Wyobraź sobie dziewczynę, idącą ulicą. Śliczna jak marzenie, obcasy jej butów stukają o płyty chodnika, krótka spódniczka odsłania długie, zgrabne nogi i opina jędrne pośladki. Burza gęstych, ciemnych włosów spływa na szczupłe ramiona, kusząco rozchylone, koralowe usta ukazują rząd śnieżnobiałych zębów... Cudo!
Z pewnością, gdybyś zauważył taką dziewczynę na ulicy, odjęłoby Ci mowę. Pewnie popatrzyłbyś chwilę, westchnął i pomyślał: "ona nie jest dla mnie". Skąd tak dobrze to wiem? Bo ja do niedawna zrobiłbym tak samo. Teraz jednak z tym walczę.