Facebook to syf. Od kiedy zacząłem czytać tę stronę trzymałem się tej zasady, ale w moich ostatnich przygodach poczułem się chyba zbyt pewnie i o niej zapomniałem.
Panią A poznałem 5 miesięcy temu. Od razu zaiskrzyło i poszło "jak po maśle". Seks na trzecim lub czwartym spotkaniu. Byliśmy razem, wszystko było ok. Wykazywała niespotykane dla mnie zainteresowanie praktycznie się narzucając.