Poranek…. słyszysz dźwięk budzika, szukasz po omacku komórki żeby się zamknął. Otwierasz oczy, spoglądasz przymrużonymi oczami w sufit. Chodź spałeś niecałe 6 godzin, czujesz się jak po dobrze przespanej nocy. Widzisz błękit nieba za oknem i ciepłe strumienie światła wpadające do pokoju. Nie masz zamiaru spędzić ani sekundy dłużej w tym łóżku.