Byłem z kobietą w związku długo bo aż 4 lata.Kochaliśmy się, byliśmy zaręczeni, snuliśmy wspólne plany. Tak byłem w niej zakochany, że na wiele jej pozwalałem-na bardzo wiele. Powiedzieliśmy sobie ,że sobie ufamy i nie będziemy wobec siebie nieszczerzy i chorobliwie zazdrośni. Więc jeśli któreś z nas szło samo na impreze lub na piwo z kumplem,koleżanką nie widzieliśmy w tym nic złego.Na początku naszego związku była we mnie tak zabujana ,że była przy mnie jak szara myszka. Ugodowa, spokojna,czułem ,że jestem dla niej autorytetem i wzbudzam podziw.
Ostatnie komentarze
22 min. temu
26 min. 3 sek. temu
32 min. 52 sek. temu
3 godziny 27 min. temu
3 godziny 29 min. temu
3 godziny 32 min. temu
3 godziny 38 min. temu
4 godziny 59 min. temu
6 godzin 24 min. temu
6 godzin 29 min. temu