Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Powrót do aktywności.

Portret użytkownika Mick

Cześć. Dziś trochę o zdrowiu i przełamywaniu własnej psychiki.

Z trzecią dziewczyną z którą rozmawiałem na Tinderze, poszedłem do łóżka już na pierwszej randce, szybko doszedłem do wniosku że jeśli nie ma seksu na pierwszej randce, to nie ma sensu spotykać się dalej. Bo najczęściej nie ma "łognia" i ona nie jest w moim typie, albo ja w jej. Lecz jak już się znaleźliśmy w łóżku to musiałem się trochę nakręcać. Udało się, przez pierwsze 30 minut był szał ciał ale później już flauta. Mimo wysiłków już się nie udało postawić członka do pionu. Całe szczęście że partnerka okazała się mądra i wyrozumiała i nie odmówiła drugiego spotkania na którym poszło już znacznie lepiej. Ciało musiało się przyzwyczaić do nowego typu rozrywki. Przez prawie pół życia tylko z jedną kobietą, jeden nieudany skok w bok kilka lat temu. Przecież nikt z nas nie jest gwiazdą porno. Na kolejnym spotkaniu poszło już dużo lepiej a na czwartym naprawdę dobrze. Ale muszę przyznać że coś z tym dodatkowo robiłem.

Są różne przyczyny zaburzenia wzwodu. Mój polegał na uśpieniu popędu bo zasadniczo nie miałem nigdy problemów z erekcją samą w sobie. Nie chciał stanąć bo nie pożądałem dostatecznie, za dużo myślałem, nie potrafiłem przejść "do rzeczy" w sensie przełączenia się na doznania w momencie zbliżenia (bo nie należę do nieśmiałych). I zacząłem sobie zadawać pytanie o przyczyny. Przyczyną okazała się dieta. Od momentu podjęcia decyzji o podjęciu bardziej zróżnicowanego życia erotycznego zacząłem zwracać większą uwagę na wygląd. Wziąłem się również za redukcję masy (tkanki tłuszczowej). Zastosowałem metodę MŻ, zawężyłem okno żywieniowe i ograniczyłem dietę do obiadu (2/3 porcji) i lekkiej kolacji. Obiad jem w pracy, catering dowozi nam jedzenie które nie jest najczęściej smaczne, ale bardzo wątpię czy ktoś tam dba o to by było zdrowe. Ograniczyłem ilość kalorii co przełożyło się na mniejsze spożycie, ale wiązało się z tym że podaż mikroelementów i witamin również spadła. Ale te myśli przyszły mi do głowy dopiero jakiś miesiąc temu.

Na początku poszedłem trochę bokiem, kupiłem jakieś mieszane suple ogólnie na libido (maca, kordyceps) i trochę podziałały. Zmieniła się również jakość orgazmu. Dodałem saw palmetto bo pomyślałem że mój ojciec miał kiedyś problemy z prostatą więc przyda się zadbać o to trochę. To wszystko dawało jakiś niewielki efekt ale prawdziwy przełom przyszedł nieoczekiwanie, kiedy wziąłem się do maglowania diety o czym już wspomniałem powyżej. Tak na luzie, bo wątpiłem żeby to coś dało. Kupiłem w aptece cynk, dość stężony bo 45 mg na tabletkę. Po dwóch dniach nastąpiła następna poprawa i to większa niż poprzednio. Zacząłem odzyskiwać nadzieję.

W międzyczasie rozwiązywania tych problemów spotkałem się z następną dziewczyną. Fajne ciało, zadbane i chudziutkie, wysoka, ładna i dobrze zbudowana. Niestety pomimo intelektu, gadka chujowa. Na samym początku już zaznaczyła że na fotce wyglądałem seksowniej. Później dorzuciła jeszcze dodatkową garść poglądów na męskość, no i że facet powinien być bardziej zdecydowany itp. Rozbawiło mnie to ale zdawałem sobie sprawę że zapewne trochę na mnie podziała, że może rykoszetem, ale dostanę. Po godzinie gadki już byłem pewien że zaraz się zawinę na chatę i nic z tego nie będzie, musiała to wyczuć bo się zreflektowała. Zaczęliśmy rozmawiać jakoś fajniej i po kilkunastu minutach poszliśmy do łóżka. I tym razem się udało ale było trochę gorzej niż z pierwszą dziewczyną (tym bardziej że już weszły suple) ale byłem na to przygotowany, kupiłem wcześniej w aptece krótkotrwały środek wspomagający. Poszedłem się "odświerzyć", przy okazji wziąłem cztery tabletki i jak wróciłem to zaczęliśmy się przytulać. Nie przejmowałem się też aż tak bardzo całą sytuacją bo trochę mi wkręciła złej fazy i chyba obydwoje to czuliśmy. Poza tym wiedziałem ze jak sobie ja coś wkręcę, to będzie dużo gorzej. Potrwało może ze 40 minut, ale coś tam zaczęło się działać i prądu starczyło na jeszcze jedną rundkę. W moim przypadku środek okazał się wprawdzie mniej skuteczny niż mi przyrzekano ale coś tam zdziałał.

Wróciłem do dalszego rozwalania diety. Uzupełniłem w L-argininę, mikroelementy i witaminy i jakieś tabletki z buzdygankiem (podpatrzyłem skład środka z ostatniego spotkania). Dziś jestem już przy dobrym składzie, może nie optymalnym ale dobrym. Naturalne stymulatory uwalniania tlenku azotu i produkcji testosteronu działają dobrze, jestem zadowolony. Czasy zabawy zaczęły się wydłużać i dziś energii starcza na ponad godzinę a czasem na ponad dwie, nie ma też problemu z drugą rundą. Czekam do wiosny i przygotowuję się na warzywno-owocowe urozmaicenie diety. Czas wziąć się za ograniczanie spożycia tlenku tytanu w tabletkach Wink.

Jakoś wróciłem do aktywności.

Odpowiedzi

Portret użytkownika Hochsztapler

Może zamiast supli sięgnij po

Może zamiast supli sięgnij po testosteron? Zrób badania i zobacz na jakim poziomie masz Smile
Ja tam po 30stce na bank wchodze

Portret użytkownika Mick

No właśnie. Cynk, selen i

No właśnie. Cynk, selen i parę innych czynników są odpowiedzialne za poziom testosteronu. Jednak na razie wolałem nie sięgać po tego typu środki. Jesteś drugą osobą która zaleciła mi takie badania. Myślę że koniec końcem pewnie pójdę. Jednak wolę stymulować produkcję swojego testosteronu niż przyjmować go.

Portret użytkownika RafaelB

Skoro to forum o uwodzeniu,

Skoro to forum o uwodzeniu, to powiedz może co się wydarzyło między przekonaniem, że to zaraz koniec a wylądowaniem w łóżku? Bo to dość zaskakujące: laska co nie uważa że jesteś "tak seksy jak na fotce", ostatecznie ląduje w łóżku... Powiedz też coś jaką masz dynamikę odchudzania - z ilu kg przy jakim wzroście do ilu, jak tam nadal (na oko) z fatem etc.

Portret użytkownika Mick

Podejrzewam że chodziło o to,

Podejrzewam że chodziło o to, że po prostu jej się bardzo chciało seksu. Ja w pewnym momencie rozmowy odpuściłem, zacząłem okazywać oznaki że zostawiłem mleko na gazie albo włączone żelazko. Ona jest singielką, bardzo dużo pracuje i trochę ją wysiłku kosztuje zorganizowanie sobie wolnego czasu. Jeśli więc sobie wygospodarowała wieczór to po to żeby poczuć coś ciepłego między nogami a nie na baterie. One czasem myślą tak jak my.

kup wiagrę ? zaprzyjaźnij się

kup wiagrę ? zaprzyjaźnij się z panią z apteki.. mogą to wpisywać na utylizacje .. nawet nie trzeba recept szukać Laughing out loud