
Ten wpis na blogu chciałbym poświęcić sytuacji która przydarzyła mi się dzisiaj i kompletnie mnie zaskoczyła. Zatem pewnie zapytacie „Co się stało sawi?” lub też i nie zapytacie ale i tak wam powiem ;] Otóż siedząc sobie w swoim przytulnym pokoiku w akademiku który aktualnie okupuje, pilnie się ucząc do jutrzejszego egzaminu a raczej jego poprawki. Słyszę najpierw delikatne pukanie a później przez szybę w drzwiach widzę jakąś postać wbijającą się na „przedpokój”. Pierwsza myśl, na bank jakiś kradziej jedzenia! Ha ale zaraz będą bęcki, trafił pod zły adres! Ale później przyszło mi do głowy, że to może mój nowy współlokator czy coś bo okupuje pokój 2os. więc w sumie było to możliwe. Wnet słyszę równie delikatne pukanie do drzwi. Otwieram a tam … Laska z moich marzeń! No po prostu ideał wycackana jak księżniczka, piękne długie włoski, delikatne rysy twarzy, nie za gruba, nie za chuda, głosik jak aniołek. Zrobiłem oczy jak pięć złotych, powiedziałem najmilej jak potrafiłem z karpiem na twarzy „Cześć, o co chodzi?” Okazało się że dziewczę się po mnie wprowadza do tego pokoju! Pogadaliśmy chwilę, podczas której się ogarnąłem i zacząłem trochę z nią żartować itp. Tak więc gdy w sumie skończyliśmy rozmowę, pożegnaliśmy się i wyszła to dopiero wtedy skapnąłem się jak bardzo wszystko sfajdałem. Nie przedstawiłem się, nie zaproponowałem ani „kawki” ani „herbatki” ani oprowadzenia po pokoju i akademiku. Po prostu totalna porażka i jestem na siebie wściekły! A wniosek płynący z mojego wpisu dla was jest taki, że musicie być zawsze czujni jak Ninja bo kobieta z waszych snów/ marzeń może pojawić się w każdej najmniej odpowiedniej chwili np: kiedy uczycie się i po XX kawach wyglądacie jak zombie w krótkich spodenkach, bluzie i klapkach albo podczas załatwiania „1 lub 2” itp. sytuacjach.
PS. Staram się sobie wmówić, że może jeszcze się z nią „zderzę” jak się będę wprowadzać a ona wprowadzać i wtedy przytakuje świadom swojej gafy i błędów ale czy się ułoży po mojej myśli? Tego nie wiem. W każdym razie wam życzę więcej szczęścia z poznawaniem swoich księżniczek niż ja miałem 
Pozdrawiam, Sawi.
Odpowiedzi
Cierpliwie czekam aż wpadnie
śr., 2010-09-22 20:49 — sawiCierpliwie czekam aż wpadnie w sidła mojej misternie utkanej zasadzki, Niah, Niah, Niah ;D Ona się wprowadza do południa w ten sam dzień w którym ja się wyprowadzam po południu ;] Więc będzie okazja poprawić kilka błędów ;P Genialny a zarazem szatański plan nieprawdaż?
powiedz jeszcze co masz
czw., 2010-09-23 12:01 — mcbartekpowiedz jeszcze co masz zamiar zrobić bo ciekaw jestem twego szatańskiego planu....
Przede wszystkim się
czw., 2010-09-23 14:03 — sawiPrzede wszystkim się przedstawię ;D Nawiążę rozmowę, zaproponuje coś do picia itp. postaram się zdobyć numer i wtedy bym się z nią spotkał gdzieś na mieście. Wszystko zależy od tego jak to się zgra w czasie.
przypomnij sobie lekcje
czw., 2010-09-23 15:35 — Kamuflageprzypomnij sobie lekcje podrywania to moze cos z tego bedzie
pozdro