I co łajzo - znów to samo. Kolejny taki sam wieczór,styrany po pracy. Znów dopalasz kolejnego splifa popijając powoli piwem pszenicznym.
W głośnikach oldschoolowe instrumentale - w głowie znów te same pytania, co dalej z Twoim życiem, czemu ona Cię olała i czy jest sens to wszystko zmieniać?
Przecież w sumie pasuje Ci takie życie, takie wieczory, nie masz czym się przejmować - po prostu ściągnij bucha, popij i się wyluzuj.
Jednak masz jeszcze w głowie trochę rozumu, coś Ci przeszkadza. Tak widać to bardzo dobrze drogi koleżko. Jak - pewnie zapytasz. A tak, że jednak siedzisz na tej pieprzonej stronce, wypisujesz wszystko co przychodzi Ci do głowy. Jesteś ze sobą szczery - tak dobrze myślisz, jesteś taki, trochę jak na ironie, pod wpływem używek potrafisz myśleć "trzeźwo". Przyznać się do swoich błędów - znaleźć je, szukać rozwiązania.
Gdybyś nie chciał tego wszystkiego zmienić, olał byś pisanie tego bloga - olał byś wszystko co się teraz dookoła Ciebie dzieje, znów byś się skończył w ciemnym pokoju, budząc się rano kolejny raz do pracy. Tak w kółko - dniami, tygodniami, ba latami.
Pytasz się, co dalej z Twoim życiem łajzo. Jak nie ruszysz dupy, będzie cały czas takie samo. Zmień to kurwa, przecież tego chcesz. Masz marzenia? Haha - odpowiem Ci nawet na to pytanie, tak masz kurwa marzenia. Przecież chcesz mieszkać w jakimś pierdolonym ciepłym kraju - gdzieś, gdzie będziesz mieć słońce cały rok, gdzieś, gdzie będziesz mógł po pracy iść poleżeć na plaży ze swoją kobietą. Hajs? W sumie jebać hajs, jest on Ci tylko potrzebny na standardowe wydatki, typu jedzenie, lokum i od czasu do czasu jakieś zakupy i wypad z kobietą - przecież będziesz czerpać najwięcej przyjemności z mieszkania w miejscu, o którym tak bardzo marzysz.
Fajnie brzmi - co? A jeszcze lepiej by było, gdybyś to spełnił, więc rusz dupę - tak kurwa, rusz ją. Rób wszystko, żeby to się spełniło. Przecież doskonale wiesz jak po kolei kierować życiem, żeby to spełnić. Tak - masz to w swojej głowie, tylko zwyczajnie Ci się kurwa nie chce pierdolony leniu.
Pytasz się, czemu ona Cię olała - przecież na początku było tak fajnie. No ba, na początku zawsze tak jest, zaciekawiłeś ją, uwiodłeś ją, oddała Ci się - gdyby ona nie widziałaby w Tobie ciekawego faceta nie zrobiła by tego. Dziwisz się jednak, czemu nie wypaliło - już Ci mówię.
Zacząłeś ją nudzić swoim życiem, poznała Cię dokładnie, przejrzała. Postawiłeś ją na pierwszym miejscu. Nie masz żadnego kurwa innego zajęcia niż praca, piwo, spliff i spanie.
Jak chcesz ją kurwa utrzymać? Proponując, a nawet prosząc ją cały czas o spotkania, bo to była dla Ciebie jedyna atrakcja w Twoim nędznym życiu?
Nie wprowadzałeś kurwa nic nowego - cały czas to samo, monotonia pierdolona. Poczułeś się za pewnie, stałeś się leniwy - nic nie robiłeś żeby urozmaicić to wszystko. Chciałeś ją kurwa zaprosić na spliffa i piwo?
Ty cymbale - nie zauważyłeś tego, jak ten sport jest dla niej ważny w życiu? W końcu studiuje na tym AWF'ie. To dla niej cel na życie numer jeden - spełnić się w lekko atletyce, przy okazji prowadzić ciekawe, urozmaicone życie.
To sport, spełnienie w nim jest dla niej numer jeden, pierdolonym piorytetem w życiu - nie Ty.
U Ciebie jest na odwrót, a nawet w sumie inaczej - nie masz nic już teraz na swoim miejscu numer jeden. Twoje miejsce numer jeden odeszło. Zlało Cię - nie chciało się przy Tobie marnować. Dobrze zrobiła, dała Ci kurwiu nauczkę na życie. Musisz kurwa to zmienić, inaczej nigdy z żadną kobietą Ci nie wyjdzie. Chyba, że z jakąś ćpunką, która wciągnie Cię z ganji na coś cięższego - nie chcesz tego, widzę to w Tobie. Jest jeszcze nadzieja, nadzieja na zmianę w lepszego Ciebie - kogoś, kto będzie inną osobą. Tylko też musisz chcieć, ruszyć dupsko i pokazać, że Ci zależy.
Pytasz czy jest sens to wszystko zmieniać? Jeszcze się kurwa nad tym zastanawiasz?
Będziesz mieć lepsze życie, więcej okazji do poznawania kobiet, więcej przyjemności z życia, w końcu się kurwa ruszysz, zaczniesz robić coś, co Cię pasjonuje, a wiem, że trochę tego jest.
Wyjdzie Ci to kurwa nawet na zdrowie - nie będziesz codziennie dawał wpierdol swojej wątrobie i płucom.
Tak łazjo - jutro to przeczytasz, na trzeźwo, zobacz co byłeś w stanie napisać, podobno pod wpływem różnych używek jest się najbardziej szczerym - Ty teraz taki jesteś, dasz radę, wierzę w Ciebie - głowa do góry i prosto do spełnienia marzeń i celów.
Odpowiedzi
oby.
wt., 2014-03-25 00:27 — GMoby.
Odstaw trochę palenie, fajnie
wt., 2014-03-25 10:19 — NieBylobyTematuOdstaw trochę palenie, fajnie jest zajebać wiadro czy dżoja przy piwku, wychillowac, porozkminiać, ale nie jednokrotnie te lekkie fazy zejścia odbierały mi chęć do działania jakiegokolwiek.
Można od czasu do czasu- sam to robie i to każdego sprawa indywidualna, ale zaszczep w sobie sport, ćpaj sport a zobaczysz całkowitą odmianę.
Lepiej iść wyjebać się fizycznie na siłce czy basenie, niż zastygać często przy lufce
powodzenia w realizacji celów i spełnianiu marzeń.
U mnie siłownia na pierwszym
wt., 2014-03-25 10:33 — Charlie P.U mnie siłownia na pierwszym miejscu - polecam!
Powodzenia!
Mi palenie bardzo
śr., 2014-03-26 00:07 — BetelgezaMi palenie bardzo przeszkadzało. Chcę skończyć studia informatyczne, a powoli zaczynałem gubić się we własnych projektach... Faza fajna, ale u mnie bilans zysków/strat zawsze wychodził ujemny... i jeszcze ten dziwny ból głowy przy dłuższej próbie koncetracji (po kolokwiach zawsze myślałem ze umrę). Jakbym robił w jakimś supermarkecie i nie miał ambicji, to faktycznie takie życie by mi pasowało...
...ale w głębi duszy, każdy pragnie czegoś więcej, prawda?
Słowo od Mendozy: Trzeźwiej i
śr., 2014-03-26 18:25 — MendozaSłowo od Mendozy: Trzeźwiej i NAPIERDALAJ !
Blog do ulubionych.