Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Zagwostka ......

54 posts / 0 new
Ostatni
choody
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Frankfurt

Dołączył: 2010-05-21
Punkty pomocy: 1
Zagwostka ......

Panowie jak w temacie, mam zagwostkę co do zachowania mojej eks. Od razu zaznaczam Smile nie chcę do niej wracać Smile Skutecznie mi wypraliście mózg tą stronką - w sensie pozytywnym Smile

Więc do rzeczy, byliśmy półtora roku, zajebiście było, były lekkie nie porozumienia ze względu na moje hobby - drogie i czasochłonne - sporty samochodowe i wiele innych moich spraw. Ale zdradę, podobno mi darowała. Więc na początku tego roku przeprowadziliśmy się do frankfurtu nad meenem, miało to zapoczątkować "nowy związek", scementować nas, zbliżyć tak bardzo jak się tylko da. Efekt był zupełnie odwrotny, rozstaliśmy się z powodu mojej depresji - miałem mega doła z powodu przeprowadzki, że jest ciężko finansowo itd. Prosiłem ją o czas na to abym stanął na nogi itd itp. Nic, zostawiła mnie jak twierdzi w lutym (nadal mieszkamy "razem" ze względu na finans) ale ja tego jakby nie zauważyłem - takiego miałem doła. Z jej strony tylko słyszałem "ogarnij się". No nic życie idzie dalej, trafiłem do was, jest nie źle laski się oglądają uśmiechają itd. Ale zastanawia mnie jedna rzecz, dlaczego moja Eks tak przeżywa że ktoś ją zaprosił do kina, że tylu poznała znajomych itd Smile jak to ją nie podrywają faceci - choć widziałem co innego Smile Gdyby tak było jak ona prawi - to telefony raczej by się nie urywały itd od wielbicieli Smile dwa tygodnie temu byłem na imprezie, specjalnie z domu wyszedłem wcześniej, żeby autobusem wcześniejszym pojechać, ale niestety musiałem jechać z nią w jednym, dla pewności zapytałem się gdzie jest jakiś inny polski klub w frankfurcie, bo nie chcę się żeby się bawiła tam gdzie ja. I jak na złość przylazły ze swoją koleżanką we dwie, ja oczywiście olewka, i sam zabawiałem nowo poznaną koleżankę. Do tego stopnia chyba zdenerwowałem swoją eks że perfidnie do mnie podbiła pod pretekstem przedstawienia swojej koleżanki - oczywiście z koleżanką eks się przywitałem - eks zlałem. Następnego dnia rano słyszałem jak eks żali się swojemu tacie jak to za nią wszyscy się patrzyli a ja traktowałem jak powietrze.

Panowie i panie - bo widzę że też tutaj zaglądają. - o co kurwa chodzi?? Co ja jej zrobiłem ?? Jak się nie chce z kimś być = nie chcę mieć kontaktu = spierdalaj, ja tak działam - olewam kontakt z moją eks, ale ona pomimo że mówi że nie może się doczekac kiedy się wyprowadzę, to robi dziwne akcje,

pytam z czystej ciekawości, nie chcę do niej wracać jak na razie Smile i raczej nie zechcę Smile po prostu mnie to nurtuje Smile

Pozdrowionka.

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2632

bo baba nie przeżyje że facet po rozstaniu może być szczęśliwy i do tego poznając inne kobiety.

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki

choody
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Frankfurt

Dołączył: 2010-05-21
Punkty pomocy: 1

A cha Smile wczoraj w nocy pogadałem o tym z koleżanką kolegi Smile wychodzi na to, co piszecie - zazdrość, zwykła kobieca zazdrość. Nic więcej nic mniej.

Mam już dopiero drugi związek za sobą, pierwszy trzy lata, "teraźniejszy" półtora roku, i drugi raz ta sama akcja ze strony laski, nie chcę abyś usychał z miłości do mnie, nie chcę mieć kontaktu - najlepiej zgiń i przepadnij, ale jak ma tylko ze mną kontakt, czy wie że ją słyszę, to nawija jak katarynka Smile Poprzednia pokazywała jak lata po disco itd z chłopaczkami ..... i te teksty z ich strony że jest fajnie zajebiście że wreszcie żyją Smile No wg. mnie porażka Smile zamiast mówić i skakać z radości niech po prostu żyją Smile i dadzą żyć Smile


Pozdro i dzięki za odpowiedzi.

choody
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Frankfurt

Dołączył: 2010-05-21
Punkty pomocy: 1

Panowie i panie. Mam problem z tą jędzą, coś czuję, że dziewczę zaczyna żałować swojego postępku. Co gorsza jest dla mnie miła!!! Troszkę to psuje mój plan, który zaczął mi się ładnie układać - wyzwolenie.

Ale po kolei. Wczoraj, czy dwa dni temu, nie pamiętam bo sprawę olałem, zobaczyłem wpis na jej gg. "Niczego - a zwłaszcza kobiet - nie zdobywa się z założonymi rękami". Może źle interpretuję i zaraz wyjdzie jakobym się nakręcał, ale wydaje mi się, że to jest skierowane do mnie. Dziś w nocy jakiś frajer chciał się z nią ustawić, wkurwiło mnie to, bo typ mnie obudził, ale ustawili się, ona poszła i po powrocie stwierdziła dlaczego jej randki są takie denne, więc jest punkt do żałowania - nikt nie potrafi ją zainteresować. Do tego jest miła, ja unikam z nią kontaktu jak ze święconą wodą diabeł, każdy kontakt ona inicjuje, jak czegoś potrzebuje, ale ostatnio nie zawsze o potrzebę chodzi. Dziś chciała abym z nią i jej ojcem pośpiewał jakieś przyśpiewki przed wojenne (Ex jest magistrem dyrygentury) - olałem. Dwa, wczoraj była impreza w klubie do którego chodzę na którą ona szła (tak mi się wydaje), dawała mi do zrozumienia, że jest ta impreza tu i tu i się pytała czy wiem o niej i czy będę szedł. Kolejna sprawa, Ex pali fajki, ale hajsu na nie nie ma Smile była ze mną fajki miała, teraz odcinam ją od "pożyczania fajków" - nie masz nie palisz chój mnie to obchodzi. Oczywiście oburzona, bo powinienem - ja na to że nic nie powinienem i fajków nie daję. Tak samo z pożyczaniem kasy - zamiast do ojca to przyłazi do mnie, z tekstem pożycz 5 euro czy 10 euro, co ja kurwa sponsor jakiś jestem ?? Do tej pory coś tam pożyczyłem, ze wzgląd na to że jej ojciec też z kasą chójowo strasznie stoi - też przez baby się wpierdolił. Ale już koniec - sukcesywnie powoli przyzwyczajam ją do samotności, powoli bo cały czas muszę u jej ojca mieszkać
(ale tylko do końca tego miesiąca dzięki bogu) a awantur nie chcę które zepsują moje relacje między mną a jej ojcem, stąd takie przyzwyczajanie jej.

ALE!!! Przed chwilą chciała papierosa, odmówiłem - oczywiście gadka z jej strony : powinieneś za te półtora roku. Moja odpowiedź - teraz już nic nie mam zobowiązań co do Ciebie, ani Ty w stosunku do mnie, masz swoje życie to żyj, ja mam swoje i żyję. Jej odpowiedź to wyrzut - aaaaa to miałabym wrócić do Ciebie ze względu na fajki?? Ja zagrałem strategicznie - nie ze względu na fajki, a na coś innego, ale tego się już raczej nie dowiesz. Coś tam zaczęła się licytować że się nie zmieniłem itd (chodzi o tą depresję i moje zachowanie od stycznia) Ja jej wtrąciłem, że się zmieniłem, tylko sama zamknęła sobie drogę abym mógł jej to pokazać, więc pokażę innej Smile Temat skończony.

Moje pytanie do fachmanów w materii kobiet, jak to mam odebrać ?? Już wyjaśniam : mogę to olać i iść dalej swoim nowym życiem, ale chcę trochę ją poflirtować, traktuję ją jako tester tego co przeczytałem po lewej. Odbijanie jej ram itp. 

Martin82
Nieobecny

Dołączył: 2010-06-04
Punkty pomocy: 0

Zgadzam się z przedmówcą. Ostatnio trafiłem na tą stronę i przyznam szczerze, że twój post mnie powalił.Chłopie skąd wytrzasnąłeś tą pannę??!! Ja też znałem różne panny ale ta twoja serio rozwala. Dam ci radę. Zacznij grać w jej grę. Bądź dla niej miły, praw komplementy, podrywaj ją. A jak łyknie haczyk to wtedy zrób z nią tak, jak ona z tobą zrobiła. Rzuć ją. Zemsta jest często bardzo przyjemna. Pozdr.

choody
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Frankfurt

Dołączył: 2010-05-21
Punkty pomocy: 1

Mszczą się słabi Smile jak to Eldo nawija Smile Do tego to nie mój styl Smile nie twierdzę że jestem casanovą, ale tak po prostu nie mogę - kłóci się to z moim Ja. Co do tego podrywania, wiesz może to i dobry sposób - ale sam się tego boję, a to dla tego, bo na prawdę do niej żywiłem duże uczucie, plany itd. Ona przed naszą przeprowadzką była na prawdę dobra - nie idealizuję w tym momencie. Więc boję się że znów się w niej zadurzę, a nic z tego nie wyjdzie. Żal będzie tego typu, że ten czas mogłem spożytkować na nową - lepszą znajomość, ale to tylko gdybanie Smile Boję się głównie z powodu tego iż byłem na dobrej drodze do pieskowania, zaczynałem coraz częściej ulegać jej zachciankom, ale często mówiłem też stanowcze nie - jeśli kłóciło się to z moimi planami zbyt mocno. Więc dobrze wiem, że mam duże szanse być takim pieskiem znów, jeśli się zadurzę w niej na nowo, ponieważ nie jestem jeszcze dobry w "ułożeniu" sobie kobiety, i w ukrywaniu swoich słabych stron, przez atakowanie ich kobieta wyrabia sobie panowanie w związku.

Gen Smile Właśnie tak chcę zaatakować Smile

Cały czas zaznaczam Smile średnio mi zależy na niej, ale mój niemiecki praktycznie nie istnieje, więc ot tak na ulicy nikogo nie "wyrwę" choć po zmianie image'u zauważyłem, że jestem niezłym kąskiem Smile i pomimo że języka się uczę to sporo czasu minie zanim będę mógł coś w tym czasie podziałać - a ciśnienie w moich jądrach będzie tak wielki do tego czasu że połamie mi kręgosłup Smile Pozostają więc polskie kluby - a w nich jest średnio z frekwencją, po skreśleniu mniej urodziwych koleżanek, pozostają praktycznie same zajęte, a podejście do nich równa się praktycznie "kamikaze stajl". Więc mam zajebiście ograniczone ruchy jak na razie w tej materii. Przez fora zrzeszające polaków coś można podziałać - ale jeszcze tego nie próbowałem.

Dzięki za odpowiedzi i pozdrawiam.

EDIT: Po krótkim zastanowieniu wpadł mi plan Smile iście szatański na danie rozpędu sprawie. Mianowicie, komplementowanie i bycie miłym zaraz ją utwierdzi że jest atrakcyjna - a widzę że to potrzebuje słyszeć, nie jesteśmy razem, więc może mnie zrobić swoim przyjacielem a komplementowanie i bycie miłym jej to ułatwi. Więc trzeba uderzyć z grubej rury - jak Gen-erał napisał - zerżnąć tak jak nigdy - a wiem że w tej materii jestem dla niej zajebisty a wiele się nigdy nie starałem  - dziewczę lubi ten sport Smile ale łatwa nie jest do przelecenia, zwłaszcza teraz wydaje mi się, że to co nas łączyło jest dodatkową przeszkodą i nie wiem jak się do tego zabrać - jak postawić ten pierwszy krok i po nim wcielać w życie to czego się tutaj naumiałem, nie pytałbym o to gdyby to była nowa panna u której miałbym czyste konto i z którą mogę śmiało próbować trików różnorakich - ale jak już wspomniałem mam zajebiste ograniczenie Smile.

choody
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Frankfurt

Dołączył: 2010-05-21
Punkty pomocy: 1

No właśnie - to że nie jest dla mnie heroiną to już raczej jest uświadomiona. Za każdym razem przypominam jej - Ty masz swoje życie, więc żyj, ja mam swoje, więc żyję - to Ty wybrałaś. Próbuję odwrócić całą sytuację, wzbudzić w niej winę. Byś może jeśli nad tym wszystkim myśli, któregoś dnia sama się złamie, i może nie przyleci do mnie z płaczem i przeprosinami, ale zacznie coś w moim kierunku robić Smile

Dziś zaczepiła mnie Turczynka/cyganka - chciała kasę za różyczkę - takie żebry, dałem jej 3 euro niech ma, ale widok miny mojej Ex jak zobaczyła jak różyczkę wkładam do wody i stawiam przy kompie na moim "stoliku" - bezcenne. I zaraz pytania : idziesz gdzieś dziś?? Bo ja idę do Agaty (taka znajoma moja i Ex) i nie wiem czy mam łóżko składać (pies Ex lubi sobie spać w łóżku). Ale ton jaki to mówiła - podniesiony i zwiększone tempo - trochę nerwowo. Ja jej odpowiadałem - nie wiem, może, się zobaczy, ale pytała się ostro - czy gdzieś wychodzisz dziś?? Smile Więc sumienie ją rusza chyba Smile

Jutro ruszam na balet - może jakieś nowe znajomości się pokażą Smile Ex planów nie ma - mówi że nie wychodzi na wieczór, co jest trochę dziwne biorąc pod uwagę jej wielką chęć do imprezowania ostatnio. Czyżby nie miała z kim balować ?? Smile Pytanie retoryczne raczej, mnie to wali z jednej strony, dla mnie liczy się jutrzejszy dzień jak na razie Smile

Trochę dziwnie się czuję waląc tak na kilka frontów, a raczej zaczynać walić, ale skoro twierdzicie - im więcej lasek przyciągasz tym więcej będziesz przyciągał Smile TO WCHODZĘ W TO!!!!! Smile

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2632

i chłopak idziesz w złym kierunku, zamiast wyrywać nowe laski, bawić się i robić to dla przyjemności, ty robisz wszystko aby dojebać swojej byłej. Jej zazdrość ma wyjść z tego że się spotykasz z innymi, ale ma być to naturalne a nie takie wymuszone na sile, w końcu się skapnie że wszystko robisz to tylko po to aby ją wkurwić.

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki

choody
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Frankfurt

Dołączył: 2010-05-21
Punkty pomocy: 1

No nie do końca masz rację Kokoskop - na siłę nic nie robię, tzn. robię - dobrą minę do złej gry jak wracam z pracy do "domu". Laski nowe się podrywa - za kilka godzin jakąś już będę obejmował - jak dwa tygodnie temu, z tym nie ma problemu u mnie Smile Zapoznać się z panienką to nie problem, kino - także, rozmowa - jak wcześniej napisane. Zabawa, taniec - jak można w takich warunkach robić coś na siłę. Smile A rozpęd mojej osobie dają te wszystkie spojrzenia na ulicy, rozmowy z nowymi koleżankami ......

A sprawa z Ex jest krótką piłką - nie zamierzam do niczego wracać, uważam tylko, że jest to dobry materiał na sprawdzenie siebie w zarzucaniu ram, w negowaniu, bo shit testy mam z nowymi koleżankami. Smile

Wiecie - do tej pory nie znałem relacji damsko męskich, z tej perspektywy jaka jest przedstawiona na tej stronie. Zawsze leciałem na BOMBĘ, tzn. mówiłem co myślałem, czy co czułem w danej chwili, pomijając zdenerwowanie - wtedy się zamykałem w sobie. Nie wiedziałem że kobiety robią shit testy Smile tzn. że sprawdzają z zazdrości gdzie łaziłem poprzedniego wieczora to wiem, ale bardziej wyrafinowanych technik nie potrafiłem wychwycić. Ramy to dla mnie czarna magia - a to niestety jest podstawa żeby uniknąć pieskowania, więc skoro mam na kim poćwiczyć to robię to, nic nie stracę, jak mi nie wyjdzie, bo nie chcę zyskać - jeśli chodzi o EX. Boję się eksperymentować z nowymi koleżankami bo jest to zamknięte środowisko trochę - polonia w moim mieście, więc wielce prawdopodobne jest to że jak u jednej przejebie to będzie się równało przejebaniu u wszystkich ....... Oczywiście wszystko brzmi absurdalnie zebrane w całość, ale panowie Smile nie było by tematu, gdybym był w polsce, tam to mogę sobie testować gdzie chcę jak chcę i z kim chcę, nawet porę dnia mogę sobie wybrać Smile Tutaj niestety jest trudniej.

P.S. Panowie - na prawdę zrozumiałem wasze wypracowania na temat powrotów do byłych, zgadzam się w 100% z nimi - nie walczę o Ex tylko o swoją przyszłość Smile

Pozdrowionka.

choody
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Frankfurt

Dołączył: 2010-05-21
Punkty pomocy: 1

No i przyszła chwila słabości - polowanie wczorajszego wieczoru nie udane ...... ale jeszcze tyle wieczorów przede mną, że płakać nie będę, zastanawiam się tylko co źle robiłem ....... Podbijam do laski - starsza ode mnie Smile tak na oko jakieś 3 - 4 lata, kontakt był z nią wcześniej - rozmowa o pobycie w niemczech, o życiu tutaj, itd, kontakt był wzorcowy Smile więc podbijam za jakiś czas i proszę o numer - prosto z mostu, otrzymuję odmowę , pod pretekstem, że ona tak nie rozdaje swojego numeru i nie da, i nie przekonam jej. Więc cóż mogłem zrobić - powiedziałem szkoda i tyle Smile

Martin82
Nieobecny

Dołączył: 2010-06-04
Punkty pomocy: 0

No nieźle, jednak wszystkie baby są takie same. Psy ogrodnika. Słuchaj musisz się zastanowić czego chcesz.Jeśli uważasz,że jesteś slaby to olej ja i zapomnij. Jeśli natomiast jesteś graczem, a wydaje mi się,ze jesteś - dałbyś rade; ), więc bzyknij ją. Wystarczy,ze kilka razy okażesz jej zainteresowanie, rzucisz niby mimochodem,ze świetnie wygląda, coś takiego co weźmie ja pod włos. Byleś z nią ,znasz ja,wiesz co ja rusza. Tylko pamiętaj,żebyś był naturalny,bo kobiety, mimo,ze głupie, maja dobra intuicje i ona się może połapać,ze chodzi ci tylko o sex. A ty musisz to tak rozegrać,żeby po wszystkim ona nie uważała,ze jesteś chujem,który ja przeleciał,tylko,ze sama tego chciała!! Mowie ci, z tydzień pracuj nad gruntem aż w końcu zaaranżuj wieczór. Kup z 3 wina, wypijecie je a później wszystko pójdzie jak z płatka. Ona przecież tez się chętnie pobzyka. Sex z ex to stary afrodyzjak; ) Nie poddawaj się!

choody
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Frankfurt

Dołączył: 2010-05-21
Punkty pomocy: 1

Zobaczymy jak to wyjdzie Smile ja się nie ciśnieniuję na żadną opcję Smile Czy wyrwę nową czy wrócę do starej - szczerze jebie mnie to Smile Żyję sobie po prostu, rozmawiam z laskami, i obserwuję, jak coś się nawinie to wykorzystam Smile Potestuję i zobaczę czy jej charakter mnie zatrzyma przy niej.

Wczoraj miałem sytuację zabawną Smile Rano na chatę wjebała się mysza Smile Taka mała fajna szara. I Ex tak się rzuciła!!! Ja pierdole jeszcze nigdy nie widziałem takiej paniki Smile ale byłem tak zjebany po imprezie że spałem w najlepsze takim półsnem - wiecie o co chodzi, niby się śpi ale wszystko w okół słychać. No i Ex nie mogąc mnie obudzić krzykiem złapała mnie za rękę i zaczęła nią trząść - no to ja ją na swoje wyro próbowałem zaciągnąć - ot taki miałem plan, zaciągnę i  " zgwałcę". Ale z planu nici. Wyrwała się i odeszła. Wieczorem miałem suszenie łba Smile "żeby mi to było ostatni raz" "nie życzę sobie" itd. itp." Jak będę chciała to sobie poradzę - mam z kim" takie teksty, ja podniosłem lekko głowę i z uśmieszkiem na twarzy zapewniłem że będzie ok, to tylko wypadek Smile i że jej ciało jest jej ciałem i ma jej życie jest jej życiem - i to co zrobi i z kim zrobi, mnie nie interesuje. No pogubiła się po tym tekście dziewczyna trochę, zmieniła temat, ale dalej ma do mnie pretensje nie wiem o co.

W każdym bądź razie, coraz bardziej odwracam kota ogonem, i staram się jej pokazać, jak bardzo mnie nie skrzywdziła. Pod koniec rozmowy, którejś z kolei, wczorajszego wieczora, bo co chwilę ją gasiłem, i ucinałem temat, z żalem stwierdziła, że nie potrafiłem jej okazać zainteresowania, stwierdziłą to po tym jak jej powiedziałem, że w sumie dobrze się stało że się rozstaliśmy, bo to by się rozpadło tak czy srak, bo nie dała mi poczucia mojej atrakcyności, nie wspierała mojej ścieżki życiowej, i nie wspierała w moich problemach, nie wspominając czasu dla mnie krytycznego wręcz od stycznia. Jeśli tak dalej pójdzie to nie długo będzie się dziewczę biczować Smile że zjebała związek. Już wczoraj się rzuciła -"to jeszcze powiedz że to moja wina, że się rozstaliśmy" - ja jej na to - po pierwsze to Ty odeszłaś, więc tak Twoja wina. Dodałem jeszcze że faktem jest kilka moich błędów, ale nie były tak rażące i długofalowe jak jej.

No ogólnie droczę się z nią - tak kulturalnie oczywiście, fajnie patrzeć jak puszczają jej nerwy.

Zobaczymy jak wyjdzie - mam jeszcze ze 23 dni na działanie później wraz z przeprowadzką, zrywam kontakt. Numer gg i tel leci w przestrzeń Smile

A czego chcę, tego co każdy Smile od kobiety chcę wszystkiego co najlepsze Smile

choody
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Frankfurt

Dołączył: 2010-05-21
Punkty pomocy: 1

Panowie - piszę to dla potomności Smile Ale wszelkie komentarze mile widziane Smile

Przed chwilą wróciłem z towarzyskiego spotkania, ja Ex i dwoje naszych wspólnych znajomych. Spotkanie średnio udane dla mnie - kolega za bardzo rozmowny nie był, ale olać to. Meritum sprawy to końcówka spotkania, znajomi zechcieli się zmyć - małe dziecko mają któremu zachciało się spać. Więc się zwijamy, Ex jeszcze ma pół piwka więc namawia na przedłużenie spotkania, ja też mam pół piwka, ale wiem że spotkanie już się praktycznie skończyło Smile a, że perspektywa obcowania z Ex mnie nie bawi, to poświęciłem piwko i podlałem nim drzewko i się oddalam ze znajomymi. Na co Ex reaguje prośbą o pozostanie. Ja olewam. Po powrocie do domu, mam mówkę typu:
- nie szanuję Cię w ogóle, nie przypuszczałam że się tak zachowasz, jak ostatni cwel - coś w tym stylu, ogólnie pisząc.
Moja odpowiedź krótka - nie mam już obowiązku dotrzymywać Tobie towarzystwa.

I UWAGA!!! Zaczynają się porównania, "bo jako kolega powinieneś", "jako facet powinieneś". Moja odpowiedź - nic nie powinienem jeśli nie chcę. Jej odpowiedź cały czas w ten sam deseń - nie przypuszczałam że półtora roku poświęciłam takiemu chamowi itp wyzwiska i pociski w moją stronę.

Jeszcze usłyszałem, że z facetem mam wspólne tylko to, że obaj mamy fiuty Smile Moja odpowiedź - nie zgodzę się z tym ale w tą polemikę z Tobą nie będę  wchodził. I olewka.

Ogólnie atak z jej strony, że sama wracała i sama musiała być.

Więc panowie - jeśli też tak mieliście, nie ma się czym przejmować, każda widocznie "po wszystkim", "po popełnieniu największego swojego błędu życia, że zostawiła takiego zajebistego kolesia jak ja i jak Wy" w taki sposób atakuje, aby podnieść swoją własną wartość Smile

Ech te baby Smile

POZDROWIONKA.

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2632

odetnij się od niej jak najwcześniej bo będzie coraz gorzej, widzi że cie straciła no albo traci, i będzie się wszystkiego łapać teraz, przygotuj się na kanonadę st, wymówek, gierek i głupich zagrań

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki

choody
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Frankfurt

Dołączył: 2010-05-21
Punkty pomocy: 1

Kokoskop Smile szykuję się, szykuję Smile Przed chwilą miałem już jeden ST - nie idziesz dziś na żadną imprezę?? No nie idę. i koniec gadki z mojej strony. Wiecie jutro do roboty lecę, a dwa ostatnie dni gruz na budowie targałem przez 12 godzin i jesteeeeem lekko mówiąc troszkę zjebanyyyyy. Nie chcę żeby mnie jeden browar złamał Smile A jutro znów gruz Smile Więc spokojnie sobie chcę odpocząć. I zaraz poleciała do ojca się pochwalić, że dziś na żadną imprę nie uderzam ..... ale nie chciało mi się słuchać co tam papla, więc dalej wróciłem do słuchania muzyki i przeglądania forum Smile Bo szczerze pisząc jebie mnie to co ona sobie myśli i robi - ma swoje życie niech żyje - w moje niech się już nie wpierdala - Prawda??

Ale dziś jakieś miłe dziewczę dla mnie znów jest. Smile Echhhh.

Odciąć na 100% chętnie - bo mam jej dość, nawet przelecieć jej mi się nie chce Smile jakoś mnie przestała pociągać. Ale z odcięciem jest mega problem - brak kasy, żeby coś wynająć dla siebie. Ale do końca czerwca na pewno będę na swoim - taki mam termin na wyprowadzkę uzgodniony z jej ojcem.

Na razie moje odcięcie się polega na zlewaniu jej osoby, praktycznie dla mnie jej nie ma. Kiedy ja jej potrzebowałem - zbywała moje problemy tekstem "ogarnij się", teraz moja kolej - bynajmniej nie robię tego z zemsty, po prostu nie chce mi się z nią przebywać i wysłuchiwać jej mądrości, bo wszystko i tak schodzi do jednego, że jestem chamem i do tego butny Smile A ja po prostu dzięki Wam odzyskałem swoją pewność siebie, i poznałem swoją wartość Smile DZIĘKI CHŁOPAKI - wódka będzie jak mnie będzie stać Smile

Pozdrowionka.

choody
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Frankfurt

Dołączył: 2010-05-21
Punkty pomocy: 1

No i kolejna akcja przed chwilą zakończona Smile

Ex przyjebała się o słuchawki Smile Na chacie są dwie pary, moje philipsy i jej no namy. Obie pary używam ja - philipsy mam w mp3 a no namy (bo mają fajniejszy bas) przy kompie. I przed chwilą pada pytanie z jej strony, z wyrzutem wręcz, dlaczego używam JEJ słuchawek (jakoś pół roku jej to nie przeszkadzało), zaskoczyła mnie, nie powiem, zwłaszcza że ona ma trzecią parę od pianina Smile Ja jej odpowiedziałem - używam bo sobie leżą, a szkoda żeby leżały Smile Ale jak chcesz to proszę weź je sobie Smile Albo nawet sam je Tobie oddam, bo widzę jak bardzo Tobie zależy. I oddaję jej te no namy. Na co pada drugie pytanie/wyrzut - dlaczego te przecież się wymieniliśmy (zapomniałem, że tak było - ze względu na głębszy dźwięk "zamieniłem" się z nią, a bardziej pożyczyłem a w zamian dałem jej swoje philipsy). To pytanie zlałem - odłączyłem od kompa no name'y i położyłem na jej komodzie. Cała akcja zagrana z uśmiechem na twarzy - traktowałem wszystko jako żart z jej strony.

Druga akcja - wychodzę właśnie na spacerek, i chciałem przeprasować sobie koszulkę. Wyjąłem sobie deskę do prasowania, żelazko i chcę to żelazko podłączyć Smile Jej wyrzut - Dlaczego do tego kontaktu chcesz to podłączyć?? Odp - po prostu tutaj mam bliżej, nie ma sensu tachać deski przez cały pokój. Ex - ale to moja część mojego pokoju Smile No to ja ze śmiechem, przeniosłem się - mam ją w dupie, niech spierdala i da mi spokój Smile

No morał z dzisiejszego "poranka" jest taki że dziewczę, do tego magister, i to dyrygentury, zachowuje się bardziej dziecinnie jak moja 16 letnia siostra Smile A drugi morał jest taki - jak chcecie dobre słuchawki do mp3 to tylko technix - miałem - zajebiste - ale się spsuły - pękła ramka na głowę.

POZDROWIONKA.

zizou
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: gorzów

Dołączył: 2010-06-13
Punkty pomocy: 0

Choody... Jak to czytam, to..no sory, jesteś facetem, ale niestety, to nie moment na solidarność. Straszny z ciebie zapatrzony w siebie koles, mam wrazenie jak cie czytam, że wszystko co ty robisz, jest zajebiste, a co robi ta panna -jest do d... Nie dziwie sie, ze nie jestescie razem. Zachowujesz sie chamsko, nie doceniasz chyba, ze mieszkasz u jej starego - z tego wynika, że osrales jej pomoc.
Chcialbym bardzo usłyszeć wersje tej panienki, jak ona odbiera twoje zachowanie.
Piszesz, ze ona zachowuje sie jak mlodsza siostra. A ty? Jak kto? Dojrzaly, dorosly facet? Nie sadze.
Same stwierdzenia, że twoim zdaniem kieruje nia zazdrosc, są idiotyczne. Od razu widac, że w ogole nie kumasz jaka babeczki maja psyche. To co innego niz my. One, nawet niezadowolone ze związku, konczac go - bardzo przezywaja, nawet czasem miesiącami. Jej zachowanie na to wskazuje, że tak naprawde przeżyla wasze rozstanie, z zazdroscią g.... ma to wspolnego.

Stary, nie dziwne, że z takim podejsciem do kobiet masz problemy z ex i dot ego kiepsko ci idzie wyrywanie nastepnych. Popracuj nad soba, spróbuj kobiety poznac, rozszyfrowac, a na pewno bedzie latwiej. Powodzenia.

choody
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Frankfurt

Dołączył: 2010-05-21
Punkty pomocy: 1

Zizou - doceniam to że mieszkam u jej ojca (nie starego - tak nazywa się zgredów) poza opłacaniem "czynszu" że tak to ujmę, uzgodniłem z nim sposoby wspólnego życia pod wspólnym dachem. Ale to z nim bo to jego chata. Twierdzę że robię wszystko zajebiście, i w obecnej sytuacji będę tak twierdził. A to dla tego, że:
- o porządek w swoim kącie dbam. Nie śmiecę, zawsze mam posprzątane.
- nie wszczynam kłótni
- jeśli jestem o coś poproszony - zakupy itd. robię to bez niczego - bo jest to dla mnie naturalne.

A co Ty być zrobił na moim miejscu?? Nadskakiwał byś pannie?? Rozumiem że to przeżyła, na pewno to przeżyła, tylko jakie emocje to w niej poruszyło?? Ja nikogo w tym domu nie wyzywam, nikomu nie wypominam, że zmarnował mi półtora roku życia, i przez nakręcenie na wyjazd do niemczech, że zmarnował mi pewną szansę w polsce. Gdybym to robił i latał "płacząc" w ten sposób po domu - wtedy byłbym niepoważny i w ogóle ...... Ja zamknąłem ten temat w życiu - piszę teraz moje spostrzeżenia, dla innych. Jeśli ona nie potrafi ma żal - niech ma go do siebie, że zakończyła związek. I napiszę Tobie to co jej mówię, cała ta sytuacja nauczyła mnie wiele, poznałem przez nią tę stronę, uczę się kobiet, ale ona tego nie pozna z mojej strony, bo już dla niej się skończyłem - jej wybór, więc niech się odczepi i podejdzie normalnie do sprawy. Jak na razie ma mieszane nastroje co do mnie - raz jest miła jak kiedyś, raz potrafi zwyzywac od chóji, sama każdą dłuższą rozmowę jak 30 sekund sprowadza do tematu związku, każda rozmowa idzie pryzmatem związku. Np. idę na imprezę poznać po prostu ludzi, pobawić się, odstresować, zaraz jest wypytywanie - znaczy się zawsze jest w sobotę wypytywanie co robię. Często stara się mnie zdołowac tekstami typu "widzisz byłbyś inny mógłbyś się ze mną bawić" albo "gdybyś chciał mógłyś się ze mną bawić"- co to kurwa ma znaczyć?? Staram się takie sytuacje ucinać, dla mojego spokoju i jej ojca. Czy jeśli nie chcę mieć z nią kontaktu przynajmniej na razie to jest źle?? Mam robić dobrą minę do złej gry i zostać jej przyjaciółką z fiutem?? No sorry ale coś chyba źle prawisz, albo ja źle zinterpretowałem Twojego posta.

Nie mam pretensji o to co napisałeś, przyjrzę się sobie przez kontekst tego co napisałeś, może masz rację. Ale postaw się w mojej sytuacji Smile Nie mam na celu "zgnojenia" jej psychiki, bo po co mi to - jeśli jest jej z tym źle, chce mieć ze mną kontakt - ja swoje warunki przedstawiłem, ona wie czego mogę chcieć. Skoro je odrzuca, jej problem, ja mam swoje życie, rewanżuję się tym samym.

Pozdrawiam.

EDIT: Jeśli chodzi o dorosłość w podejściu do mieszkania z jej ojcem - po rozstaniu zapytał się mnie jak wyobrażam sobie teraz mój pobyt. Moja odpowiedź była jasna, teraz jestem jakby obcy, więc ja od obcego bym brał opłatę za kawałek podłogi na którym śpię, i za kawałek komody na którym stoi mój komputer i 1m kwadratowy podłogi na moje bagaże z żeczami + opłaty jak woda i prąd. Żywność na swój koszt, gotować umiem więc nie będę obciążał Ex gotowaniem dla mnie w tej sytuacji. Z gotowanie z jednej strony tak trzeba, a z drugiej strony, słuchanie wypominania z jej strony, że dla mnie gotuje mnie jeszcze w tym utwierdziło. Teraz tylko pozostało wyprowadzić się, aby nie słuchac jak to jej rzygać się chce na sam mój widok - a to wszystko tylko dla tego że nie chcę z nią rozmawiać - bo o czym ?? jak to ktoś ją już może posuwa?? Albo kogo to nie poznała na jakiejś imprezie z koleżanką?? Jak miała egzamin w piątek ładnie, szczerze i bez szydery trymałem za nią kciuki, powiedziałem jej o tym rano w piątek - udała że nie słyszy, dalej sypac przykładami?? Wg. mnie na prawdę ona rozstaje się bez krztyny klasy ze swojej strony Smile Ja jej nic złego nie robię, nie napierdalam do jej ojca, że dziewczę pali fajki, że jej koleżanka wcale fajna nie jest widząc po zachowaniu i po rozmowach Ex z jej koleżanką na tematy imprez na które chodzą i z kim się zadają, mnie to nie dotyczy tego dla mnie nie ma - jej życie jej sprawa co z nim zrobi.

Echhh kurwa mega błąd zrobiłem - przed chwilą przyszła na chatę - podeszła do mnie i potulna jak baranek poprosiła o pięć fajek - do wtorku, wtedy mi odda. A ja jej dałem, zapomniałem o tym jak ja nie miałem ostatnio i poprosiłem ją - zapomniałem o tym że go nie dostałem i jakim chamskim tekstem to oznajmiła. Zapomniałem o dzisiejszym poranku itd. Ale zaraz z nią przeprowadzę małą rozmowę Smile

choody
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Frankfurt

Dołączył: 2010-05-21
Punkty pomocy: 1

Oj raczej nie za tęskni Smile ale dlaczego mnie to jebie - za chwilę. Wzcoraj pół nocy przegadaliśmy o "nas". Ona swoje żale wykładała, ja je odbijałem w jej stronę, żeby jej uświadomić, że wcale fajna nie była. W tej akcji 1:0 dla mnie. Drugi punkt zdobyłem gdy się mnie zapytała "czy nadal mnie kochasz", głosem takim rozżalonym trochę - odpowiedzałem, że tak, jeszcze się upewniła zadając pytanie, "naprawdę??" - odpowiedź twierdząca z mojej strony + zbicie tematu, stwierdzeniem - Po co pytasz, teraz to nie ma żadnego znaczena. Kocham Cię tak bardzo, że skoro nie chcesz przekonać się że byłabyś najszczęśliwszą osobą pod słońcem, to puszczam Cię wolno, abyś tego szczęścia sobie szukała" - spuściła wzrok - 2:0 dla mnie. 3ci punkt zdobyłem, zdaniem - wiem że już z kimś spałaś. Zrobiła oczy jak pięć złotych, i pytanie "skąd wiesz". Ale ton w jakim powiedziała to pytanie, utwierdził mnie w tym "strzale" że mam rację, ona zaprzeczyła po chwili.

A teraz dlaczego nie zatęskni - już jakiś kolo ją zakręcił Smile Czwarty punkt zdobyłem, mówiąc jak tam nowa miłość Smile Zaskoczona jak nigdy. Oczywiście zaprzeczenie że miłość, ale potwierdziła że zauroczenie, ale i tak pół nocy podkreślała, że jej nie da się kochać itd. że i tak z tym typem nie będzie i takie pierdoły.

Ogólnie miła rozmowa, bez żadnych wyrzutów z jej strony, dużo z tej rozmowy wyniosłem - czego nie mogę popełnić w następnym związku, jakie nawyki muszę wytępić. Wreszcie do niej trafiłem Smile i jest spokój jak na razie - jest miła na razie. Do tego dotarło do niej że związek ona zabiła, w momencie gdy powiedziała, że kończy. Ale swoich rażących błędów nie odwracałem na jej stronę - to nie w moim typie wszystko zrzucać na nią - to jest wtedy chamskie.

ALE!!! Panowie !!! możecie dziś być ze mnie dumni Smile Ładnie zbajerowałem kasjerkę w kiosku, młode dziewczę, okolice 20 lat, niemka, co prawda nic poza bajerem nie zdziałałem bo dziewcze ma chłopaka, ale oczko i uśmieszek na do widzenia dostałem. Sytuację opiszę szczegułowiej później bo spieszę się do fryzjera. pozdro

choody
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Frankfurt

Dołączył: 2010-05-21
Punkty pomocy: 1

KURWA PANOWIE!!!! Ona mnie szpieguje - chyba, złożyłem na gg koleżance życzenia 7mego tego miesiąca, ale odpowiedzi nie uzyskałem. Koleżankę poznałem przez kumpla z którym ta koleżanka teraz jest. Zachwalałem tej koleżance swojego ziomka i chciałem mu pokazać jak zachwalałem, więc wchodzę w archiwum, patrzę a tam podziękowania koleżanki za życzenia - przesłane w nocy z 7mego na 8mego. Co dziennie po pracy włączam kompa, i sprawdzam GG na pewno nie zlałbym tej wiadomości i odpisał, bo zawsze odpisuję nawet jak ktoś jest nie dostępny. Więc morał jest taki, że ktoś musiał włączyć kompa, tym kimś na 100% nie byłem ja, na 100% nie był jej ojciec - bo z nim pracuję, na 100% nie był to kot, na 100% nie był to pies, pozostaję Ex. Skoro wiadomości nie odczytałem, a znalazła się w archiwum tzn, że ktoś to musiał odczytać.

Ja pierdolę - nigdy nie skumam ocb w tym temacie. .......

Inny85
Nieobecny
Doktor podrywu
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 27

Dołączył: 2010-05-12
Punkty pomocy: 52

gen dokładnie o tym samym pomyślałem. Normalnie beczka do potęgi n-tej Laughing out loud :D :D
Ale jeżeli przeglądała gg, to bardzo możliwe że przejżała i historię w przeglądarce. Tylko jest jedno pytanie. Od kiedy to robi ?

Raz się żyje...

Nie pierwsza i nie ostatnia...

Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...

zizou
Nieobecny
Wiek: 29
Miejscowość: gorzów

Dołączył: 2010-06-13
Punkty pomocy: 0

Choody, niekoniecznie odpala się kompa, żeby szpiegować, poza tym...co jak co ale gg to rózne akcje odwala samo z siebie. Mieszkalem sam, nie mial mnie kto "podgladac", a podobne jazdy bywaly, wiec tu wyloozuj Laughing out loud
Gratuluje bajeru na lasce, czyzby twoj niemiecki byl coraz lepszy, czy na sam urok osobisty ja wzieles?
Z ciekawości - po co Ex mówisz, że ja kochasz? Skoro chyba tak nie jest, sadzac z twoich poprzednich wypowiedzi tutaj? Chcesz ja sprwaodzic do parteru, jakies wyrzuty sumienia żeby miala, czy co? Dla mnie osobiście to bez sensu. No, chyba, że naprawde to czujesz,. Wtedy takie gierki i "punktowanie" jest idiotyczne z twojej strony, cyniczne wrecz. To, ze laska robi oczy jak 5 zeta, nie znaczy, ze z kims spala - moze samo stwierdzenie wprowadzilo ja w oslupienie, w końcu jak na babke to moze byc dosc...odważny text w jej strone Laughing out loud No i ze spusciła oczy - co ty bys zrobil, jakby ci dupa rzekla "ndal cie strasznie kocham", a ty bys ja wcześniej juz rzucil? chyba czasem trudno cokolwiek powiedziec no bo co? aha fajnie?
Dobrze, że jej uświadomiles, że nie byla idealem, przyda sie to wam pewnie w relacjach jak i jej, na pamiatke, haha Wink No i ze nie probowales tym razem pileczki odbijac - niech ma, ze potrafisz byc "ok" Laughing out loud

J anadal myśle, że ona nie liczy na twoj powrot. A ze jest jak jest - bo wciaz razem mieszkacie, to zajebiscie niewygodne, nie ma szans, żeby laska sama sie jakos ogarnela. Patrzac na ciebie moze miec takie...bo ja wiem, sentymentalny metlik w glowie.

Mam rade - nadal zyj swoim zyciem, baw sie, podrywaj. Ty bedziesz miec co robic, a ona zauwazy że ty nie cierpisz i nie chcesz powrotu., Sama tez bedzie sie bardziej zajmowac tymi swoimi facetami nowymi czy jednym, i nie bedzie sie wylodowywac na tobie :]

Powodzenia Laughing out loud

choody
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Frankfurt

Dołączył: 2010-05-21
Punkty pomocy: 1

Gen - jazda będzie jak chój, nie trzeba przeglądać historii - mam wszystko w zakładkach.

Inny - nie wiem od kiedy, wiem jedno - miała swoje GG na moim kompie - zniknęło nawet nie zauważyłem kiedy.

zizou - mój niemiecki Smile ja Twierdzę że nie istnieje, ale z kim nie rozmawiam i wychodzi że od 4 miesięcy "się uczę", i że jak przyjechałem do niemiec to nawet dzień dobry nie wiedziałem jak się mówi, To szczenę zbiera z podłogi 2 minuty. A zasługą uroku osobistego to może to oczko było Smile Nie wiem sam Smile. A co do GG jak 7 lat mam GG nigdy żadnej akcji z tym komunikatorem nie miałem, poza jakimiś przywieszkami. Po co jej mówię że ją kocham - sam nie wiem, może dla tego że na 100% sam nie wiem czego chcę, a spowodowane jest jej zachowaniem teraz patrząc przez pryzmat tego jaka była przez półtora roku związku. Nie wiem na prawdę nie wiem. Wiem dokładnie to co Ty -bezsens, ale jakoś tak samo wychodzi, podczas normalnej rozmowy. Wiesz co do tekstu o spanie - słyszałem jak z jakimś typem gadała przez tel, w kiblu, i stwierdziła "że zrobiła to bo miała ochotę" - wiem że może to znaczyć wszystko, ja zaryzykowałem w tym kierunku, wiedziałem że będą pytania skąd wiesz i zaprzeczenie, interesowała mnie reakcja nie werbalna, ton głosu jakby coś zrobiła za co gdybyśmy byli razem zajebiście bym się gniewał.

Wiesz - ja też wiem że ona nie liczy na mój powrót - sama ode mnie odeszła Smile Więc to byłoby śmieszne. I robię jak piszesz w ostatnim akapicie Smile Żyję sobie powolutku.

Pozdrawiam.

choody
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Frankfurt

Dołączył: 2010-05-21
Punkty pomocy: 1

Haha - jednak się potwierdziło z tym seksem Smile


Pozdro.

Martin82
Nieobecny

Dołączył: 2010-06-04
Punkty pomocy: 0

Człowieku, mam takie wrażenie, że ty jednak słabo sobie radzisz z tym "swoim życiem". Co cię obchodzi z kim ona sypia i czy sypia?Przeżywasz to jak nie wiem. Olej ją. Zajmij się swoimi problemami i naprawdę zacznij żyć. Bo jak tak dalej pójdzie to zaczniemy tu robić zakłady czy sypia czy nie. Ale musiałbyś chyba za nią wszędzie chodzić i służyć za materac. Sorry za moją ironie, ale serio, skup się na sobie a nie rozkminiasz czy panna daje dupy czy nie. To takie moje zdanie. Pozdr.

choody
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Frankfurt

Dołączył: 2010-05-21
Punkty pomocy: 1

Wiesz, ciężko mi z jednego powodu - zostawiłem dla niej DOSŁOWNIE wszystko, przyjaciół, firmę, co prawda w powijakach, ale prężnie się rozwijającą, młodszą  siostrę która ma zajebiście przejebane życie. Stąd ten żal i wkurwienie. A znam ją baaaaardzo dobrze, więc każdy zakład wygram w tym momencie Smile A sobą też się zajmuję więc spoko Smile

kokoskop
Nieobecny
Starszy moderator
Ta osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: 00
Miejscowość: Jelenia Góra

Dołączył: 2009-11-30
Punkty pomocy: 2632

choody jesteś dalej tą cipą co byłeś, nie zajmujesz się kobietami dla przyjemności ale na złość swojej byłej, jej już nie ma. Was już nie ma a jeśli serio tyle dla niej zostawiłeś to nie mam słów.

Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki

choody
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Frankfurt

Dołączył: 2010-05-21
Punkty pomocy: 1

Serio tyle zostawiłem Smile Kobietami zajmuję się nie z przymusu - fajnie się z nimi rozmawia, śmieje, jest pierwsza klasa. Więc przymusem, czy złością tego nie nazwę, bo robię to dla siebie z pełną świadomością. To że nas nie ma też do mnie dotarło, zostało wkurwienie. Na nią, na siebie za tą cipkowatość. Nikt od razu nie został Rudolfem Valentino Smile

Ogólnie wiesz jak się czuję?? Jakby ktoś zajebał mi samochód Smile Samochód był teraz go nie ma, może się znajdzie, może nie. Jeśli się znajdzie to kiedy,  a jak się nie znajdzie, to za nim kupię nowy minie w chój czasu - a do pracy dojeżdżać muszę.

 Na pewno też to przechodziłeś, jak każdy, wiesz co czuję i dlaczego. Do tego aby pełen zarys psychologiczny mojej osoby, co przełoży się na zrozumienie tego wszystkiego, jest to że od 15 roku życia, jestem sam. Wyobraź sobie że masz kochających rodziców, i w pewnym momencie, pomimo że żyją sam musisz zakręcić się za jedzeniem i chatą Smile Nie ze swojego widzimisię - tylko dla tego że rodzice skierowali swoją miłość w stronę butelki. Nie kumasz co się stało, dlaczego tak się stało. Twoja samoocena spada do 0. Jeśli znajdujesz osobę która mówi jak bardzo Cię kocha, i zrobi wszystko dla Ciebie, i co najważniejsze to pokazuje, przy której czujesz się bezpieczny - że nie zdradzi, że nie zostawi. To boli jeszcze bardziej jak "zawija kitę" i mówi - NARRRA pomyłka. Znów wracają uczucia sprzed 7miu lat, znów samoocena zaczyna pikować jak pewien tupolew, znów jesteś zdany tylko na siebie. Wiesz nie mam problemu żeby zakręcić się za pieniążkiem Smile Interesy ubijam może nie mistrzowsko, ale dobrze. Na to nigdy nie narzekałem. Kasa zawsze była. Zawsze było za co przeżyć na poziomie na jakim połowa kraju chciała by żyć, do tego budowa samochodu, wiesz fajnie jest z kimś się tym podzielić - wiadomo nie z każdym - bo tak się przyciąga fałszywych przyjaciół. Ale w miłości taki biegły nie jestem, tego rodzice mnie nie nauczyli, uczyłem się sam, jak zresztą całego życia. Jak złapałem jedną czy drugą kobietę myślałem że oddanie całego siebie da efekt pięknego życia z nią. Ale jak widać źle się nauczyłem. W tym temacie jestem naiwny jak 3 letnie dziecko. Bo wierzyłem że ona odwdzięczy się tym samym - a tutaj taki zonk Smile

I tym tematem na forum, nie staram się uzyskać odpowiedzi na to jak ją odzyskać,  bo to jest idiotyzm - nie chce niech spierdala tyle w temacie. Tylko chcę uzyskać waszą pomoc jak kierować emocjami w danej sytuacji. Bo takiej akcji jeszcze nie znalazłem na forum jak moja Smile.

salub
Portret użytkownika salub
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: Więcej niz wczoraj, mniej niz jutro
Miejscowość: Miasto seksu i biznesu

Dołączył: 2009-07-07
Punkty pomocy: 458

Smiac sie czy plakac...

...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...

http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!

choody
Nieobecny
Wiek: 24
Miejscowość: Frankfurt

Dołączył: 2010-05-21
Punkty pomocy: 1

Rób jak chcesz Smile Wiesz oprócz spraw sercowych, których się nie uczyłem, resztę mam opanowaną na takim poziomie aby nie mieć problemów jak z sprawami sercowymi Smile Moja kochliwość jest moją piętą achillesową. Reszta nigdy nie była i nie będzie dla  mnie problemem - bo potrafię się zakręcić.

Ale grać na uczuciach kobiet - ni cholery nie potrafię Smile Lekcje dużo mnie nauczyły, w praktyce wiele się sprawdza. 

Martin82
Nieobecny

Dołączył: 2010-06-04
Punkty pomocy: 0

Wiesz, zastanawiam się jak to w końcu było. Bo z twoich postów wynika, że ta panna to niezła suka, ty nic złego nie zrobiłeś a ona Cię rzuciła. Ale z drugiej strony umożliwiła Ci prace i mieszkanie. To jak to w końcu? Bo już się pogubiłem. Panna najgorsza z możliwych a jednak Ci pomogła. Z poczucia winy?Szczerze, znowu ironia z mojej strony, ale żałuję, że nie mogę jej wersji wydarzeń posłuchać. Bo tak sobie myślę, że może zbyt żle o niej myślisz a siebie wybielasz. Jak to napisał zizou, nie czas i miejsce na męską solidarność. My jesteśmy tu by ci pomóc, ale pomoc przez wieszanie psów na twojej byłej to nie pomoc. Postaraj się być w końcu obiektywny, Myślę, ze ci to pomoże.