Moja praca mogła być wieloznaczna za co przepraszam na starcie, ale moja pewność siebie kazała mi napisać sprostowanie.
Panowie dla mnie osobiście kultura jest stylem bycia, kulturę można również utożsamiać z posiadaniem klasy. Kultura to nie słodzenie i ciągle głupkowate uśmiechanie się. Powiem bardziej dosadnie, kultura to nie lizanie dup laskom! Mówię o klasie, która wyróżnia mężczyzn wyjątkowych od przeciętnych. A teraz niech zada sobie pytanie każdy, który czyta mój wpis o kulturze. Jestem przeciętnym facetem czy raczej wyjątkowym mężczyzną? Jeżeli wybraliście te drugie, to uzasadnijcie to.
Pamiętać trzeba, że na kulturę ,, nie poleci” żadna dziewczyna, która
w ogole nie trzymała w dłoni prozy. Jeżeli poziom takiej dziewczyny wam odpowiada to rzeczą oczywistą jest, ze kultura jest zbędna.
KULTURA jest kluczem do kobiet wykształconych i inteligentnych, oczywiście nie mówię, że bez niej się nie da poderwać inteligentnej dziewczyny, ale czy myśleliście kiedyś o jakości waszych podrywów i kogo podrywaliście. Tak wiem piękne kobiety, ale czy inteligentne?
Celem podrywu jest przespanie się z dziewczyną. Ale czy tylko?
MOIM ZDANIEM PRAWDZIWYM CELEM PODRYWU JEST ZAFASCYNOWANIE SOBA KOBIETY.
Jak to Casanowa powiedział
,, Zniewól jej duszę, a z ciałem nie będzie problemu”.