Jakiś czas temu przeczytałem pewien artykuł o energii - ludzkiej energii, o stanach emocjonalnych, które ludzie przejmują od siebie... Wczorajszy wieczór dał mi do myślenia i przypomniał mi się wspomniany wcześniej artykuł. Postaram się własnymi słowami, po któtce, przedstawić Wam o co w nim chodziło. Oczywiście nie będzie to tak zobrazowane jak powinno (nie pamiętam dokładnie wszystkiego, ponieważ czytałem go jakieś 8 miesięcy temu i szczerze mówiąc lekko olałem, nie wierząc w rzeczy, które były tam napisane.