
Witam, witam. Postanowiłem napisać coś, co może nie spodobać się entuzjastom związków ma odległość. Wyjeżdżasz za granicę, by zarobić trochę siana na rozkręcenie firmy/studia/furę? Wyjeżdżasz na drugi koniec Polski studiować/do pracy/do większego miasta? Zerwij z nią. Zadaj cios jako pierwszy, ponieważ istnieje duże prawdopodobieństwo, że JA lub któryś z lepszych "wyjadaczy" z podrywaj.org, w któryś piękny weekend weźmie na siebie odpowiedzialność społeczną i... Spędzi noc/noce z Twoją Perełką/Kotkiem/Rybką/Miśkiem/Serduszkiem czy whatever. Niestety, w życiu bywa tak, że drogi krzyżują się i rozchodzą w zupełnie innym kierunku. Niestety, bywa również tak, że drogi są zajebiście dziurawe.
Skąd ten wpis do bloga? A no stąd, że przestukałem ostro po jednej z imprez Pannę. Blondi, ósemeczka w naszej skali (dokładny opis tej akcji w advanced). Sam podryw był wręcz książkowy - open - social - usunięcie przeszkód - negi - kino - push N pull - raport - wywołanie uczucia straty - wzięcie społecznej odpowiedzialności na siebie - sex. Wykorzystałem cały wachlarz technik podrywu, po jakimś tam okresie przerwy. Ale czy ja tak naprawdę jestem winien temu, iż KOBIETA TAK SAMO JAK MY potrzebuje sexu? Co więcej - potrzebuje bliskości, uczucia, potrzebuje MĘŻCZYZNY, którego jej dałem. Po prostu. Więc apeluję - jeśli wiesz, że nie możesz jej tego dać, zostaw ją! To chyba lepsze niż wyzywanie jej od dziwek i szmat zdradliwych, gdy prawda wyjdzie na jaw?
To już 3 sytuacja, podczas prawie 2 lat mojej "wolności", kiedy to pukam dziewczynę, której to "Kochanie" zapierdala na wyspach (zlewozmywak), lub w Norwegii (skrobanie ryb). NIE, nie obchodzi mnie, czy na skype mówią sobie "kocham", NIE obchodzi mnie, czy związek przetrwa, NIE czuję się z tym źle. Do tanga trzeba dwojga.
Odpowiedzi
W ogóle przypomniał mi sie
śr., 2010-04-28 17:51 — MuayThai89W ogóle przypomniał mi sie tekst mojego brata, mówi że siedział drugi miesiąc na statku i się wkurwiał, na to do niego A/B Filipin mówi "Chief zanim ja zejde to tu 5 takich jak Ty jeszcze przyjdzie" hahah
a z kolegi kolejne 2 tyg
śr., 2010-04-28 17:47 — MuayThai89a z kolegi kolejne 2 tyg kiedy Cię nie ma to zajebisty chłodnik, a dupa może ją jeszcze boleć do następnego przyjazdu hehe.Takie małe sprostowanie na temat zawodu marynarza bo większość nie zdaje sobie sprawy, ale dzięki temu mamy deficyt oficerów a co za tym idzie lepszy hajs i nie musimy się bać o robotę.
fajne zdjecie muayserio
śr., 2010-04-28 19:37 — knokkelmann1fajne zdjecie muay
serio
... cały czas uważam, że
śr., 2010-04-28 19:49 — Vlodarz... cały czas uważam, że czego oczy nie widzą tego nie ma.
knokkelmann1 to nie zdjęcie
śr., 2010-04-28 19:55 — MuayThai89knokkelmann1 to nie zdjęcie to avek, więc gila mnie to co sądzisz
Dobre zdanie Wracając do
śr., 2010-04-28 23:17 — RbnDobre zdanie
Wracając do tematu, Wasza niska samoocena waszych możliwości dochodzi do tego ż po prostu jesteście z góry nastawieni na to że panna wybierze dobra materialne zamiast to co ma.
Bo to zależy od człowieka jakim jest, Od tego jak się układa w związku i od wielu innych czynników.
Faceci są określani jako świnie, jako Ci co myślą tylko o seksie, w większości przypadków się to sprawdza i to że by zdradzili swoje kobiety.
Jeśli ja miałbym wybierać po za dobrem materialnym a poza kobietą która naprawdę szanuję i zalezy mi na niej wybrałbym jednak ją, bo czemu one nie mogłyby być takie wierne ? Ja jak jestem w związku z kimś to nigdy nie zdradze, więc nie skreslajmy tutaj od razu kobiet, że polecą na jakiegoś żabojada bo zapewni jej lepszy byt.
Byt jest też nie tylko formą materialną ale również zapewnieniem psychicznego jak i fizycznego bezpieczeństwa kobiecie, Komfortu że może liczyć na innego człowieka nawet w biedzie, Taki zasraniec "napruty kasą" Gdy go brak kasy ściśnie będzie skamlał jak kundel a ten co żył w biedzie?
W biedzie i kłopocie
Zarazem one są nazywane sukami, kurwami , szmatami i to też kolejny stereotyp wzięty z paru przykładów a potem cała plota leci że jedna i druga zostawia tego bo ma malucha a włoch posrche, jebanie w banie....
Chodzi mi o to że my jesteśmy określani tak, one tak, Poprzez to co się działo przez stulecia, fakt faktem ten wiek jest wiekiem demoralizacji społecznej, Kiedyś na przykład rozwód był NIE DO POMYŚLENIA a teraz jest to na porządku dziennym.
Ludzie się zmieniają,
Środowisko w jakim zyją,
Niekiedy muszą się do niej dostosowywać
Ale jednak, czasem .... Pozostaje ta wiara w drugiego człowieka.
Jednak sa dziewczyny co sla rakiety
kochaja swoich mezow
i nie chodza sie wyjebac na balety
Firma
Pozwole zacytowac Sobie
śr., 2010-05-12 15:52 — cruZer03cPozwole zacytowac Sobie Ciebie Gen
"Ja stale i niezmiennie powtarzam:
Związki na odległość są dobre
pod warunkiem, że odległość jest mniejsza niż długość fiuta..."
i to by bylo na tyle... wlasnie stworzyles nowy blog...
Gen powiedział konkretnie i
śr., 2010-05-12 20:46 — Brave_JimGen powiedział konkretnie i prawdziwie. Jednak Rbn też ma trochę racji. Nie wrzucajmy kobiet do jednego worka bo nas też będzie się tak wrzucać.
. Jeżeli ja będę myśleć stereotypowo to każdy będzie. Nie przekonacie nikogo by myślał bez stereotypów jeśli sami będziecie w ten sposób myśleć jak całe masy ludzi.
Zmianę świata trzeba zacząć od zmiany siebie
A co do związków na odległość to głupota!! Totalna!
Bruno cały opis tej akcji
sob., 2010-05-15 17:50 — KRZEMEKBruno cały opis tej akcji jest w dziale dla zaawansowanych... I tak stało się to po jednej imprezie, nigdy wcześniej jej nie znałem ani nikt mnie z nią nie poznał. Fajnie było
To jest cel większości
ndz., 2010-05-16 15:37 — RbnTo jest cel większości użytkowników aby uzyskać dostęp do tego działu xD
a ja mam wyjebane
związek na odległosć?
śr., 2010-06-30 19:04 — majkeelzwiązek na odległosć? zdecydowane nie
przejechałem się raz i mi starczy (nie to że ktoś sobie pukał za moimi plecami, ale w sumie kto wie?)
hmm po przeczytaniu tego
pt., 2012-09-14 20:57 — dyszczu022hmm po przeczytaniu tego wszystkiego całkowicie zniechęciłem się do związku na odległość jeszcze do dziś myślałem że może jakoś to będzie ale po tym wszystkim zrozumiałem że to były raczej złudne nadzieję.
Ale tak dla sprawdzenia siebie a szczególnie dziewczyny jednak jeszcze przez jakiś czas będę w takim związku może jest jakaś minimalna szansa na wytrwanie.
Post super fajnie opisany i konkretnie bez pitolenia o głupotach:)
Pozdro.