
Cześć.
Wpis ten umieszczam w tym dziale. Po prostu chcę go skierować do osób, które mają trochę oleju w głowie.
Nie wiem jak Wy, ale ja odnoszę wrażenie, że poziom strony strasznie obniżył loty.
Nie wiem czy to wynika z tego, że wielu bystrzejszych osób już nie ma czy dlatego, że młode pokolenia są wychowywane przez swoje mamusie na pizdeczki i brakuje silnych wzorców męskich już nie tylko w formach masowego przekazu (promowani są Justin Bieber, czy popełniający samobójstwo Magik, a gdzie zapomina się choćby o Hubalu), ale brakuje ich przede wszystkim w domu.
Opiszę w sumie jedną ważną rzecz, o której nikt tu nie mówi.
Stąd są te dziwne problemy. Choć one są wynikiem zaprzestania myślenia.
Przez te kilka lat strona zmierzała w kierunku wyrwania mężczyzn z iluzji i schematycznego postrzegania ich przez kobiety, ale ja widzę nową iluzję. Jest to iluzja, która sprowadza kobiety do schematu. Zapomina się o człowieczeństwie kobiety i wpycha się ją w rolę urządzenia, które można obsługiwać za pomocą instrukcji. Hm, wiadomo, że można kilka cech sprowadzić do wspólnego mianownika u kobiet, ale nie ma uniwersalnej instrukcji. Skąd takie wnioski, a mianowicie ze zdań typu: kobiety nie patrzą na wiek, wygląd, wzrost, urodę na faceta. A ja ze 100% pewnością stwierdzam, że są takie, które na to patrzą, bo oprócz tu wymienianych cech samca alfa są rzeczy, które są dla nich dodatkiem niezbędnym. Tak samo jak dla nas facetów. Niektórzy wolą blondynki, niektórzy lubią duże cycki, inni chude jak modelki, jeszcze inni ambitne intelektualistki. I choćby nie wiem jak laska była zajebista z charakteru to jak jednej z tych rzeczy jej zabraknie to nie będzie okej. To samo tyczy się odczuwania przez kobiety. Nie doszedłem do tego poprzez jakieś tam myślenie, ale poprzez swoje doświadczenie z kobietami.
A przede wszystkim poprzez rozmowę. Więc moim zdaniem wszystkie dziwne problemy, które rodzą się w głowach mężczyzn wynikają z braku umiejętności rozmawiania z laskami. Dlatego jestem przeciwny komunikatorów, które zabijają w nas umiejętność słuchania, odbierania gestykulacji i empatię.
Kolejną rzeczą jest za duże kombinowanie. Też wynika z wpierdolenia siebie i dziewczyny w schemat. Uwodzenie kobiet ma być przyjemne obustronnie, no i łatwe. Problemem jest postępowanie wg. kanonu. Czyli robienia rzeczy wg. podpunktów, które są tu podane. Zapomina się wtedy o przyjemności, człowiek sobie wmawia, że ją musi mieć i jak zrobi wszystkie podpunkty to będzie ją miał. Stąd później rozczarowanie i myśl, że zrobiło się wszystko jak trzeba a tu gówno. A moim zdaniem pieprzyć tutaj postawienie sobie celu. Wszystko polega na tym by zacząć tą akcję z kobietą od tego, że w naszej głowie jest myśl "fajnie będzie z nią miło spędzić czas itp". W tym celu należy również postawić na rozmowę, nie zapisywanie laski w schemat "wszystkie są takie same", no i jak rozmowa to przede wszystkim słuchanie.
Z tego wątku, nasuwa się stwierdzenie "wszystko zrobiłem jak trzeba i nic" i szuka się ratunku, zaczyna się kombinować, a zamiast polepszyć, się pogarsza. Ucieka się do różnych sposobów. Az do tego, że ona "jest jakaś zjebana". Ale najczęściej wina jest w nas, bo nie słuchało się komunikatów, bardzo prostych komunikatów, bo wolało się bawić w podpunkty.
Jakie są więc moje wnioski.
- nie być samemu w schemacie,
- nie wpychać kobiety do schematu,
- pieprzyć wzorowanie się na pop idoli,
- ograniczyć komunikatory,
- nie rozmyślać,
- odpowiedni dobór słów do sytuacji,
- umiejętne słuchanie,
Moje dobre relacje z kobietami, a teraz z tą jedyną wynikały i wynikają z tego, że odbierałem i rozumiałem ich komunikaty.
I mówiłem to czego się nie spodziewały, a chciały usłyszeć.
Oczywiście są jeszcze inne rzeczy, ale nie dotyczą akurat tego tematu.
Morał: Proces uwodzenia dotyczy wzajemności i komunikowania się, a nie robienia podpunktów bez patrzenia na drugą stronę.
Nie pisałem tego na stronie głównej, bo większość z jakimiś wyjątkami by nie zczaiła o co chodzi 
Ciekawy jestem jakie Wy dostrzegacie najczęstsze błędy w relacjach z kobietami?
PS. No i info aktualizacyjne. Po takich wstępnych badaniach z moim przyszłym dzidziusiem wszystko ok i prawie pewne, że będę miał synka więc ród będzie zachowany 
Pozdrawiam,
FunGusto.
Odpowiedzi
Masz Fun duzo racji. Moj blad
wt., 2012-11-13 15:49 — SunLightMasz Fun duzo racji. Moj blad to wlasnie najczesciej to, ze na stronie (lub w myslach) schematyzuje, a relacje prowadze po prostu jak leci = odbieram te komunikaty.
Cholerny blad to takze generalizacja (co mozna w zasadzie do worka ze schematami wrzucic).
No coz, ostatnio blogi mi nie wychodza tak jak bym tego chcial, zycie...
Jak dla mnie wszystko polega
wt., 2012-11-13 17:13 — ItalianoJak dla mnie wszystko polega to na tym, że teraz na stronie aktywni stali się użytkownicy, którzy lecą na ilość... nie jakoś komunikacji czy przyjemność z bycia przy pięknej kobiecie. Są to ich początkowe sukcesy, wierzą w siebie, uwierzyli ze ich metody działają i dają do przodu sądząc że teraz to oni będą dupczycielami.... Nie ma co się oszukiwać, większość swoje zachowanie zrozumie gdy spadnie na nich kubeł zimnej wody i nagle z tej więlkiej chęci zdobywania i bzykania kobiet zrobi się problem to nagle może zabraknąć okresu a także powstanie potomek.
Jednak nie odbiegając tak daleko w przyszłość, potwierdzeniem tego może być ostatni blog BBS(czy jakoś tak), który znalazł się na głównej lub kilka innych w ostatnim czasie. Żadnej treści, chwalenie się tylko, że zdobyło się jedną z łatwiejszych lasek. Ale zaznaczam, tam nie było zaznaczone jego żadnego wymogi, to co zwraca jego uwagę w dziewczynie nic... Że była łatwa to działał bo ego było dowartościowane.
Wzorce o których mówiłeś przygnała chęć SEKSU, BZYKANIA i jeszcze raz tego samego. Dlatego według właśnie tak spłyca się komunikacje, zmiast się cieszysz jest myśłenie typu: "okk... teraz zrobie to i to tylko już jak najszybciej chce ją mieć...".
Wiadome nie powinno się popadac w skrajności, że każdą rozmowę czy flirt unosić do takiej rangi, żeby ją za każdą cenę tak pielęgnować bo nie warto. Ale jednak dobrze mówisz, że trzeba zwrócić uwagę większą na sposób w jaki się komunikuje bo teraz mamy etap, w którym wszystkie aspekty niewerbalnej komunikacji się zatraca. Święta słowa Fungusto.
Młody będzie mieć ciekawego ojca!
Gratuluję i powodzenia!
PS: Pamiętaj, ze nie wszyscy młodzi jeszcze zatracili zdolności komunikacyjne...!
Zgadzam się z Wami i nie
czw., 2012-11-15 22:20 — FunGustoZgadzam się z Wami i nie uogólniam wszystkich młodszych, bo wiadomo, że są i mądrzy ludzie.
A i wiadomo, że czasami są krótkie akcje bez przyszłości, ale wtedy też trzeba zagadać do tej laski więc komunikacja zawsze jest wskazana.
Carlopactwo. No z tej strony dobrze i zgadzam się z Twoją wypowiedzią.

Choć patrząc z drugiej strony to też niewskazane, bo jak kiedyś ja czy Ty będziesz miał córkę i traci na jełopa (jak tu obecni chwalipięty) to współczuję, choć jakby trafiła na takiego jak ja to też nie wiem czy to dobrze
No ale ja będę miał chłopaka (chyba) więc pół bidy
o właśnie...córka... i
czw., 2012-11-15 22:31 — Guesto właśnie...córka... i dlatego wszystko skrzętnie notuję... Pierwszego kandydata przeswietlę, czy przypadkiem nie siedział na tej stronie, a jeżeli tak, to po ktorej stronie barykady... A na pierweszą dyskotekę pójdzie ze mną
Fajny temat FunGusto. Można
pt., 2012-11-16 10:37 — salubFajny temat FunGusto. Można by o tym dyskutować.
Osobiście uważam, że normalna rozmowa w 4 oczy jest podstawą jakiejkolwiek relacji. Wiele związków rozpada się właśnie dlatego, że partner/partnerka nie potrafią powiedzieć, co ich trapi, bądź dlaczego źle czują się w danej sytuacji.
Ja nienawidzę schematów i jak najbardziej staram się tego unikać. Staram się również uciekać od generalizacji kogokolwiek, bo to jest niesprawiedliwe, a zresztą - wiem po swoim przykładzie, że ludzie czy laski niejednokrotnie oceniali mnie zbyt powierzchnownie, by potem mnie przepraszać stwierdzać, że się mylili.
Natomiast odnośnie wzorców pop idoli i komunikatorów. Kim jest taka osoba? Ma dużo kasy, fajne ciuchy, jest sławna i ma czego dusza zapragnie , w tym udane życie seksualne tak ogólnie mówiąc, bo na brak powodzenia na pewno nikt taki nie narzeka. Ale tu przychodzi mi na myśl fakt, że to laski bardziej wpadają w sidła massmediów chcąc się lansować na jakąś gwiazdeczkę, choć przyznam, że coraz częściej widuję teraz też mało męskich facetów. Ale my tego nie zatrzymamy. Świat się zmienia cały czas. My się zmieniamy. Moda się zmienia. Nastawienie do życia, do ojczyzny się zmienia. Myślę, że teraz coraz mniej osób zdaje sobie sprawę kiedy była np. Bitwa Pod Grunwaldem. Wartości ulegają zmianie. Z jednej strony to jest straszne, ale z drugiej - czy to nie wygląda tak, że by po prostu dojrzewamy, dorastamy i widzimy te różnice. Nas irytują różne ówczesne rzeczy, a naszych rodziców wkurzały inne. I tak dalej i dalej.
Mnie martwią też inne rzeczy. Że naprawdę fajne osoby wpadają w bagno. Bagno to może nie do końca trafne określenie. Ale na przykładzie swojej byłej widzę, jak ona się zmieniła. To miała być miłość mojego życia. Coś niezwykłego. A okazało się, że szybko znalazła sobie pocieszenie, poleciała na Erazmusa, dużo imprezuje, wróciła do palenia fajek i pewnie niedługo zajara jakieś zioło, mimo że nigdy tego nie robiła. Dlaczego tak się dzieje? Ano presja grupy. Skoro Dorota pali - to ja zapalę. A co! Wolno mi! Jestem niezależna. Jeśli Dorota pali zioło albo bierze inne gówno - to ja też! Przecież nic złego nie robię! Skoro Dorota ma chłopaka Portugalczyka, to ja też chcę mieć! Przecież on jest taki słodki i ma takie fajne nazwisko! I jest z pięknego kraju.
Kurwa. Panowie. Laski tracą mózgi. Pierdolą im się systemy. Ja na własnym przykładzie mogę powiedzieć, że jesli czegoś chce, to zrobie to i bede do tego dążył, ale jeśli wiem, ze nie moge z tym przesadzic, to sie ogarne. Nie jestem ulegly, zeby wbic pierwszy lepszy szajs do glowy.
TO samo odnosi się do strony. 3 lata temu zachłysnąłem się całą tą wiedzą tutaj. Byłem pojebany. Fifa rafa, który palił mosty, bo ludzie mnie nie rozumieli. Przecież ja wszystko najlepiej wiedziałem. Wszystko było takie proste.
Gówno prawda. ŻYCIE WSZYSTKO WERYFIKUJE. Twoje doświadczenia pierdolą wszystkie schematy, rozwalają je w pył. Techniki PUA są fajne. Ale ja mam wyjebane, czy zrobię coś dobrze czy nie. Czy laska jest mną zainteresowana czy nie. Kiedy poznaję kogoś i widzę, że jest fajnie, to nie zastanawiam się nad tym, żeby dojebać jakiś tekst wyuczony, czy zrobić jakiś gest, czy dotknąć jej.
CHolera, pod tym względem czuję się zajebiście wyzwolony. I tak chcę się kształtować. Bo dobrze mi z tym.
Ale patrząc na ludzi, czasem serce mnie boli. Po prostu. Chyba mam coś zakorzenione, że jednak chciałbym pomagać ludziom, kiedy widzę, że są naprawdę zagubieni. Ale z drugiej strony - dasz piątaka żebrakowi to kupi sobie wino i się najebie. Chcesz pomóc dupie, to ona tego nie zrozumie bo za dużo się martwisz i wszystko jest ok i potem dochodzisz do wniosku, że nie była Ciebie warta.
I odnośnie Twojego morału:
"Proces uwodzenia dotyczy wzajemności i komunikowania się, a nie robienia podpunktów bez patrzenia na drugą stronę."
No właśnie.... wzajemności... Działa to w obie strony, kurwa.
My tutaj uczymy jak wyrywać dupy, że trzeba te dupy szanować i ich nie krzywdzić, ale zeby tez ruchac. Ale bez przesady. Moim zdaniem taka strona jak ta, powinna tez byc dla kobiet, w sensie o podobnym znaczeniu merytorycznym.
I być może, gdy wiecej czasu bede mial, stworze cos fajnego, zeby te cholerne dupy doedukowac w pewnych aspektach. Jesli mi sie uda, Wy dowiecie sie pierwsi i mam nadzieje, ze pomozecie w rozkreceniu tego. Ale to jest poki co bardziej dalsza niz blizsza przyszlosc.
Tak Carlo, wiedze na temat
pt., 2012-11-16 12:28 — salubTak Carlo, wiedze na temat mezczyzn , tego jak patrza na pewne sprawy i moze czego oczekuja od kobiet - to by bylo dobre. Dlaczego mamy sobie nie ulatwiac zycia? Kobiety sa czesto zajebiscie zagubione, nie kazda ma przyjaciolke, ktorej moze sie wyzalic. Zreszta uwazam, ze kobiety naprawde trzeba doedukowac. Pod wieloma wzgledami.
Z tym patrzeniem na partnerke ze swojej perspektywy to masz całkowitą racje. Czesto a moze czasem mi sie tak zdarzalo, ze wlasnie w taki sposob ocenialem. To jest cos w stylu " nie mierz ludzi swoja miara".
Odnosnie przykladu, ze facet idzie sie napic a kobieta idzie na zakupy.Nie do konca sie z tym zgodze. To jest taki stereotyp. Bo tak naprawde, ja rzadko ide pic z powodu dupy, w sumie nie moge sobie przypomniec takiego momentu, nawet teraz jak zwiazek mi sie rozpadl. Ale rozumiem, ze to jest prosty, tendencyjny przyklad.
Teraz dupy w chwili smutku ida na impreze, podobnie zreszta jak faceci. Chca sie wyszalec. A moze poznaja kogos interesujacego? Mysle, ze takich naprawde porzadnych, zajebiscie atrakcyjnch dziewczyn, ktore sa zajete i chodza czesto same lub z kolezankami na impreze - jest malo. Taie ktore nie dadza sie poderwac.
Taka prawda.
Heh. Bez kitu salub, jakiś
sob., 2012-11-17 19:43 — TrancerHeh.
Bez kitu salub, jakiś przeszczep myślowy chyba mamy
O edukowaniu lasek też myślałem.
Mało tego, robię to jak mam okazję.
Bardzo często rozwijam wśród koleżanek, lub znajomych kobiet (albo też wśród tych nowo poznanych) kwestię relacji damsko - męskich, i spojrzeniu facetów na pewne sprawy (bez generalizowania rzecz jasna, w stopniu takim, jakim to jest możliwe).
Robię to też w pubach jak jestem ze znajomymi.
Staram się mówić głośno o nieporozumieniach w relacjach damsko męskich w obecności kobiet.
Kiedyś na uczelni zrobiłem mały eksperyment.
Z takim kolegą głośno rozmawiałem o tego typu sprawach, o mylnym podejściu kobiet do facetów, o stereotypowym myśleniu na temat płci przeciwnej, szacunku należnym zarówno kobiecie jak i facetowi itp. itd.
Efekt był taki, że laski co to słuchały z automatu zaczęły zwracać na mnie uwagę, wysyłać mi IOI, mnóstwo kobiet mająca mnie wcześniej za takiego szaraczka z rozjebanymi emocjami (to było ok. 4 miechów po rozstaniu z Wiolą) zaczęły być dla mnie otwarte, ciepłe i życzliwe.
To na prawdę popłaca.
Takie szerzenie zrozumienia dla płci przeciwnej, propagowanie dojrzałych postaw i zachowań może być zbawienne w skutkach.
I też nigdy nie wiadomo, jak dobre owoce zbierzemy
Sporo racji. Zwróciłbym uwagę
pt., 2012-11-16 12:20 — KratosSporo racji. Zwróciłbym uwagę na jeszcze jedną sprawę, o której kilka osób ostatnio dyskutowało.
Nie ma co wymagać od większości nastolatków "zimnego" podejścia do tych tematów. Tu, wydaje mi się, przyświecają inne priorytety, inny system wartości, inny bagaż doświadczeń i w konsekwencji inne poglądy dotyczące, m.in relacji damsko-męskich czy w ogóle relacji społecznych.
A dawanie im rad czy prostowanie? Nie ma sensu. Czas to zrobi.
Drugą sprawą jest strona (jak już wspomniałeś) i podczepianie pod rzeczy proste wypaczonych ideologii. Ale chyba nie możemy mieć o to pretensji. Chłopaki mają zajawkę, sparzą się parę razy i otrzeźwieją. Czyli naturalna kolej rzeczy, ubrana tylko w inne szaty. Bo kiedyś był ojciec, rodzeństwo i starsi kumple z osiedla, a teraz dodatkiem jest głębia internetu (który, jak wiemy, działa w dwójnasób)
Pewnie, że nie ma co wymagać.
pt., 2012-11-16 12:31 — salubPewnie, że nie ma co wymagać. Życie to najlepszy nauczyciel. Każdy musi czegoś doświadczyć, aby potem być ogarniętym, w przyszłości. Lepiej się przejechać za młodu, lepiej dostać kopa w dupę za nastolatka i zrozumieć to wszystko, niż w wieku dajmy na to 30 lat.
Dokładnie. Choć człowiek jest
pt., 2012-11-16 12:42 — KratosDokładnie. Choć człowiek jest dość dziwnym stworzeniem. Chłonie świat jak gąbka do momentu, aż go ziemia nie pochłonie.
Teorie dualizmu, niedokończonego tworu, etc, przez co w efekcie jesteśmy samotni i z utęsknieniem i łezką goryczy spoglądamy w niebo.
Temat rzeka.
Hm, wszystko wszystkim.
pt., 2012-11-16 21:26 — FunGustoHm, wszystko wszystkim. Zgadzam się, że młody wiek ma swoje prawa i musi się wyszaleć. Ale nie można totalnej głupoty i braku wyciągania wniosków wiecznie tłumaczyć młodzieńczą brawurą. W końcu to tylko nowa i wygodna wymówka.
Też miałem 20 i mniej lat i wiem jak to jest, ale mimo wszystko potrafiłem myśleć
Panowie z innej beczki, nie o
sob., 2012-11-17 14:43 — ItalianoPanowie z innej beczki, nie o schemacie lub zaniku umiejętności komunikowania się z kobietą lub ogólnie z drugim człowiekiem.
Zobaczcie jakie tematy są poruszane na mini chacie, to pokazuje poziom dojrzałości ptfiu... żeby dojrzałości ale chłopieńczości użytkowników. Przewodni temat, na czym stawia się włosy, temat w co się ubierać pominę bo dobra rada czasem jest potrzebna... ale coraz bardziej widać tą zmianę jak chłopaczki zmieniają się w cioty. Później widzi się na mieście takich kolesi, których od tyłu lub nawet przodu trudno rozróżnić od kobiety... Widzieliście już takich?
Aj Italiano, ja coraz
sob., 2012-11-17 14:49 — salubAj Italiano, ja coraz bardziej mam na to po prostu wyjebane. Niech każdy żyje jak chce
choć wiem o co Ci chodzi, bo ja jednak inaczej wyobrażam sobie dobry wygląd faceta, no ale to są moje odczucia.
Mnie też nie obchodzi to jak
sob., 2012-11-17 15:30 — ItalianoMnie też nie obchodzi to jak ubierają się inni, jak wyglądają jednak trzeba zwrócić uwagę na jedną rzecz, która coraz bardziej zaczyna się upowszechniać, czyli faceci stają się coraz bardziej podobni do kobiet i to z dziwnej strony, bo nagle zaczynają się przejmować tym czym pachną, jak wyglądają ich włosy, paznokcie... za niedługo malowanie się będzie poruszane, żeby zakryć swoje niedoskonałości. Ahh, czemu dzisiaj nie edukuje się dlaczego chodzenie na siłowanie jest zdrowe.