Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Emocje- gram i wygrywam

Portret użytkownika Hektor

Po przeczytaniu artykułu Andrewa
„Emocje- graj na nich jak na skrzypcach” natchnęło mnie i postanowiłem zostać
wirtuozem gry na kobiecych emocjach takim jakim był Stradiwarius w grze na
skrzypcachJ

Przejdę od razu do rzeczy- czyli
jak to zrobiłem, najpierw krótki opis sytuacji i postaci w niej
uczestniczących: Miejsce- akademik w którym mieszkam.            

Ja- pseudonim Hektor, mieszkam w
tym akademiku już trzeci rok. Wszystkie najlepsze laski które tam mieszkały,
mieszkają i będą mieszkać były, są i będą moje. W mojej grze (proszę dobrze
mnie zrozumcie- pisząc gra nie mam na myśli zabawy ludzkim kosztem ale jako
przenośnie nazywając sposób mojego życia nastawiony na zwycięstwo)  nie ma
elementu przypadku
, to nie hazard ani gra w ciemno, każdą partie tej gry wygrywam ja- bo to moja gra, na moich zasadach.
W akademiku mam wyrobioną opinie kobieciarza, i cieszę się sympatią wielu osób
słyszałem też że mogę mieć każdą dziewczynę. Od pięciu lat zajmuje się PU.

Ona (Nazwę ją tu G)- typ ostrej laski z zasadami, wysoka,
niebieskooka piękność z rudymi włosami. Artystka- z osiągnięciami, wicemiss
tańca i urody we Włoszech (Miss została wnuczka przewodniczącego jury), od 10
lat jeździ konno, pasjonuje się tańcem, taniec brzucha, trenowała też boks-
pobiła niejednego kolesia, jak sama mi powiedziała do tej pory to ona rządziła w każdym związku. Frajerzy robili dla
niej wszystko, i tu chce zacytować jej wypowiedz: „Ostatniego zostawiłam bo
robił wszystko czego chciałam, mogłabym mu nasrać na głowę a on by mi za to z
uśmiechem podziękował. To ja zawsze rządziłam w związku, najtwardszy facet
jakiego miałam wytrzymał ze swoimi zasadami 2 tygodnie a później był pieskiem
jak każdy inny. Jeśli mężczyzna nie rządzi w związku to nie jest mężczyzną.
Ciebie co mnie bardzo dziwi nie porównuje do żadnego poprzedniego, chodź jak
dotąd to robiłam ”.

AKCJA J

Będę pisał do rzeczy, z
ominięciem mało istotnych elementów i sytuacji.

 Na początku naszej znajomości powiedziała mi prosto
w oczy że już nie tacy do niej podbijali, zrobiła to przy moich kolegach,
tresowany chór ekskiuzerów zawył łłłłłłłłłłłłł i rykną szyderczym śmiechem a
ona z uniesioną głową triumfującego zwycięscy odwróciła się na pięcie i poszła
w swoją stronę. Wtedy powiedziałem sobie że ona musi być moja. Kocham wyzwania.
Wieczorem wróciłem z uczelni i w pokoju 5 ekskiuzerów jeszcze zacieszało się
dzisiejszą sytuacją, i docinało mi że tym razem to dla mnie za wysoko.
Oznajmili mi że obstawili zakłady że tej dziewczyny nie poderwe- nigdy nie
zakładam się o takie sprawy, ale powiedziałem dobra na odwal bo już nie mogłem
słuchać tego pieprzenia, a skoro i tak będzie moja to parę browarów do kompletu
nie zaszkodzi.

Po około 3 tygodniach zakład
wygrałem. Spytacie dlaczego tak długo? A to dlatego że mieszkam w pokoju z mega
frajerskim debilem który naopowiadał jej o mnie mnóstwo ciekawostek, o moim
życiu, o moich dziewczynach i trochę pokolorował. Rozmawiałem z nią kiedyś i
powiedziałem jej o tym zakładzie- ona mi na to że wiedziała od samego początku-
ten debil powiedział że to ja go wymyśliłem. A ja się zastanawiałem dlaczego
tak ciężko idzieJ.Rozstałem
się ze swoją dotychczasową dziewczyną dla niej. Spędziliśmy wiele chwil razem
poznając się wzajemnie. Musze się pochwalić że zrobiłem coś wspaniałego, rama,
zasady wszystko od początku jest super, chodź momentami było bardzo ciężko.
Wracając do tematu czyli emocji-
były one w naszym związku od początku, od szczęści, radości, ciepła i czułości
po chamstwo, gniew, łzy i smutek- ja je wprowadzałem, i patrzyłem jak one
wszystkie pomagają mi osiągnąć cel.

Opowiem teraz o ostatnich dniach
kiedy to grałem jak natchnionyJ.

Był wieczór, około godziny 18 (marzec, więc już mrok). Mam
wolny pokuj, napisałem do G żeby do
mnie przyszła, w pokoju było ciemno, światło dawał jedynie laptop na którym
włączyłem jej ulubione włoskie kawałki- (zna włoski tłumaczy mi słowa, albo
śpiewa mi). Na moim łóżku pod kołdrą położyłem coś żeby wyglądało że tam leże a
sam położyłem się na innym łóżku pod ścianą. Wchodzi G, podchodzi do łóżka,
nachyla się, mówi do niby mnie, odkrywa pościel i mówi „yyyyy głupek”, rozgląda
się widzi mnie z rozbiegu wskakuje do mojego łóżka i mnie całuje mówiąc „ty mój
wariacie”.

Trochę się pocałowaliśmy, rozebrałem ją od pasa w górę,
zrobiłem masaż pleców ( studiuję fizjoterapię więc potrafię tu uwaga używam do
tego balsamu z firmy AA Ciało wrażliwe, z masłem malinowym i witaminą A,
kosztuje około 13 zł.- dziewczyny szaleją przy tym zapachu), potem popieściłem
ją na inne sposoby- może kiedyś opisze jak to robie. Czyli emocje ciepło,
bezpieczeństwo, radość. Potem siedzę na fotelu ona u mnie na kolanach,
rozmawiamy sobie, ona mówi że musi już iść.

 Ja z uśmiechem na
ustach: no to sio już uciekaj skarbie,

Ona: już mam sobie iść, (z poważną miną).

Ja: yhy

Ona: Wstała podeszła na środek pokoju i mówi- chodź daj mi
buzi na dowidzenia. Dynamiczna mowa ciała w jej wykonaniu- test czy dam sobą
rządzić.

Ja: pomachałem jej jak angielska królowa i obdarowałem
promiennym uśmiechem – pa skarbie, do jutra.

Ona wyszła, myślałem że stanie za drzwiami i  poczeka, otwieram ale nie poczekała. Wróciłem
na fotel i dostaje sms: Masz 2 minuty żeby dotrzeć do mojego pokoju (mam 5
pięter do pokonania). Odpisałem- „włącz stoper” i nie ruszam tyłka z miejsca.  

Ona: ( po paru minutach) –przegiołeś

Ja: Gorąco Cię przytulam Misiu Ty mój najsłodszy i jedyny co
robi takie groźne miny. Wiesz dobrze że to tylko takie przekomarzanie się.

Ona: Ja  ci coś
mówiłam na temat takiego przekomarzania. Mówiłam. 2 minuty. Twój wybór.

Ja: Myślałem że wyjdziesz i staniesz za drzwiami, zaraz do
nich podszedłem i otworzyłem Ty już biegiem uciekłaś. ( Tu się jej trochę
tłumaczyłem- pomyślicie ale z ciebie alfa Hektor hoho.. ale każda dziewczyna
jest inna i tu trzeba mieć wyczucie, inną mógłbym olać lub owalić ale nie ją,
za bardzo by ją to zraniło).

Ona: Kazałeś mi iść więc poszłam. Ja kazałam ci przyjść. I
nic. Jak zwykle.

Ja: Masz racje, to był czarny humor.

Ona: Jeszcze się obraź, zdenerwuj i zwal winę na mnie. Tak
Hektor, tak.

Ja:  Oboje wiemy że to
moja wina i Ty kochanie masz racje. I to ja Cię przepraszam. Moja Ty
gwiazdeczko smutna.

Ona: Jest mi zajebiście przykro że tak robisz. Trzeba było
przyjść. Teraz to sobie możesz. Super słitaśne. Kapitalny humor mam.

Pierwszy raz płakałam i tak sobie rozbiłam rękę przez
chłopaka. Zapowiada się miły weekend.

Ja: Zadzwoniłem do niej bo zmartwiła mnie ta rozbita ręka,
wcześniej pokazywałem jej chwyty obezwładniające, bo ona uwielbia się ze mną
pobić na żarty i pomyślałem że mogłem jej coś zrobić. Kazałem jej zrobić zimny
okład. Ona że nie ma z czego. Kazałem jej chwilkę na siebie zaczekać. Wyszedłem
przed akademik nabrałem śniegu do woreczka i poszedłem do niej. Wchodzę, jaj
dwie koleżanki zaczynają bić brawo i krzyczeć „prawdziwy mężczyzna, brawo!(z
podziwem, G siedzi na łóżku i się uśmiecha z niedowierzaniem)”. Dziewczyny
powiedziały mi że jeszcze G w takim stanie nie widziały, wpadła do pokoju
rycząc i uderzyła ręką w szafę. Przyłożyłem jej okład, kazałem nie ruszać ręką,
pocałowałem i wyszedłem. Wróciłem do pokoju i dostaje smsa: Odkupiłeś winyJ.

Ja: Ty też jesteś super ale trochę rozsądku ci brakuje.
Trzymaj ten śnieg i nie ruszaj ręką, śpij trzymając ją na klatce piersiowej.
Buzia złośnico.

Ona: Nazbierało mi się nerwów i musiałam odreagować. Też
przegięłam, wiem. Ale na maxa mnie zaskoczyłeś tym śniegiem. Jak chcesz to
przyjdę do Ciebie jutro.

Ja: Chce, do jutra.

Ona: Teraz zła trochę na siebie jestem. Cieszę się że Cię
mam. Spij dobrze kochany mój.

Rano przyszła do mnie, zobaczyłem co z ręką, przytuliłem i
pocałowałem. Wyszliśmy do swoich szkół. Po powrocie przyszła do mnie. Ja z
poważną miną powiedziałem że musimy porozmawiać. Usiedliśmy na łóżku, ona
trzyma mnie za udo ja siedzę obok niej, odchylony do tyłu, patrzę jej w oczy i
niskim głosem, cicho z przerwami mówię do niej: Chcę porozmawiać o Twoim
wczorajszym zachowaniu,(delikatnie biorę jej bolącą rękę w swoje, patrzę na nią
i mówię), obiecaj mi…. że już nigdy więcej nie zrobisz sobie krzywdy przez
mężczyznę….nie zasługujesz na to…..a na pewno nie z mojego powodu……bo ja nie
jestem tego warty…Ona: (ze łzami w oczach) Nie tobie to oceniać. Mocno się do mnie
przytuliła. Potem się z nią całowałem, i pomyślałem że dzisiaj jest ten dzień i
będę się z nią pierwszy raz kochał. Mówię do niej że idę wziąć prysznic i
chwile wracam. Ona że też idzie, i że jak się nie wyrobię w 10 minut to ona
sobie pójdzie. Specjalnie zajęło mi to 18 minut. Gra wstępna, rozebraliśmy się
do majtek, ja chce zębami ściągnąć je z niej a ona nie pozwala. Wracam do
pieszczot i próbuje później- i tym razem się nie udaje. Odsuwam się i leże nie
odzywając się z uśmiechem na ustach. Ona kładzie się na mnie i zaczyna mnie
smyrać tu i tak. Mówię: Nie zaczepiaj mnie…Wiesz co to tak jakby trener
namawiał mnie „Hektor przyjdź na siłownie”(Ja długo bez siłki nie wytrzymam,
lubię sport tak samo jak ona sex- ona uśmiech). Mówi mi że chce seksu ze mną
ale czuje że powinna jeszcze poczekać. Ja: Przytulam ją i mówię. Dobrze, jeśli
chcesz możemy poczekać. Chwile leżymy tak, ona mnie ciągnie i siadamy. Zaczyna
mnie całować jak szalona, przestaje trzyma mnie za szyje, patrzy głęboko w
oczy….szybciutko nieznacznie kiwa dwa razy głową bez słowa- a ja już wiem że to
znaczy TAK.

Było cudownie, jak skończyliśmy
to była taka szczęśliwa, śmiała się, nigdy wcześniej jej takiej radosnej nie
widziałem. Wstałem żeby napić się wody, ona leży naga na łóżku ze świecącymi
się oczkami, burzą potarganych rudych włosów, i rumieńcami na policzkach i
klatce piersiowej. Złapała się za głowę i mówi Boże..co Ty ze mną robisz..nigdy
tak szybko orgazmu nie miałam…jak Ty na mnie działasz……nie mam siły wstać…gdzie
są moje majtki.

Emocje- graj na nich, ćwicz a
zostaniesz wirtuozem. KOBIETY KOCHAJĄ
EMOCJE
jeśli dasz im je w takich ilościach i kolorystyce od nienawiści po
miłość, strach po bezpieczeństwo to oszaleją na Twoim punkcie, pokochają Cię za
to i zrobią wszystko żeby dostać więcej i więcej.

Mam nadzieje że nikogo nie
zanudziłem, to mój pierwszy wpis. Aha jeszcze jedna ważna informacja,
przesłuchajcie sobie uważnie piosenkę Patrycji Markowskiej „Zaćmienie serca”- a
zobaczycie co kobieta śpiewa o uczuciach (mieszasz ból z rozkoszą, z ogniem lód….).
PozdrawiamJ

               

 

 

Odpowiedzi

Portret użytkownika frozenKAI

Mała retrospekcja jakiś czas

Mała retrospekcja Smile jakiś czas temu czytałem ten lub podobny twój art, al e motyw był ten sam.
Cokowiek uważam go za jeden z najlepszych na stronie Smile
Pozdro

Portret użytkownika saverius

frozen, bo Hektor przeniósł

frozen, bo Hektor przeniósł swoje wpisy do advanced niektóre. Czytałeś dokładnie ten art Smile