JA: Jesteś wolnym człowiekiem?
ON: Yyyy No pewnie. A co?
JA: W przerwie na uczelni, zawsze musisz wyjść na fajka...
ON: I co z tego. Jakbym się zawziął to bym nie palił. Po za tym dużo nie palę, raptem kilka dziennie. Bartek kurwa, pali półtora paczki dziennie i żyje.
JA: Co weekend puszczasz kupon u bukmachera. Ile już kasy w to wjebałeś?