Kurde, zakochałem się. Wczoraj, nagle. Zupełnie straciłem głowę. Ona jest taka idealna, taka wyjątkowa, taka niepowtarzalna. Nie wiem, czy to magia piątkowej nocy, zapach jej perfum i niesamowicie miękkie włosy, czy może urok miejsca, jakim jest ławka nad naszym zalewem w granatową noc z niezliczoną ilością gwiazd nad głową? Było tak niesamowicie… Zastanawiałem się tylko gdzie jest kamera.