
Na pamiątkę po Love Forever
Nigdy nie miałem na serio dziewczyny, nigdy nie kochałem tak jak teraz, a dziewczyna nigdy nie odwzajemniała moich uczuć. I rosłem, stawiając się dojrzalszym, odpowiedzialnym… ale czy aby na pewno?
Na pamiątkę, dysocjując się z tym, po tak wspaniałych chwilach jakie mnie spotkały, w pełnej asocjacji z tym miłosnym bólem jaki przeszedłem jakieś 4h. Teraz, dalej, naładowany emocjami, piszę ten tekst, abyś Ty, advanced, mógł zobaczyć mnie, moje słabości, zalety- może coś doradził? (dziękuję) Nie ważne, bo ważne jest to co było i to co zostało w mojej głowie, a to co daje mi teraz ogromną widzę, zasoby, aby żyć lepiej w przyszłości. Wiem też, że wymaga to pracy, którą dzisiaj jeszcze wykonam robiąc TW i inne szamańskie metody, by odzyskać..
ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA WŁASNE SZCZEŚCIE
Ne rozmawialiśmy przez weekend, pokłóciliśmy się. Myślałem, że wybrniemy, bo przecież się kochamy… Dziś wtorek, oddała mi moje rzeczy przez koleżankę. Powiedziałem jej stanowczo jak na PUA przystało: ‘dwie minuty…’. Ona: ‘spieszę się’. Fan: ‘siadaj! Jako, że nasz związek się rozpadł nieoficjalnie, teraz to zróbmy oficjalnie’ Ona: ‘okej’. Fan: ‘a więc dziękuję, przeżyłem z Toba…’ ona: ‘dobra, dobra’ Wstała i poszła, a ja pomyślałem ‘dziecko z podstawówki…’
Czy aby na pewno dziecko z podstawówki? A może ja? Nie ważne, prawda? Rozstaliśmy się! I nagle, moje serce, rozum, duszę- chuj strzelił. Poczułem się źle, mega źle…. za co ona mnie tak dzisiaj nienawidzi, a parę dni wcześniej mnie jeszcze kochała…. I to mnie zabiło. I poszedłem do domu rzucając wszystko w koło.
I kurwa, Fan przecież napierdala te NLP, te Huny, te Psychologie… a boli go jak sam skurwysyn. Ale to dobrze- pomyślałem- bo przecież urosnę. A od siebie nie da się uciec i tu nie chodzi o nią, tylko o moje ego, które teraz daje mi nieźle we znaki i cierpię. I wiedząc o tym, że nie ucieknę od tego, nie próbowałem nawet zmieniać submodalności, wyobrażać sobie pozytywne stany, szukać jakiś kotwic pozytywnych- przeciwnie. Zmierzyłem się z tym, hmmm kurwa BÓLEM.
To tak jak w Piśmie Świętym Jezus mówi: „gdy biją cię w jeden policzek, nadstaw drugi policzek” i ja właśnie nadstawiłem. Walka z samym sobą nie ma sensu przecież. Bo jeżeli wygram z samym sobą, to i tak przegram z samym sobą. Musi być zwycięzca i przegrany. A ja podjąłem walkę i każde moje miejsce w domu przypominało mi o Mojej, O Moim Kotku kurwa, i nie ukrywam- pierwszy etap- to płacz. Kolejne- sami znacie… I prawdziwie to zaakceptowałem, zaakceptowałem Rzeczywistość, to że się rozstaliśmy. A Fan jeszcze te pierdolony metody uwalniania zna… taaa ;] i odkotwiczyłem się z paru rzeczach. Obserwowałem po prostu swoje myśli, swoje ciało co ze mną robiło. I pisałem na karteczkach te myśli, te przekonania, które decydują o jakości mojego życia.
I dziękuję Jej, sobie, Bogu, Tobie- bo wiem teraz nad czym musze popracować.
To tak z gadki filozoficznej, odnośnie moich stanów.
A teraz, zapiszę sobie wnioski po związku, jakie teraz widzę (m.in. strategie):
- związek (miłość) trwa tyle i trwa- nie musi być wieczna
- ciesz się każdego dnia z partnerem, bo niewiadomo ile to może trwać
- uważać, żeby nie wpaść w UZALEŻNIENIE, że osoba odejdzie, a my bez niej żyć nie umiemy ;]
- przestań mieć jakieś oczekiwania- potem boli
- za swoje Szczęście odpowiedzialny jestem tylko Ja.
- akceptuj to co się dzieje. Akceptacja nie polega na poddaniu się, lecz zrozumieniu ‘okej, jest jak jest, ale co teraz z tym mogę zrobić’
- miej świadomość, że ona potem może cię po prostu znienawidzić
- masz kotwicę, które albo przekotwiczasz, albo odkotwiczasz, albo próbujesz z tym walczyć- a wtedy będzie boleć- od siebie nie uciekniesz
- idealizacja partnerki? Wielkie haluny co ona robi w danym czasie? Strata czasu, na NieRzeczywistość
- rozmawiaj, rozmawiaj
- jak chcesz, aby ktoś ci coś dał, to najpierw daj ty. Nie oczekuj niczego, rób bez interesownie, ale nie daj się robić w chuja
I jako, że ‘nie daj się robić w chuja’, to ja nie chciałem się dać zrobić w chuja i myślę że to było powodem mojego porażkowego zwycięstwa! Nie dałem sobie wejść na głowę, przez co dziewczyna źle zrozumiała mój przekaz, zrobiła debilny reframing i mnie znienawidziła…
I na koniec powiem tak, niesamowicie dziwne uczucie patrzeć na osobę, z którą coś przeżyłeś i cieszyć się z tego co było- kochać ją dalej, ale widząc jak na ciebie patrzy z agresją, nienawiścią, złością- jakby chciała ci powiedzieć ‘ty skurwysynu, zepsułeś mi 3miesiące życia…’, a ty tak w duchu płaczesz, bo po prostu nie chciałeś jej zranić… od zawsze się tego obawiałeś… no i stało się.
Odpowiedzi
Teraz się wyjaśniło czemu
wt., 2012-02-21 14:48 — ItalianoTeraz się wyjaśniło czemu ostatnio Fan wstał lewą nogą... Jednak pobudka przyniosła cenną lekcję.
Pamiętam twój ostatni blog w adv jak przedstawiłeś swój plan jak ratowałeś ten związek, wtedy mi tak przeleciało przez myśl, że przecież wszystko TO TY ROBISZ! W tej dziewczynie jakby nie był takiej entuzjastycznej energii, która by przejawiała objawy podekscytowania tym z kim jest. Teraz masz jak na dłoni lekcję, że nawet jeśli stanąłbyś na głowie i wymyślał nie wiadomo jakie zagrywki psychologiczne to jedna strona bez współpracy z drugą niczego nie wskóra. Będzie walić jak w mur...
Jakby to rzekli Panowie na ogólnym: "INNE TEŻ MAJĄ" lub "TEGO KWIATU PÓŁ ŚWIATU" ale ja ci napisze tylko: LECIMY DALEJ DO PRZODU FAN, mój związek też się kończy więc będziemy musieli zainicjować między nami moment do wymienienia doświadczeń!
"TEGO KWIATU PÓŁ ŚWIATU" a ja
wt., 2012-02-21 14:58 — Fan"TEGO KWIATU PÓŁ ŚWIATU" a ja chcę tą jedyną różę ;] ale dobra, inne też są ładne
Dziękuję Italiano za komentarz, bardzo bardzo mnie ucieszył.
Fan - Wystarczy ? Tak na
wt., 2012-02-21 16:11 — skautFan -
Wystarczy ?
Tak na powaznie (czy jest tu sens bycia powaznym?) to jestes na dobrej drodze. Przeczytaj moje ostatnie wiadomosci, przeczytaj moj 'reset' - ja wlasnie o tym pisze.
Przezywajmy swoje emocje, zaglebiajmy sie w nie, poczujmy je, wtedy milion razy bardziej docenimy te pozytywne. Tak robia wlasnie kobiety, dlatego potrafia sie cieszyc z najmniejszych rzeczy. Dlatego sa sa tak rozwiniete emocjonalnie. My sie tego wstydzimy i dlatego jest tak jak jest. Ale przeciez wszystko mozna zmienic.
Polecam wpis Vlodka - Joanna od aniolow - znasz pewnie na pamiec, wroc do niego smialo.
Dobrze rozumujesz, to ego cierpi - idzie to wyczytac z Twojego wpisu :
'Przeciez fan potrafi to i tamto, a tak sie stalo ? Dlaczego ja ?'.
Pytaniem jest co teraz zrobisz ?
Wrocisz do techik, ksiazek by sie jeszcze podszkolic i nie dac sie takim sytuacjom powtarzac ? Czy po wyciagnietych wnioskach, pokazesz swiatu i samemu sobie, ze rzeczywiscie zaakceptowales to co sie stalo, podziekowales i jestes wdzieczny losowi, ze pozwolil Ci przezyc to co przezywales i teraz rozpoczynasz nowa droge madrzejszy o nowe doswiadczenia.
Pomijam pytania i sugestie typu : jezeli poszlo hujowo to moze te Twojw nlp i reszta na dluzsza mete to prawdziwe bagno i ludzie wreszcie zaczynaja czuc, ze jest cos nie tak?...
Dorastasz, idziesz w dobra strone, beda z Ciebie ludzie.
Twoje wnioski po wyciagnietym zwiazku jeszcze nie raz ulegna zmianie, ale zarys ogolny wyglada calkiem niezle
P.s mozesz na mnie/nas liczyc jak cos.
Bardzo dziękuję za komentarz.
wt., 2012-02-21 16:35 — FanBardzo dziękuję za komentarz. Jak możesz to daj mi od siebie jakaś wskazówkę odnośnie prowadzenia związku. Wszyscy się podzielmy tym. Potem sprawdźmy, a jak działa to zaaplikujmy do siebie na dobre.
P.s mozesz na mnie/nas liczyc jak cos. - nawzajem oczywiście
Możesz mi objaśnić
wt., 2012-02-21 18:28 — FanMożesz mi objaśnić dokładniej, bo nie rozumiem przekazu.
No to dzięki
wt., 2012-02-21 19:30 — FanNo to dzięki
Podoba mi sie Fan, ze piszesz
wt., 2012-02-21 16:34 — Seven_Podoba mi sie Fan, ze piszesz szczerze, bez heroizacji samego siebie i tego ' jakos to przelknalem '.
Sa emocje, warto je poczuc i nie racjonalizowac ich caly czas i wtedy ta prawdziwosc doswiadczenia czlowieka dotyka. Zarowno w dobrych jak i zlych chwilach. Wzbranianie sie przed nimi jest bez sensu...
Wnioski sa Twoje, a ostatnie przemyslenie jest naprawde swietne i warte zaznaczenia.
Jestes kumatym gosciem, sadze, ze przyda Ci sie teraz szklanka whisky, docenienie tego co miales i tak jak Skaut mowi- bedziesz bogatszy o nowe doswiadczenie. Cecha ludzi odwaznych jest to, ze nie tylko ryzykuja, ale i mierza sie z konsekwencjami. Twoj blog tez to pokazuje.
Sam dobrze wiesz ze trzeba do przodu, a ta historia...bedzie jedna z wielu Twojego zycia i Ty o tym wiesz i My
Dzięki. Przed znajomością z
wt., 2012-02-21 16:41 — FanDzięki. Przed znajomością z tą dziewczyną miałem ciut zawyżone poczucie własnej wartości. Myślałem, że jestem w stanie kontrolować takie uczucia i emocje. Na szczęście, życie mi dojebalo i pokazało że jednak wszystkiego nie umiem
Znowu mogę się uczyć.
Bardzo dobrze Fan, że to z
śr., 2012-02-22 06:11 — SneakersBardzo dobrze Fan, że to z siebie wyrzuciłeś... poczułeś pewnie ulgę. Niespodziewałem się takiego wrażliwca pod tym nickiem, ale to jak najbardziej na plus..
jedno wiem NA PEWNO. Chciałeś dobrze, miałeś dobre intencje. Wydaje mi się, że CHYBA próbowałeś trochę tego wrażliwca zamaskować tym całym uwodzeniem... wiem po sobie i CHYBA widzę też w Tobie, że czasami chciałoby się wszystko rzucić w pizdu, te emocje, te "techniki", te ciągłe "staranie się" - tak panowie staranie się... bo jak to inaczej nazwać, że wchłaniamy wiedzę STĄD czy z innych e-booków, dotyczących UWODZENIA.. po to aby kobieta pokochała nas takich jakimi jesteśmy...heh kobiety nawet nie wiedzą jak się staramy dla nich i..dla nas samych.
Jak widać u Ciebie FAN.. to najlepiej wytłumaczyć sobie, że to nie było TO... w gorszym wypadku, że może miałeś ją za inną osobę, a teraz pokazała prawdziwe oblicze..(ale pewnie tak nie myślisz)..
Jako, że CHUJ to istota wszechwiedząca to powiem tak...
CHUJ wie co w jej głowie siedziało/siedzi
Sneakers dzięki za ten fajny
śr., 2012-02-22 14:11 — FanSneakers dzięki za ten fajny komentarz. Chuj wie jak to było, ale powiem wam tak:
Rozmawiałem z przyjaciółką i jej powiedziałem. Olśniła mnie, powiedziała mi coś, czego w żadnym ebooku nie przeczytałem, ani w żadnym wideo nie widziałem. Opowiedziała mi swoją historię i tak: sama nie była fair, ale na siłę doszukiwała się 'złych rzeczy' u swojego chłopaka, aby tylko zrzucić na niego winę i z nim zerwać!
Rozumiecie? Ona w chuja leciała i wymyśliła sobie najmniejszy pretekst, bo nie dostarczałem jej tych emocji których potrzebowała, aby mnie po prostu rzucić jak szmatę, mając niby ku temu powody, aby również znienawidzić.
Na 100% nie mogę powiedzieć, że ta moja tak miała... ale duże prawdopodobieństwo wg mnie! W każdym bądź razie, istnieje taka perspektywa, która przeszłości nie zmieni, a pomoże mi w przyszłości:
-nie wzbudzaj emocji, których ona pragnie. Jak wzbudzisz to czego ona chce to będzie cię kochała emocje, które jej dajesz, a nie ciebie. To fałszywa miłość!
Hmm, tez nie mam zamiaru
śr., 2012-02-22 15:01 — skautHmm, tez nie mam zamiaru dawac jakichkolwiek wskazowek odnosnie zwiazkow poki sam nie dozyje 50-tki i nie bede mial za soba dwoch-trzech dlugoletnich lub jednego powaznego. Do takich rzeczy trzeba miec juz konkretne doswiadczenie.
Co moge powiedziec jednak z tego co juz wiem:
1. Docenienie
2. Dzielenie sie emocjami.
3. Pragnienie czucia sie kobieta.
4. Ekscytacja.
5. Awesome sex!
Tegi szuka kobieta, brakuje chociaz jednej to idzie gdzie indziej.
Tego szuka ZDROWA kobieta, gdzie pod tym pojeciem mam na mysli poczucie wlasnej wartosci, w miare ogarniete relacje z rodzina, nie nadszarpnieta historie i psychike itp.
Mozemy posiedziec i podumac jaka byla Twoja kobieta i 'czy wszystko z nia w porzadku' (hehehe, sorry), ale to juz przeciez przeszlosc. Dla Ciebie rowniez fan ?
Do tych pieciu rzeczy smialo dorzucilbym, ze kobieta chce o zwiazek sie starac, walczyc o niego (nie doslownie i nie ciagle), duzo od siebie dawac, byc zaskakiwana, miec wlasne zycie poza nim (paradosky u kobiet to rzecz przeciez normalna). A najlepsza rzecza jest to, ze one nas PRAGNA, ale wszystko powoli, w swoim (ich?) tempie, czasie, bez pospiechu, z cierpliwoscia, po kawaleczku.
Jezeli Twoja BYLA laska bojkotowala Ci zwiazek to... Po co juz ten temat poruszac. Przyjalesi na klate i juz jestes sto metrow dalej, podczas gdy niektorzy nie weszli nawet do blokow startowych, bo nie moga znalezc butow !!!! (Dlaszego sensu zycia...)
Dzięki panowie. Dajecie dużo
śr., 2012-02-22 15:38 — FanDzięki panowie. Dajecie dużo do myślenia.
Carlo, ogarnę sobie ten blog za niedługo. Skaut, piszesz, żebym nie wracał do przeszłości... ale ja lubię.
Bardzo dziwne, że teraz to co było kiedyś bardzo bardzo przyjemne, te myśli ja i ona jako para, wspólne przeżycia itd- teraz po prostu bolą i aż płakać się chce. Już stopniowo coraz mniej.
Pamiętam 3miesiące temu jak widziałem w tej dziewczynie kompletne dno, a mimo tego ciągnęło mnie do niej. Była całkiem różna i ciężko mi było zaakceptować jej zachowanie, wartości. Ale przecież: miłość jest bezwarunkowa. Kocha się po prostu, biorąc wady i zalety. I rzeczywiście ją pokochałem. Nie żałuję, bo super chwile były, teraz wracają we wspomnieniach i aż się tego pragnie- wiedząc że to już nie powróci. Jak wy sobie z tym radziliście? Nie chcę od tego uciekać, chociaż miałem taki jej głosik w głowie to go wyjebałem. Resztę wspomnień też potrafię wywalić, ale ja chce pamiętać to wszystko, co było przyjemne. Tylko do tych wspomnień 'przywiązane' są uczucia. Nie wiecie co zrobić, aby one dawały radość?!
Opowiedzcie o relacjach ze swoimi byłymi, też was znienawidziły? Zero kontaktu?
Fan.... ja niedawno wrocilem
śr., 2012-02-22 16:07 — SneakersFan.... ja niedawno wrocilem ze spotkania z ta cala Kinga, z ktora sie "szarpie".. nic na nia nie dziala kompletnie..
inne tez maja.. mimo ze ona mi sie podobala w jakims tam stopniu. Jak magnessssss przyciagala mnie jak widac nieswiadomie. Dzis uznalem, ze tak dluzej byc nie moze, ze to nie bedzie mialo przyszlosci.. Ty sie ciesz bo miales cos oficjalnie, cos tam bylo zawsze jakies fajne wspomnienia zostana, a o zlym trzeba zapomniec.
U mnie napiecie nie wytrzymalo, gdzies rozeszlo sie na boki. Dzis ostatnie spotkanie z nia mialem bo juz mnie zmeczyla swoja niezdecydowana osoba...
Ehh i chcec tu dobrze to "zgnoja" czlowieka te kobiety.
ps. co do mojej ex - ona to calkiem odwrocila kota ogonem jak u Ciebie... znienawidzila mnie a jedyna moja reakcja bylo
WTF !!!!!!!!!!!!! i to ogromne... (czyt. szukala pretekstu)
jedno magiczne słowo,
śr., 2012-02-22 19:06 — Guestjedno magiczne słowo, rozwiązujęce problemy w gospodarce i związku:
D Y W E R S Y F I K A C J A
a co to jest?
śr., 2012-02-22 19:36 — Fana co to jest?
O kurde, panowie. Ha,
czw., 2012-02-23 21:08 — FanO kurde, panowie.
Ha, wymiękłem albo ona. Dziwne, odkochałem się. Porobiłem jakieś szmery bajery, czuję się wolny ;] Bardzo mi dobrze z tym!
A teraz dowcip. Porobiłem te szmery bajery i patrzę w monitor- wyświetla się wiadomość na gg od mojej.
No i pogadaliśmy, w końcu wyjaśniliśmy o co chodziło. I mi mówi, że obraziła się, że ją olałem. A potem ja zerwałem
He, że ją ignoruję... He:)
I zaproponowałem jej powrót, co skwintowała 'nie wiem czy chce, w poniedziałek dam ci odpowiedź'
i super, to piękne. To jest miłość, że nie będę ryczał jak mnie oleje. A sam nie wiem czy jej nie pogodnie. jutro DG, pojutrze randka, a na niedzielę praca
I to jest to, kurwa, tak ma być. Wolny emocjonalnie, bo miłość wcale przecież nie oznacza, że się za kimś tęskni, bo potrzebuję się emocji.......... <-- dziękuję, że stało się to co się stało- nauczyłem się wiele-->
Jak dla mnie Fan, potrzeba
czw., 2012-02-23 23:08 — HedonizJak dla mnie Fan, potrzeba jeszcze trochę czasu na to by NAPRAWDĘ wszystko było ok i w pełni wtedy zauważysz pewne rzeczy
Życzę powodzenia i pozdrawiam !
Olales? zerwales? Przeciez
pt., 2012-02-24 07:13 — SneakersOlales? zerwales? Przeciez tutaj widze odwracanie kota ogonem... jak sie myle to mnie popraw Fan
A z tym proponowaniem powrotu to nie wiem czy byl to dobry pomysl......
Ja sie nawet nie wypowiadam,
pt., 2012-02-24 09:31 — skautJa sie nawet nie wypowiadam, bo tyle co nakreslilem, ze jestes na dobrej drodze, to bardzo szybko pierdolnales chyba do rowu. I malo tego: podoba Ci sie w tym rowie, i myslisz, ze sam zdecydowales sie wjechac do niego... (What am I talking about... ?)
Szczerze to chcę zobaczyć jak
pt., 2012-02-24 13:12 — FanSzczerze to chcę zobaczyć jak jest z powrotami ;] po prostu jestem ciekaw, czy to zły czy dobry pomysł. Co z tego, że ktoś mi coś doradzi. Ja chciałbym to sprawdzić i mieć doświadczenie somatyczne
Sneakers, dokładnie! ! ! O to mi chodziło, pisałem z sakrazmem. Odwraca kota ogonem.
CO mnie dzisiaj zdziwiło- to smutek na jej twarzy ;] a u mnie na odwrót- taki wyjeb na to, że poemat. Poderwałem jedną nową, 2 stare targety i to akurat dało mi frajdę. Także, ja nawet sam już, kiedy nie czuję do niej tego co wcześniej, a teraz ogromny sentyment i radość z tego co było- chcę sprawdzić, czy uda mi się pokochać ją jeszcze raz. Może to ma nas umocnić?
Czemu w ten sposób do tego nie podchodzicie? macie z tym doświadczenie? Ja właśnie go szukam.
Dziękuję wszystkim za
pt., 2012-02-24 13:16 — FanDziękuję wszystkim za odpowiedzi, bo są dla mnie cenne informacje, które zamierzam sprawdzić! ! !
I teraz widzę co nieco w blogach, które jeszcze raz przeczytałem bardziej świadomym umysłem.
Fan. Jesli widzisz swoje
pt., 2012-02-24 14:10 — SneakersFan. Jesli widzisz swoje bledy.. i jej bledy (chyba bardziej widoczne) i jesli je wyeliminujesz (czyt. bedziesz robil po swojemu na maxa) to MOZE cos z tego bedzie.
Ale pamietaj o dystansie.
przyznam szczerze, że już nic
pt., 2012-02-24 14:23 — Guestprzyznam szczerze, że już nic nie rozumiem! To kto od kogo odszedl? Czyli poprosiłeś, żeby dała Ci szansę? I teraz ona się zastanawia, łaskawie podejmie decyzję... Hm... Chcesz sprawdzić, jak to jest z powrotami.... Fakt, nie ma to jak empiryzm. Z pieskowaniem, bieganiem za nią, spełnianiem zachcianek tez masz zamiar sprawdzać?
"Czyli poprosiłeś, żeby dała
pt., 2012-02-24 15:29 — Fan"Czyli poprosiłeś, żeby dała Ci szansę? "
"chce do ciebie wrócić. jak się uda to się uda. A jak nie to, to chuj."
"Z pieskowaniem, bieganiem za nią, spełnianiem zachcianek tez masz zamiar sprawdzać?"
Ani razu tego nie robiłem (w tym związku) i nie będę (w innym robiłem, co było nieodpowiednie).
Fakt jest taki, że znowu wpadłem w schemat ja 30% ona 70% i nie dała rady. Potrzebowała wsparcia, którego u mnie nie miała. A ja nie miałem też wsparcia od niej, dlatego oddlałem isęod niej
Fan to jest przeciez proste,
pt., 2012-02-24 16:15 — skautFan to jest przeciez proste, ze zrobisz co uwazasz za sluszne i nam wara do tego.
Jednak czy nie sadzisz, ze powinienes skupic sie na konkretach ? Wiesz doskonale, ze do naszego mozgu dociera codziennie miliony informacji, czesc z nich wchlania nasza podswiadomosc, z ktora trzeba bardzo uwazac i ciezko pracowac by miec nad nia 'kontrole'.
Po co wiec 'skupiac' sie, inwestowac swoj czas, nerwy, mysli na rzeczy nie przynoszace zadnych wiekszych profitow ? Lub tez mniej biznesowo - na rzeczy, ktore nie sa nam potrzebne.... Do tego nawiazuje Guest piszac o tym, ze chcesz sie 'przekonywac'.
Jezeli myslisz, ze to ma jakas przyszlosc - okej.
Prosze Cie tylko zebys nie popadl w takie cos, ze przychodzisz tutaj piszac o najmniejszych akcjach z nia szukajac w nas czegos, lub w jakis sposob usprawiedliwiajac lub oklamujac sie ! (Wcale tak nie twierdze, ale juz widze jak gen zbiera sie by Ci to napisac).
Facet jezeli wie, ze cos sie konczy i ma na to wyjebane to mowi to raz sobie, drugi jak sie go ktos zapyta i zamyka temat. Zajmuje sie wazniejszymi rzeczami.
Wiesz o co mi chodzi. Nie wiem lepiej nic od Ciebie, ale chcesz bysmy cos pisalali - to pisze.
Innymi słowy Skaucie masz na
pt., 2012-02-24 16:25 — SneakersInnymi słowy Skaucie masz na mysli to, aby Fan nie myslal w sposob "a nuz sie uda"?
Bo jesli tak, to ja tak samo uwazam... przekonywanie sie jest chujowe tym bardziej Fan, ze wiesz jaka ona mniej wiecej jest. Co innego jakby to byla ŚWIEŻYNKA.. to mozna sie przekonywac czy jest fajna/spoko/ok.
moim zdaniem, Fan, troche się
pt., 2012-02-24 16:56 — Guestmoim zdaniem, Fan, troche się usprawiedliwiasz i zaczynasz dorabiać ideologię do swoich poczynań. To pewna reakcja obronna i zrozumiała, ale...
Ty, Fan: "- chcę sprawdzić,
pt., 2012-02-24 17:21 — Seven_Ty, Fan:
"- chcę sprawdzić, czy uda mi się pokochać ją jeszcze raz. Może to ma nas umocnić?"
zebys za miesiac nie pisal
" - chce sprawdzic, czy uda mi sie to swinstwo jej wybaczyc..moze to ma nas umocnic? "
z reguly nie pisze w ten sposob, no ale stary...daj sobie czas i zejdz na chwile z tego rollercoaster'a
Piszesz o miłości to może mi
pt., 2012-02-24 19:46 — ItalianoPiszesz o miłości to może mi powiesz co to jest bo ja dalej w moim wieku nie potrafię znaleźć odpowiedniej definicji tego słowa? Jak ono ty je definiujesz? Bo mnie już nawet rodzice nie pomogli... z prawie 30 letnim stażem.
Nie chce się teraz niczego czepiać bo to są twoje decyzję nie mnie je oceniać i mówić jakie konsekwencje mogą przynieść ale wyczuwam... w tobie taki dziecinny entuzjazm, z jednej strony fajnie super mnie się żyje czuje się zajebiście ale nie nie oddam cukierka bo chce go jeszcze trochę possać i dowiedzieć co ma jeszcze w środku... a tutaj łakocie już dawno mogły się skończyć... Jednak życzę ci aby konsekwencje decyzji wyszły jedynie na dobre
, a na dodatek żebyś spojrzał z boku na całą sytuację.
OKej, zajebista krytyka.
pt., 2012-02-24 20:13 — FanOKej, zajebista krytyka. Dzięki .
....... Taaaa teraz strzel
pt., 2012-02-24 20:23 — skaut....... Taaaa teraz strzel focha jeszcze... Tylko ootwierdzisz nasze przypuszczenia ?!
Napisales co myslales, my napisalismy co myslelismy - czego od nas chcesz ?
Właśnie tego Dzięki za tą
pt., 2012-02-24 20:25 — FanWłaśnie tego
Dzięki za tą krytykę, o to mi chodziło! Otwiera mi oczy jak się sam bronię i uciekam przed prawdą.
Zrobiłem jak mi doradzono.
pon., 2012-02-27 13:24 — FanZrobiłem jak mi doradzono. Dzisiaj definitywnie się rozstałem, podjąłem taką a nie inną opcję, bo myślę że macie racje: zamknąć ten rozdział otwierając nowy. Sporo się nauczyłem. Myślę, że to dobra decyzja. Przestałem ją kochać i nie robię wbrew sobie. Liczę na dalsze dobre wskazówki. Dziękuję Skaut, Italiano, Vłodarz, Cogito, Guest, Sneakers., Hedonizm
No i dobrze Fan Bo po co sie
pon., 2012-02-27 16:13 — SneakersNo i dobrze Fan
Bo po co sie meczyc co nie?
Lepiej samemu skonczyc i wyjsc z twarza niz sie frajerzyc:)
tu nie chodzi mi czy mam się
pon., 2012-02-27 16:45 — Fantu nie chodzi mi czy mam się sfrajerzyć czy nie, bo nie mam w ogóle opcji, aby być postrzegany jako ktoś (np. niefrajer= bohater/pua/cokolwiek).
Po prostu nie chcę. Jak koniec to koniec. A ja czuję że to koniec tego, a początek nowego.
Jeszcze fan nie jedną big
pon., 2012-02-27 21:12 — UwodzicielJeszcze fan nie jedną big love spotkasz. Jesteś młody , masz przed sobą wiele. Trochę jestem starszy od niektórych z was. No może tylko wujek Gen jest starszy tu odemnie . Z własnego doświadczenia powiem wam że nie jeden raz myślałem że spotkałem tą, jedyną, niesamowitą. Teraz się z tego śmieję. Śmieję się sam z siebie bo tych jedynych było całkiem sporo.
Zabawne jest to że nawet największe kozaki, wpadają w te same sidła.
Trzeba po prostu zyc chwila
pon., 2012-02-27 21:20 — SneakersTrzeba po prostu zyc chwila
+ nie ta to inna. Co ma byc to bedzie i juz.
Znaczy nie no, nie myślałem,
pon., 2012-02-27 21:39 — FanZnaczy nie no, nie myślałem, że to ta jedyna na całe życie, bo od razu wiedziałem, że życie nieprzewidywalne. ALe conajmniej chciałem, żeby to nie była ta jedyna sobotniej nocy
Heh i tego się boję, że powyrywam jak ty a i tak tej jedynej nie spotkam
hehe, to kabaret. Jakbym bał się samotności. Nad tym trzeba popracować.
Fan dam Ci radę, którą sam
wt., 2012-02-28 06:13 — GDPFan dam Ci radę, którą sam otrzymałem od pewnego przyjaciela, którzy nie zna nawet tej strony.
Wyluzuj i zajmij się swoim życiem. Nie uciekaj w samorozwój od życia. Pierdolą Ci się relacje z dziewczyną, a Ty dokładasz sobie do tego burdelu w głowie kolejne filozoficzne bełkoty. Odłóż to na tydzień i wyluzuj. Wyjdź spotkać się z kumplami, idź pograć w noge czy na trening.
Pierdole głupoty? Miej odwagę i sam sprawdź!
GDP, przyjacielu, czy Tobie
wt., 2012-02-28 08:04 — skautGDP, przyjacielu, czy Tobie czasami nie chodzi o 'reset' ?
Jak zwał tak zwał
wt., 2012-02-28 12:57 — GDPJak zwał tak zwał
Hm.... Fan. Wiesz co..
wt., 2012-02-28 21:18 — JacekDrwalHm....
Fan. Wiesz co.. Powtórzę się, ale.. Znów Tobą miota. Znów kirują (albo raczej zdarza sie kierowac Tobą) dośc sprzeczne emocje.
Raz jest przygnębienie, raz jest radość, innym razem nagła energia, potem gotowośc powrotu. Jak na razie to ta sytuacja wrze.
Zrób sobie "reset", jak to skaut tutaj powtarza.
Rzuc wszystko co związane z tymi podrywami, babami, relacjami, nlpami, innymi dziadostwami na jakiś czas w cholerę. Idź na basen, na piwo z kumplami, cokolwiek, co oderwie Twoje myśli, świadomośc, ciało od tej całej sytuacji.
"Take your time". Dokładnie tyle ile będziesz potrzebował, by ta sprawa Ci minęła.
Co do rozstań ikontaktów z byłymi. Ja sie chętnie wypowiem.
) - kontakt utrzymany do dzis. Rozstanie na skutek mojej przeprowadzki. Ona miała faceta, ja dziewczynę. Rozmawialiśmy o wszystkim jak starzy przyjaciele, co prawda głównie gg, ale co tam.
Moja pierwsza - z którą byłem (tak jeaszcze po gówniarsku, w gimnazjum. o ile całowanie się od czasu do czasu i wspólne popijanie i popalanie w piwnicach mozna nazwac byciem
Moja faktyczna dziewczyna. No cóż. Przez 2 lata nie miałęm z nią nawet krztyny kontaktu. Od momentu rozstania, aż do powiedzmy ze dwa miesiace temu. Gdy mnie na fb zaprosiła i wymienilismy się wiadomościami "co tam u nas" (choć nawet nie wiem czy jej odpisałem, jeden pies).
Moim zdaniem - jeśli nei przejdzie sie na poziom relacji przyjacielskiej to chyba nie ma sensu się w ogóle widzieć z "byłymi". Wiadomo u kazdego działa to inaczej.
Tobie zalecam "RESET".
Pozdrawiam
Kochałem ją... kolejną. Z tą
sob., 2012-07-28 13:00 — FanKochałem ją... kolejną. Z tą dziewczyną byłem miesiąc i pierwsze 2tygodnie zajebiście. Co dzień lepsze relacje, wszystko pięknie. I wiecie co? Zjebało się. Czemu? Przestała mieć czas, w sumie nie z jej winy, no ale nie było dla nas przyszłości. Teraz rozumiem piosenkę:
http://www.youtube.com/watch?v=n...
Krzysztof Krawczyk - Trudno tak
I tak jest, trudno było być ze sobą, bo ciągła tęsknota i brak cielesności doprowadzał mnie do szału. Dużo przede mną, aby być samowystarczalny. Bez niej bywałem szczęśliwy, ale i bez niej bywałem nieszczęśliwy. To kontrakt. Widzę kolejne elementy układanki, czego mi brakuje do ..........
A więc zerwałem, mimo że serce wołało 'NIEEE', to rozum musiał dać we znaki. Wybrałem najlepszą dla mnie opcję. Bolało jak chuj, 4 godziny ryczałem, nie skrywałem emocji. Tak jak poprzednio, obserwowałem je. I pięknie, parę ćwiczeń z NLP, Huny i teraz mogę powiedzieć że uwolniłem się z nałogu. Bo tak można nazwać związek, kiedy się cierpi kiedy nie jest ze sobą. To była odważna decyzja dla mnie, bardzo trudna i bardzo egoistyczna (w końcu kurwa!).
Nota bene, przez miesiąc osiągnąłem o wiele głębszy poziom relacji niż z poprzednią. Niesamowite, zerwanie przez telefon po prostu mnie nie ruszyło, ale potem tak jakby do mnie dotarło. Może i do niej dotarło? Może i ona potem płakała, bądź dalej płacze? A może ma wyjebane? Heh... jedno jest pewne, mieliśmy taki raport, że bez kłótni roztaliśmy w sposób kulturalny i z klasą, życząć sobie szczęścia i dziękując sobie za spędzony czas. I to jest to, czego oczekiwałem.... mieć taką dziewczynę jak ta. Jestem dumny i wdzięczny, że była ze mną i nauczyła mnie tak wiele!
Pozdrawiam;)
Strategie wyciągnięte: - bądź
sob., 2012-07-28 13:07 — FanStrategie wyciągnięte:
- bądź sobą, prawdziwym. Popłaca. Odrzuci prawdziwego Ciebie, a nie maskę
- uważaj co instalujesz w głowie
- kotwicz, kalibruj, trenuj
- bądź czuły i drań, miły i nie miły, dostarczaj jej wszystkiego
- bądź w związku dla niej, nie zapominając o sobie
- mów wszystko co ci leży nie tak i naprawiaj wszystko od razu
- nie rób fochów, gierek- ona też nie będzie (chyba)
- baw się fantastycznie, żyjąc w tu i teraz
- edukuj jak ma wyglądać związek
To tak dla siebie napisałem, jak chcecie sprawdźcie niektóre z nich. Dla mnie korzystny wpływ miały.
nie rob fochow ona tez nie
sob., 2012-07-28 15:06 — Sneakersnie rob fochow ona tez nie bedzie.
jasne, ze nie bedzie jezeli odpowiednio zrobisz lasce kwalifikacje "lubie kobiety ktore nie strzelaja fochow jak male dziewczynki" + co jakis czas mowienie "ciesze sie, ze nie robisz mi gierek i fochów strasznie to cenie"..
ja tak robie i POKI co prawie 2mc bez ani jednego focha czy gierki.
Wazne jest tez stworzenie ogromnego respektu wobec naszej osoby. Pokazaniu jej, ze jestesmy najlepsza opcja. Wtedy staniemy sie dla niej wyzwaniem + to co powyzsze = szczescie
ps. tak wiem Fan ze to wiesz