W sumie na wyjazd zdecydowałem się dzień przed wyjazdem. Jechaliśmy dość dużą ekipą dwa dni przed. (Od razu uprzedzam pytania, wpisy pod blogiem - tak, wyjechałem do domu w drugim dniu festiwalu, nie byłem do końca). Rozbici w lesie, stworzyliśmy obóz i bawiliśmy się.