykład, że z pozoru zwyczajni kolesie chodzą z HB100 - bo to się zdarza i każdy to widział). Na przykład, to, że twoje podejście może spalić nie twój wygląd, ale fakt kłótni kobiety z siostrą, problemy w pracy, albo to, że chłopak ją zdradził. A ten blog był naprawdę o wyglądzie Wink

Portret użytkownika Guest

Heath... no strasznie ale to

Heath... no strasznie ale to strasznie spłycasz. O ile wczesniejsze Twoje wpisy tchnęły jaką taką otwartością, obiektywizmem, to obecne komentarze przypominają mi betonową mentalnośc na zasadzie "dlaczego? Bo tak". Odnoszę wrażenie, ze na podstawie niewielkiej próby, jednostkowych postaw, albo wąskiej niereprezentacyjnej grupy wysnuwasz wnioski zbyt ogolne. Zerknąłem na profil i wiek - niemało, ale szału nie ma. Jestes jakby na pograniczu: przerosnięty, skrzywdzony młodzieniec, ktory jeszcze nie zdążył nabrać dystansu do przeszłości i optymizmu na przyszłość. Moja obserwacja rzeczywistości, relacji, postaw, priorytetow pozwala na sformułowanie wniosku, ze niczego, ale to niczego nie można ze 100% pewnoscią przewidziec. Bardziej doswiadczylem sytuacji, w ktorych maslany wzrok panienki szybciutko mętniał wraz z ilością wypowiadanych przez przystojniaka zdań. Oczywiscie mowię o tych bardziej inteligentnych, ktore były w stanie ogarnąć intelektem co on do niej rozmawia.
No i działa to w drugą stronę. Kto jest targetem dla kretyna w wieku 17-18 lat, a kto dla ogarniętego 25-30 latka (nie chodzi mi tu broń boshhhh, ze 17-latkowie to kretyni, chodzi mi o skrajne bieguny). Na ile ten pierwszy dostrzega empatię, poczucie humoru, intelekt swojej HB 379, a na ile ten dojrzalszy potrzebuje wizualnie lalki barbie?
Ilu facetow, tyle ideałów. Ten ma łatwiej, ten trudniej... Ja bym raczej powiedział: mają INACZEJ na starcie. A efekt koncowy to wypadkowa wielu zmiennych. Chyba, ze efektem koncowym ma byc przygodny lodzik w kiblu jakiegos klubu. Jeżeli tak, Heath, to chyba sie nie rozumiemy.

Portret użytkownika Ulrich II

na pewno wygląd ma znaczenie,

na pewno wygląd ma znaczenie, żyjemy w czasach przekazu głównie wzrokowego, w reklamach, teledyskach kult zdrowego opalonego ciała
kto by nie chciał mieć ślicznej, zadbanej dziewczyny ?
chyba każdy
pytanie na ile ten suwak atrakcyjności jest ważny

ja sam byłem długo żylasty, a kilka lat temu zacząłem ćwiczyć teraz to widać dość konkretnie i kobiety też to widzą, komentują, obmacują itp.
więc wygląd ma jakieś znaczenie i jestem tego żywym przykładem

ładni ludzie mają łatwiej w życiu i więcej im sie wybacza, to nawet jest naukowo udowodnione

Portret użytkownika Guest

nikt nie mowi, ze nie ma. Ale

nikt nie mowi, ze nie ma. Ale Heath ustawił go na piedestale; tylko ładna buzia i niemal nic poza tym. Nie zgadzam się z tym. W tym tygielku jest sporo więcej co ma znaczenie i kobiety, ktore ja znam, to potwierdzają.

Portret użytkownika Ulrich II

bo to jest jak z miejscem

bo to jest jak z miejscem urodzenia, gościu z bogatej i wpływowej rodziny ma łatwo, gościu z biednej, owszem, może osiągnąć to samo lecz będzie go to kosztować dwa razy więcej sił i starań
ponadto
skąd możemy wiedzieć czy niektóre kobiety nie lecą na przystojniaków, być może nawet żaden do nich nie podszedł lub boją sie zaryzykować związek czy małżeństwo
a może wolą brzydszego, ale stabilniejszego który pomoże wychować dzieci ?
temat rzeka, jak ludzkie charaktery Wink

Portret użytkownika Neal Caffrey

Dokładnie o tym napisałem mój

Dokładnie o tym napisałem mój blog.

Portret użytkownika Ulrich II

tak teraz mi sie

tak teraz mi sie przypomniało, że na forum były poważne gównoburze (chyba nawet z likwidacją kont) wyłącznie przez kobiety, strach pomyśleć jakby konto miała kobieta z urodą Adriana Limy czy Candice Swanepoel ich tysiące wiadomości na privie pewno rozjebały by to forum Laughing out loud

ale oczywiście bez związku ... Wink