Czesc wszystkim , mam 20 lat . Do lutego 2010 roku bylem przecietnym frajerem . Teraz moge podsumowac , co sie zmienilo za prawie 2 miesiace , jakie mialem ciekawe momenty , troche chaotycznie .
Bylem - zakrzepialy romantyk . Pozniej w pewny sposob wyksztusilem z ostatniej swojej dziewczyny , do ktorej zabieralem sie jak pies do jeza takie oto zdanie "..zapomnij o romantycznych problemach , wlacz mozg i obcoj..." .
Teraz - nieco arogantny , konkretny i odwazniejszy .
Na skroty:
Najwieksza strata 2009 roku:
dziewczyna z 2 akapitu , miala zielone swiatlo na czole dla mnie... a ja pomyslalem ze jescze za rano na pocalunek ... i asta lavista . Nieznalem tej strony i dotad to mnie gryzi...
Straty 2010 roku :