Mając ponad dwa lata względnego spokoju, czasu na przemyślenie swojego życia, poukładania tego co zepsułem w swoim pierwszym wieloletnim związku (się zepsuło za moim przyzwoleniem) poznałem kogoś, kto właściwie w sensie dosłownym nie był z mojego świata. Miała polskie korzenie, zatem Jej pobyt tutaj był czyms względnie oczywistym.