Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Blogi

Portret użytkownika Assassin

Traktuj damę jak dziwkę i dziwkę jak damę. Dlaczego?. Proste.

Cześć ludzie!.
Zastanawialiście się kiedyś nad sensem zdania " Traktuj damę jak dziwkę a dziwkę jak damę". Nie?. Szkoda , bo wiele ciekawego można z tego wynieść. Do czego zmierzam hm.. No już zaraz się rozpiszę Smile

n.d.

Moje wywody nt. wartości (atrakcyjności) naszej osoby

Zainspirowany ostatnimi blogami nt. składowych szeroko pojętej atrakcyjności postanowiłem dodać swoje trzy grosze do tego tematu. Moim zdaniem wartość każdego człowieka jest definiowana przez parametry zwane wartością godziwą lub wartością chwilową. Z pierwszym pojęciem stykają się bardzo często osoby pracujące w finansach.

Co to jest wartość godziwa?

Portret użytkownika Assassin

Zbędne pierdolenie , o wszystkim i o niczym. Piszę bo mogę.

Cześć wszystkim!. Dawno tutaj nie gościłem, ale dziś naszło mnie by w końcu coś napisać, nie wiem czy to będzie dla niektórych z sensem , a dla niektórych po prostu puste słowa bądź zerowa wiedza ,ale skoro mogę i mam czas by jakoś zabić nudę to przelewam myśli na słowa.

Portret użytkownika NinetyFourth

Perypetie numeru 94. - cz.6 - NG nr 2,3,4...

Hej, od niedawna czuję się już jak inny człowiek, zacząłem działać. Byłem już na czterech NG w ciągu 2 tygodni, rozpędzam się i chcę poświecić na to tyle czasu ile będę w stanie.

Najbardziej jestem zadowolony z wyrobienia sobie komfortu w klubach, czuję się swobodnie. Dwa tygodnie temu nigdy nie tańczyłem w klubie z dziewczyną i zawsze byłem pokraką w tańcu.

JAK WRÓCIŁEM DO BYŁEJ

…where we started?

Naczytałem się tego całego gówna. Przesiedziałem na tej stronie niezliczone ilości godzin, chłonąłem tą całą wiedzę zawartą tutaj. Nieskończona powtórka materiału.

Byłem małym głupim szczylem.

Nadal jestem głupi.

Portret użytkownika Pierrot

Co u mnie ?

Koniec, końców wylądowałem w małym miasteczku z którego wylatywałem w świat. Można powiedzieć, że sytuację zawodową mam ustabilizowaną i jakby nie patrzeć w perspektywie małego miasta, to co mam, to jest "coś". Po dużych zakrętach w moim życiu, gdy ostatecznie wylądowałem bez kasy, bez pracy, bez dziewczyny i bez znajomych z dawnych lat. To, to, co mam to jest coś.

Subskrybuje zawartość