Coś się we mnie zebrało, jakaś refleksja i chęć pseudopisania o jakże czym innym, jak o kobietach właśnie. I to nie zwykłych kobietach, tylko o niezwykłych: których oczy wołają ratunku! Które wysysają energię niczym wampir, które są przeurocze, piękne i seksowne i mają w sobie coś szczególnego. Jakiś magnes, który przyciąga.