Tak jestem już zmęczony, zmęczony ciągłymi zawodami miłosnymi... już nawet nie smutny, po prostu zmęczony.
Ostatni coś spadł na mnie w sylwestra, ale sam jestem sobie winny, byłem zbyt pijany... Ale to teraz nie ważne, nie zamierzam oglądać się za siebie.