Witam.
Siedzę już trochę na tej stronie i poczytałem w miarę... Teorię mniej więcej znam. Jak się domyślacie, praktyka leży..
Do dziewczyn zwykle szczęścia nie miałem. Przyznam, że nie wyróżniałem się zbytnio z tłumu i swoim zachowaniem przypominałem frajera. Chowałem się w tłumie, nie liczyłem na dziewczynę.. Co tu dużo mówić, podstawówka i prawie całe gimnazjum w plecy...