
Czesc wszystkim , lato zaczynam z porazki o ktorej chcem napisac .
Dziewczyne poderwalem na przystanku ok. 2 miesiecy temu , hb7 19lat po 2 letnim zwiazku .W przeciagu miesiaca mielismy kilka randek , kino srednie - trzymala sie z dalej (na 1 randce proba pocalowac i zblizyc sie moze nieco za ostra.. i jasne odepchnela w 100 proc. ). W needy niedwalem sie , 0 komunikatu przez neta / sms minimum . Przyszedl czas na 3 randke , w ktorej zaprowadzilem ja w pewne miejsce z panorama miasta , tam proba zblizyc sie - pocalunek od tylu w glowe , szyje ale dalej nieulegla , poszlismy . Po drodze do domu robilem proby , ale po prostu olewala , mojego kina np. plecy , ramie dlugo nietrzymala (no nie 1 randka , ale wszystko jedno opor ...) . Na pozegnanie nieuciekla, stanela ..a ja cmoknalem w policzek (BLAD) . Zaciekawienie moja osoba bylo widne ,ale jednak... po tygodniu dalem propozycje na randke , miala zajete i odmowila 2 terminy . Odzczekalem 2 tygodnie (bez kontaktu) i umowilismy sie na dzis . Myslalem ze zmieknie i bedzie to co ma byc...
Pojechalismy moim autem w pewne miejsce , tam znowu OLEWALA moje proby , tekst "..prosze nie przystawaj , pochodzimy tak i tyle ..." , te jej slowa zartami spuscilem , proby+proby ale nieulegala... Trzyma dystans i mowi zebym dal spokoj , porozmawiac tylko che ze mna (pozycja zamknieta nieco ciala + unikala spojrzenia w oczy w bliskosci). Juz sam rozumialem ze wychodze na desperate , ktory obejmuje , probuje calowac a ona odpycha i tak w kolko . Na koncu "dalem buziaka" , ale wtedy zazlula sie na mnie , foch . Wypalilem jej , ze niepodoba sie mi jej zachowanie i niech odezwie sie kiedy bedzie w normalnym stanie . Po drodze nazat i ciszy od mojej strony ona:"to ja teraz winna?" , ja: "ja nie jestem zly , jedynie zawiodlem sie toba" . dowiozlem do domu , wyszla dowidzenia/dowidzenia .
W rame przyjaciela wpasc niemoglem , ST odbijalem , seksualne tematy byly .
Czemu kleska(przypuszczenia).
1)Za dlugo to sie ciagnelo , moje bledy jako niedoswiadzczonego .
2)Ona chciala mnie wziasc pod kontrole , nieudawalo to sie jej i tu odkryla ze baardzo lece zblizyc sie do niej ? Posadzila na haczyk (malo wiarygodna wersja)
3)Niewygasly uczucia do bylego , niewiem w jakich okolicnzosciach sie rozstali...
Najwazniejsze , ze uczucie mialem ani chlodno ani zimno a to juz dla mnie dobrze (za silne angazowanie sie przyczyna mego bylego frajerstwa).
Wyszlo tak , jak przypuszczalem ze niebedzie . Niewiem czy teraz napisze za jakis czas "to moja wina" , czy ma mnie w *TAM* , ale olalem ja i inne tez maja .
Nieangazujcie sie , wtedy jest latwo przyjac wszystko porazke/zwyciestwo.
pozdr.
Odpowiedzi
myjesz zeby?a tak powaznie to
czw., 2010-06-03 21:32 — czarny-ksiazemyjesz zeby?
no albo po prostu nie jestes w jej typie czy jak to sie mowi i tyle...
a tak powaznie to moze po prostu w niej siedzi jakis uraz do facetow albo kogos ma
przejrzyj sytuacje jeszcze raz bardziej trzezwymi oczyma
możliwe że chce sie przekonać
czw., 2010-06-03 22:04 — czechy17możliwe że chce sie przekonać najpierw co do ciebie czy ci zalezy na niej i takie tam wiec wymyśl cos co naprawde ją całkowicie zdezorietuje lub ją zostaw, ja np. migdy naa całowanie nie czekam dłużej niz 3 spotkanie, a jak po 5 seksu nie ma to zrywam kontakt bo to strata czasu
Jedyne co mogę doradzić to
sob., 2010-06-05 09:42 — NeofitaJedyne co mogę doradzić to praktykowanie. Będzie dobrze. Wiadomo, że nie od razu Watykan zbudowano.
Może ona chce tylko pogadać..
sob., 2010-06-05 09:51 — kusmi19Może ona chce tylko pogadać..