Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

czy my jesteśmy Dodo

no powiecie, panowie czy my wymieramy, czy kurwa teraz jest kul tych pedałkowacyh ciot z tv.
Czy teraz prawdziwy facet rano wstanie musi na ryj krem nakładać. Czy musi być wiecznie ogolony, wypiżdżony, modnie ubrany.

Panowie no podyskutujmy trochę...

Odpowiedzi

Portret użytkownika Admin

A nawet jeśli... to czujesz

A nawet jeśli... to czujesz jakiś dyskomfort z tego powodu że jesteś ostatnim samcem dodo? Bo moim zdaniem ten ostatnii dodo chodził zajebiście dumny z tego powodu, że jest jedynym w swoim rodzaju. A i popyt na siebi u samic miał jakgdyby większy.

Pewnie słyszeliście od jakiejś dziewczyny gdy chciała wam dociąć tekst " Jesteś taki sam jak wszyscy"

Uważam że kobiety od zawsze pociągali faceci którzy byli " inni". Przedewszystkim inni w mentalności i zachowaniu- ale też i w ubiorze , mowie ciała, gestykulacji...

Społeczeństwo nas wychowuje tak byśmy żyli w ciągłej rywalizacji... o oceny, o lepsze ubrania, o lepszy wygląd, o lepszy samochód, o lepszę płacę czy pracę...

Scigając się z miliardami innych facetów masz małe szanse. Ale zawsze możesz lecieć ponad wyścigiem na swoich własnych zasadach będąc właśnie " INNYM" niż wszyscy.

Gracjan chodzi mi bardziej o

Gracjan chodzi mi bardziej o ten kult tych pseudo-facecików wszędzie. Niedługo prawdziwy facet to ten co ma różowe polo, lakierki i mówi rajciu. No i pamiętaj że Dodo wyginęło Wink a my przecież chcemy dalej trwać.

Coś o Dodo, duże nielotne ptaki z Mauritiusa, wyginęły jakoś w XVII wieku.
Wytępione przez przybyłych na wyspę Holendrów. Główne przyczyny wyginięcia to brak możliwości lotu no i nie bały się ludzi, bo ich po prostu nie znały wcześniej.

Portret użytkownika saverius

kokos rozumiem doskonale, co

kokos rozumiem doskonale, co masz na myśli. Wkurza mnie trochę Justyna swoimi tekstami, że podoba jej się styl koszula+sweter(taki cieńszy, lekko obcisły) no dla mnie to śmierdzi gejem, albo chrzcinami w kościele. Albo jak jestem z nią w sklepie, to musiałem ją przyprowadzić do porządku jak oglądałem bojówki, bo coś tam pierdoliła od rzeczy.

albo te chłopaczki z fryzurą

albo te chłopaczki z fryzurą Justina Biebera, czy jak on tam się zwie. Wątłe cipki.

a ja wczoraj wróciłem do swojej starej fryzury Wink maszynka i heja na łyso Wink

młody żel tośmy zakładali ale

młody żel tośmy zakładali ale na szkolne dyskoteki w podstawówce ale ja rocznik 87.

Macarena i boys bandy były wtedy w modzie Wink

Portret użytkownika Gabio

Koko, ja się golę tylko w

Koko, ja się golę tylko w weekend;) Chodzę zarośnięty przez tydzień, nie raz urzędy się zwiedza itp, ale mam na to wyjebane. Co do żelu, nie mówię nie, ale najbardziej mnie wkurwia jak idzie taki pedałkowaty gość który jak sie odezwie to ma ton głosu jakby mu się stringi w dupę wrzynały, to ma być męskie?

Mężczyźni upadają, szerzy się pedalstwo, ale przez to wyróżniamy się niskim kosztem.

Najbardziej mnie śmieszy kiedy facet chodzi na siłownie żeby "wyglądać dobrze" w oczach dziewczyn, co innego kiedy powodem tego jest dbanie o kondycję, a co innego upodobanie się komuś.

Przez te wszystkie "pedalskie" stereotypy można łatwo pogubić się w prawdziwej wizji mężczyzny, wystarczy oglądnąć śmiesznego "Kapitana Bombę". Wizja mężczyzny jak złoto;p

a najgorsze jest to ze teraz

a najgorsze jest to ze teraz jest kult pedalstwa wszędzie, nie długo to będzie cool, komu zaczęła spadać oglądalność w tv zaraz ujawniał że jest gejem.

A co do samego homoseksualizmu mam raczej homofobiczne zapędy, ale nie uznam nigdy tego jako normalnej preferencji seksualnej.

Portret użytkownika saverius

"Najlepsi moim zdaniem i tak

"Najlepsi moim zdaniem i tak sa goscie, ktorzy sobie zel na wlosy nakladaja nawet na przerwach w szkole u mnie, AUTENTYK! "

"młody żel tośmy zakładali ale na szkolne dyskoteki w podstawówce ale ja rocznik 87. "

Ja tam dalej noszę żel na włosach, bo lubię i bez tego wyglądam jak gówno(kolejna rzecz, którą Hoon może potwierdzić hehe:)), mlody, ale co jest złego w żelu i na przerwie? Ja często w liceum(15-18lat) przed lekcjami w łazience w 2 min sobie żel nakładałem. Zawsze miałem do niego pozytywne nastawienie(pewnie dlatego, że mentalnie jestem dresem i takim pół techno boyem) i jakoś wszystkim laskom się to podobało, ba, nawet podobało się to tym, które twierdziły, że im się nie podoba Laughing out loud

Fryzury ala JB, tak to fakt, pełno takich w stolicy, zwłaszcza w centrach handlowym, mamy z Justyną z nich dobrą polewkę hehe

Portret użytkownika saverius

To jest chyba guma do włosów

To jest chyba guma do włosów tej Joanny, wiem, bo sam korzystam hehe, w kerfie tanio 6.45 płacę...

Aha, no 3x dziennie to ciocią śmierdzi trochę.

Portret użytkownika Gabio

Temat poruszający typową

Temat poruszający typową polską mentalność, "ZERO TOLERANCJI";)

ale wiecie co? TAK KURWA JESTEM POLAKIEM I JESTEM Z TEGO DUMNY KURWA!;p

Młody i Save ogarnijcie się bo mi pedalstwem zalatuje:p Jeszcze pokłóćcie się o to co lepsze, guma czy żel.

PS. Wole żel;p

To jak wyglądasz i jak o siebie dbasz może Ci ograniczyć szanse, ale Cię nie przekreśla chyba że w gronie tępych suczek napalonych na syntax czy synthol(wiecie to czym wypełniają mięśnie).

Portret użytkownika saverius

"Młody i Save ogarnijcie się

"Młody i Save ogarnijcie się bo mi pedalstwem zalatuje:p Jeszcze pokłóćcie się o to co lepsze, guma czy żel. "

My się nie kłócimy, tylko nie byłem pewny stanowiska mlodego w tej sprawie. Nie dziwię się, że pachnie Ci gejem, bo uprawiam cybersex na gadu gadu z mlodym od długiego czasu, już pora żebyśmy przeszli na skejpa hehe

ps: guma lepsza, bo na deszcz/śnieg odporna Wink

Gabio a jak jesteś zazdrosny, to wiesz, ja mam dużo miłości w sobie i mogę jej oddać haha Smile

chuj tam z żelem, ale kurwa

chuj tam z żelem, ale kurwa faceci spędzają wiecej godizn przed lustrem niż baby bo muszą się podobać,

a co do zarostu ogoliłem se łeb nie gębę, teraz zapuszczam se tak zw hiszpankę, wiecei przebranie na sylwestra chce wyglądać jak la onda Laughing out loud

Portret użytkownika rafciuuu

A ja mam gdzieś

A ja mam gdzieś metroseksualistów. Chcą się pindrzyć? Niech się pindrzą. Chcą nosić stringi? Niech se noszą. Ale niech kurwa nie malują paznokci Wink

Co za kobieta chciałaby faceta, który spędza przed lustrem więcej czasu niż ona sama?
Co za kobieta chciałaby faceta, który ma więcej kosmetyków niż ona sama?
Co za kobieta chciałaby faceta, który odwiedza kosmetyczkę częściej niż ona sama?

Żadna. I dzięki temu my mamy "łatwiej".

Trzeba dbać o siebie ale nie naśladując koleżanek, sióstr i mam.

Parę lat temu uznano by wygolone jaja za gejostwo. Może za jakiś czas balejaż u faceta będzie czymś normalnym.

Portret użytkownika Hektor

Uwaga! Mój wpis ocenia

Uwaga! Mój wpis ocenia wypowiedzi NIE OSOBY! Zgodnie ze starożytnym przysłowiem „ Bliższa jest mi prawda aniżeli mistrz” przedstawię swój pogląd na temat, który zaczął kokoshop.
Prawdziwy mężczyzna pali papierosy na stacji benzynowej, przyświecając sobi9e zapałką sprawdza poziom paliwa w baku, kantuje ruską mafię, kasuje e- maile od szefa bez czytania, wyprzedza jadących pod prąd na autostradzie, zatrzymuje wentylator palcem, obraża skinów, oddaje 3 litry krwi naraz, sika na skrzynkę wysokiego napięcia, pije tylko czystą, nie myje twarzy wodą po goleniu tylko wyciera ręcznikiem i płuczę zęby spirytusem… tak to jest prawdziwy mężczyzna. „Co Ty kurwa wiesz o zabijaniu”, „ Jakoś Ci nie wierzę, i jakoś Cię nie kocham”.
Długie włosy, pomalowane paznokcie, pomalowane oczy, buty na koturnie, obcisłe skórzane ubranie, masa pierścionków- „Która by takiego chciała?” Tak? To jest krótki opis wyglądu Mysteryego czyli Erika von Markowiaka. Która by go chciała? Sami sobie odpowiedzcie. Piskliwy głos (jakby mu się stringi wżynały ), kozia bródka, garnitur ze skóry= Nail Strauss czyli Style, no ciekawe, która by go chciała?
Cała elita dobrze zbłyskotekowana elita światowego PU dla was chłopaki jak widzę nie ma nic wspólnego z prawdziwym mężczyzną. Ręce mi opadły jak to przeczytałem… powrót do przeszłości. Tak jak w szkole mówili: prawdziwy mężczyzna robi tak i tak, nie mówi jakichś uczuciowych bzdur bo to nie męskie, nie ubiera się tak bo to nie męskie! I, że WY wszyscy popłynęliście z tym nurtem, który ruszył kokoshop? Oprócz Gracjana, który na początku mądrze się wypowiedział. Wasza dyskusja przypomina trochę program „Jaka to melodia”. Ja się nie golę (po siedmiu nutkach), przebijam- ja za to ogoliłem głowę na łyso (po 6), tylko mydło i deodorant (po 5 ), spędzam w łazience 4 minuty (po 4), ja nie myję się wcale (po 3), ja do pracy chodzę w worku pokutnym po kartoflach (po 2), a ja w ogóle nie wiem co to higiena osobista (po 1), prosimy o odpowiedz, Tak !!! Prawdziwy mężczyzna.
Ludzi z PU, ludzi, którzy powinni zapomnieć o społecznie narzucanych normach wyglądu (jeśli chodzi o podryw, zaznaczam), nagle zaczynają opowiadać jak prawidłowo powinien się ubrać facet, żeby być uważanym za prawdziwego mężczyznę. Ofiara dyskusji – Justin Bieber- wchodzę na gg i widzę kanał 100% JB, co chcecie od chłopaka? Który z was nie chciałby mieć jego sławy i pieniędzy w takim wieku no i oczywiście tylu fanek („ szminka na ustach na włosach żel- Justin Bieber to gej- a małolaty by się pozabijały żeby mu obciągnąć).
Mieszkałem z kolegą, który uważał: „ Że kobiety nie lecą na prawdziwych mężczyzn” Sam za takiego się uważał bo miał podobne poglądy do was, był bokserem wagi superciężkiej, uważał, że prawdziwy mężczyzna nie sprząta, nie gotuje i nie pierze. Kiedyś nawet miał dziewczynę był niższa od niego o 2 głowy i ważyła więcej od niego (tu pole do popisu dla waszej wyobraźni chłopaki, ja się jej bałem przyznaje szczerze). Drugi mój współlokator miał 16 lat, był szczuplutki, miał długie blond włosy, kolorowe trampki i straszny program społeczny w głowie ale dziewczyny na niego leciały i miał „to coś” więc zapoznałem go z PU. I co że miał długie blond włosy i kolorowe trampki i koszulkę z buźką, z moją małą pomocą w tydzień zaczął „chodzić” z piękną dziewczyną, jedna z lepszych w jego szkole. Która by go chciała? Każda! Tylko żeby on sam uwierzył, że jest prawdziwym mężczyzną. Bo to o to w tym wszystkim chodzi, nie ważne jak wyglądasz, jak się ubierasz. Chodzi o to ki jesteś i jaki masz świat wewnętrzny. I szczerze wam mówię bo wiem z własnego doświadczenia, że z takimi „gejami” zobaczycie najlepsze dziewczyny. Wtedy zostanie tylko tłumaczenie, że gej to najlepszy przyjaciel kobiety, że ten tym to ma pieniądze a ta panna to tempa blachara a tak naprawdę to ten koleś jest facetem z krwi i kości i co z tego że z długimi włosami i obcisłymi skórzanymi spodniami.
Najważniejsze na koniec. Podryw to nie całe życie! Może na dziewczyny pozytywnie dział zarost, nie do końca idealny ubiór i tp. (bo tak im program w głowach zakodowano), ale na szefa albo profesora przyjście nie ogolonym do pracy, egzamin czy konferencje naukową i w rozpiętej koszuli zadział negatywnie. Są miejsca i sytuacje gdzie prawdy PU się nie sprawdzają chodź mówi się że podrywaczem jest się cały czas to jednak PU nie może przysłaniać Ci życia.

hektor po piperwsze nie

hektor po piperwsze nie kokoshop Tongue

a po drugie ja tylko wyraziłem zdanie że te wątłe pizdy, które trzymać młotka nie potrafią a jak się przewrócą to mówią kurcze pióro to nie faceci a ty żeś popadł w skrajność faceta kamienia łupanego Wink

niechodzi tu o styl ubierania tylko, nie podobają mi się różowe, obcisłe koszuleczki czy powycierane spodnie ale w dupei to mam, moje zdanie

chodzi bardziej o ten pedałkowaty styl bycia,

Portret użytkownika Hektor

Przepraszam za błąd w nicku

Przepraszam za błąd w nicku kokoskop Wink Na początku napisałem, że nie oceniam ludzi tylko wypowiedzi. Ja odniosłem się nie tylko do Twojej wypowiedzi ale też do wypowiedzi pod Twoim wpisem. Myślę, że nie popadłem w skrajność- to na początku to takie małe żartobliwe przejaskrawienie;)
A jeśli chodzi o codzienne nakładanie kremu to ja nakładam bo jak się ogolę to muszę bo inaczej mnie skóra piecze. Obecnie mam 5 dniowy zarost ale to dlatego, że siedzę nad książkami albo na siłce i nie muszę być ogolony.

ja nakładam krem do rąk, bo

ja nakładam krem do rąk, bo muszę, w zeszłym roku odmroziłem se ręce i skóra pęka mi do krwi.

a ja nienawidzę kremów, matka mnie zraziła bo jak byłem mały to na chama mi mordę nivea smarowała Wink

ja się przyznam jestem mało tolerancyjny w nie których sprawach, ale świrem latającym z bejsbolem nie jestem Wink

Portret użytkownika Hektor

Mi też mama tym kremem

Mi też mama tym kremem smarowała buźkę a teraz sam sobie smaruję. Pół życia przechodziłem na łyso, ale musiałem zmienić trochę wizerunek bo wyglądałem jak bandyta 188 wzrostu, dobrze zbudowany i łysy, pamiętam jak dziś jak zaczepiłem dziewczynę na mieście w lecie to tak jej się nogi telepały że aż mi głupio było;D Wszystko było dobrze ale jednak wyglądałem na bandytę.
Wiesz kokoskop kłótnia to też forma rozmowy i to na wyższym poziomie, Ty wyraziłeś swój pogląd ja swój ale z pełnym szacunkiem dla stron;D

Portret użytkownika rafciuuu

A ja mam po prostu gdzieś, że

A ja mam po prostu gdzieś, że facet nosi różową chustkę na szyi i naszyjnik z napisem "I LOVE U". Nie obchodzi mnie to. Jestem tolerancyjny, mam na wszystko wyjebane i choć nie podoba mi się, co się dzieje ze współczesną młodzieżą to nie mogę ingerować w czyjś indywidualizm.

Ze cztery lata temu gdy kumpel zobaczył mnie w japonkach powiedział, że tego typu obuwie noszą tylko geje, ale ja dalej lubię w nich śmigać w gorące dni i jego opinia mnie obchodzi tyle, ile 12344124 odcinek mody na sukces.

Hektor opisał wygląd. Mi raczej chodzi o mentalność.
Są faceci, którzy zachowują się jakby jaja widzieli tylko w lodówce bo w gaciach pod fujarą wyhodowali czarną dziurę i płaczą gdy złamią sobie paznokieć.

Portret użytkownika Gabio

Hektor, każdy ma własny

Hektor, każdy ma własny pogląd na temat prawdziwego faceta, w twoich słowach rzeczywiście można odczytać popadnięcie w skrajność, ale to że od pn do pt ktoś się nie goli nie znaczy że nie dba o higienę, a np. sam sobie szefuje;) Nie raz kontrahenci kierujący się pierwszym wrażeniem mogą naprawdę się przejechać, sądząc że mają doczynienia z laikiem, bądź lumpem:p

W moim przypadku specjalnie doprowadzam do błędnej oceny mnie jeśli chodzi o pierwsze wrażenie, zajebista frajda;)

Każdy ma własny styl jeżeli chodzi o ubiór i wygląd, a rafciuu dobrze prawi o mentalności, facet nie boi się przetkać zlewu gołymi rękami, a nie pół dnia szuka rękawiczek! Kurwa Panowie, facet to typowa wszechwiedząca i wszystko naprawiająca istota! Tylko jak nam się chce, albo mamy w zamian coś naprawdę wartego naszego wysiłku:p

Portret użytkownika Hektor

Tylko żeby on sam uwierzył,

Tylko żeby on sam uwierzył, że jest prawdziwym mężczyzną. Bo to o to w tym wszystkim chodzi, nie ważne jak wyglądasz, jak się ubierasz. Chodzi o to kim jesteś i jaki masz świat wewnętrzny.- tak napisałem w swoim wpisie.
W tej całej dyskusji wymienialiście raczej cechy wyglądu a nie charakteru mężczyzny. Jak dla mnie to czy się golisz czy nie, czy pijesz piwo z sokiem przez słomkę czy czystą bez popity przy barze nie tworzy Cię lepszym lub gorszym gatunkiem mężczyzny.

nie podoba mi się pedalski

nie podoba mi się pedalski styl ubierania, nie jestem jednak z tych którzy twierdzą że ich odciski twarzy na naszych butach

niedługo gadanie o piłce nożnej, kobietach, piwie, polityce czy siłowni będzie uważane za prymitywne podejście do świata

przecież "prawdziwy" facet rozmawia o modzie, kulturze masowej i kosmetykach

Portret użytkownika salub

Ciekawa dyskusja sie

Ciekawa dyskusja sie wywiązała, tym bardziej ze mam co czytać jadąc w busie.

Ubiór, wygląd wewnętrzny to sprawa indywidualna każdego faceta. Jeśli coś Ci sie podoba, ubrać tak czy inaczej to zrób to. Pierdol zdanie innych osób, bo masz sie czuć dobrze i komfortowo w swoim ubraniu jak i w swoim ciele. Nie ma sensu sie ograniczać.

Też słyszalem, ze "jesteś tacy jak inni",ale bardzo rzadko , co oczywiście była spowodowane chęcią dokopania mi, jednak znacznie częściej słyszałem ze jestem "inny". Kiedy słyszę od kogoś ze jestem w jakiś sposób inny i takie tam, to mnie nakręca. Lubię to.

Portret użytkownika salub

Jestem facetem, który ubiera

Jestem facetem, który ubiera sie jak chce. Czasem bezrekawnik i dres, czasem koszulka z firmy do mycia naczyń ludwik czyli zwykła szmata, innym razem normalnie na sportowo, jakąś bluze zarzuce, ale przede wszystkim uwielbiam czuć sie elegancko. Uwielbiam pantofle i do tego koszula czarna bądź w innym kolorze. Jak chodziłem po centrum handlowym to ubrałem sie właśnie w pantofle, spodnie od gajerka, czarna koszula, widoczny łańcuszek na szyi, bo zawsze rozpinam dwa trzy guziki i co najważniejsze - nie szedłem na podryw ale po buty. Heh. Uwielbiam jak kobiety sie we mnie wpatruja. Uwielbiam dobre zapachy, zmysłowe perfumy. A mam o tym dosyć dużą wiedzę. Uwielbiam zapach moich ulubionych perfum w połączeniu z feromonami, pachnący szampon i żel pod prysznic. Żelu do włosów używam praktycznie codziennie, chyba ze potrzebuje czapki. Lubię być krótko obciety (a fryzur kilka miałem, na zero też) bo dłuższe wlosy są dla mnie dyskomfortem. I co w tym wszystkim złego?

Portret użytkownika salub

Jestem facetem, który ubiera

Jestem facetem, który ubiera sie jak chce. Czasem bezrekawnik i dres, czasem koszulka z firmy do mycia naczyń ludwik czyli zwykła szmata, innym razem normalnie na sportowo, jakąś bluze zarzuce, ale przede wszystkim uwielbiam czuć sie elegancko. Uwielbiam pantofle i do tego koszula czarna bądź w innym kolorze. Jak chodziłem po centrum handlowym to ubrałem sie właśnie w pantofle, spodnie od gajerka, czarna koszula, widoczny łańcuszek na szyi, bo zawsze rozpinam dwa trzy guziki i co najważniejsze - nie szedłem na podryw ale po buty. Heh. Uwielbiam jak kobiety sie we mnie wpatruja. Uwielbiam dobre zapachy, zmysłowe perfumy. A mam o tym dosyć dużą wiedzę. Uwielbiam zapach moich ulubionych perfum w połączeniu z feromonami, pachnący szampon i żel pod prysznic. Żelu do włosów używam praktycznie codziennie, chyba ze potrzebuje czapki. Lubię być krótko obciety (a fryzur kilka miałem, na zero też) bo dłuższe wlosy są dla mnie dyskomfortem. I co w tym wszystkim złego?

Portret użytkownika salub

A zapomniałem dodać ze

A zapomniałem dodać ze ulubiony antyperspirant to old spice white water - pisze to z pozdrowieniami dla rafciaa Smile

oczywiście zdarza sie też ze wyglądam źle, i źle sie z tym czuje. Nie lubię dyskomfortu wywołanego choćby przetartymi w kroku spodniami.

A jeszcze powiem na temat ostatniej imprezy w akademiku - dres umbro za 14 zł z ciucha, czarny bezrekawnik,a w trakcie imprezy okulary zerowki, słuchawki do kompa duże, kamera internetowa, takie coś na wlosy co kobiety zakładają na głowę a mi służyło jako muszka na szyję i parę drobiazgów jeszcze. Mój kumpel był ubrany podobnie. I.. Rozkręciliśmy imprezę. Bez problemu. A byli tam praktycznie sami nieznajomi.

To my mamy decydować co ze sobą robimy. I tak niech zostanie.

P.s - zrobiłem małe dochodzenie. Chciałem sprawdzić ilu kolesi ze wschodniej ściany (ukraina, białoruś)nosi takie dłuższe wlosy opadające na twarz plus te okulary niby modne teraz. Wynik- ok 80% których sprawdziłem..

Portret użytkownika Admin

Kiedyś przebrałem się za

Wink Kiedyś przebrałem się za kobietę i też impreza była zajebista. Dziewczyny mnie po tyłu klepały i flirtowały ze mną Czy przejmowałem się tym jak wyglądam ? Nie.

Raz mi się też zdarzyło wyjść na miasto w różowym szlafroku i kapeluszu. Obok mnie dwie koleżanki przebrane za dziwki.
To też byla świetna impreza. Czy przejmowałem sie tym jak wyglądam ? NIE.

Portret użytkownika salub

Mozna? Mozna... Zalezy jak

Mozna? Mozna... Smile

Zalezy jak lezy... hehe

To i ja wtrącę swoje trzy

To i ja wtrącę swoje trzy grosze.

Odnośnie wypowiedzi Hektora

Podałeś kilka przykładów mężczyzn, którzy mimo swego, powiedzmy dla uproszczenia - metroseksualnego wyglądu - mają kobiety na pęczki.

Tutaj własnie chciałem zwrócić uwagę na inny aspekt. Mianowicie widzę pewną granicę między skutecznym uwodzeniem, a byciem prawdziwym mężczyzną.

Właśnie podane przez Ciebie przykłady pokazują, że jedno może istnieć bez drugiego.

Oni są skutecznymi uwodzicielami, mają kobiety dzięki sile swojej charyzmy, która to te kobiety do nich przyciąga.
Jednak brakuje im kilku cech, które poczyniłyby ich "prawdziwymi mężczyznami". Przykład - Mystery nie potrafił utrzymać przy sobie kobiety, z którą był w dłuższej relacji. Zawodził ja co krok, a gdy ona odchodziła - był w kompletnej rozsypce. Co się z nim wtedy działo? Ćpał, albo beczał całymi dniami masturbując się do lesbijskich pornoli. Zaryzykuję stwierdzenie - jest słaby. Ma słaby charakter, który wynika z trudnego dzieciństwa. Zamiast swój charakter wzmocnić i naprawić swoją sytuację z ojcem - oddał się Magicznym sztuczkom oraz PU. Zawsze jest to jakieś rozwiązanie.

Po drugiej stronie barykady mamy DavidaX, który kojarzy mi się własnie z typowym facetem z pokolenia naszych ojców. Wąsiska, niski chrypliwy głos, mięsień piwny, proste zasady, silny charakter. Pali, pije, klnie na potęgę, pewnie beka i pierdzi po spożyciu grochówki. On również ma kobiet na pęczki. Właściwie DavidX jest stereotypowym mężczyzną, w rozumieniu poglądów wyrażonych wcześniej, pod którymi ja się podpisuje. Takie proste (a nawet prostackie) chłopisko.

Zaś co do wszechobecnych metro-chłopczyków. Codzień jestem w stolicy i codzień mam z takimi doczynienia (może nie bezpośrednio, ale mijam hordy takich na ulicach, w podziemiu). Sam mówię na nich Indyki (od Indie-rocka).
Szczerze - w tym przypadku również mam homofobiczne naleciałości. traktuję takich z rezerwą i dystansem. A sam trzymam się zasad prostych (coś w klimatach DavidaX) i taki mam raczej styl bycia. Prostota i posiadanie jaj do robienia sobie jaj Tongue

Pozdrawiam
JacekDrwal - sama ksywa wskazuje na zasady prymitywne wręcz w swej prostocie ;P

Portret użytkownika Brave_Jim

Jacek, zgadzam się z tobą w

Jacek, zgadzam się z tobą w 200%. Mystery nie umiał utrzymać związku bo dobrze mu szła pierwsza faza... przyciąganie uwagi, zainteresowanie, poznanie.

Takie pedałki wyżelowane w klubie, które zachowują się jak ostatnie cioty za 20 lat będą starymi kawalerami lub niedojebanymi dziadami którzy płacą alimenty bo parenaście lat temu przelecieli laskę w klubie z braku innego towaru, lub będą mieć jakiegoś morświna za żonę.

I dobrze kurwa! Tacy mnie kiedyś gnoili, a teraz zazdroszczą mi ile mam koleżanek i jak często dziewczyny zmieniałem!

ciesze się Jacek że popierasz

ciesze się Jacek że popierasz mnie

a wiecie że ja o nich słyszałem, o tych dwóch PUA ale w sumie nic o nich nie wiem

Portret użytkownika saverius

"jak często dziewczyny

"jak często dziewczyny zmieniałem!"

rzeczywiście powód do zazdrości... nie ma co...

"JacekDrwal - sama ksywa wskazuje na zasady prymitywne wręcz w swej prostocie ;P"

Mi tam słowo "drwal" kojarzy się z "duże". Np. kanapka drwala w maku ;d albo "ma ramiona jak drwal". Myślałem, że jesteś "dużym" Jackiem Laughing out loud

Portret użytkownika Brave_Jim

mi drwal kojarzy mi się z

mi drwal kojarzy mi się z pewnym filmem o rudej kobiecie w lesie i drwalu Smile trochę amatorska kinematografia.

Ruda kobieta i drwal - brzmi

Ruda kobieta i drwal - brzmi znajomo Wink

Czy taki duży... (185 wzrostu, 85 wagi) To już względna kwestia, a Jacek to niestety nie moje imię. Może kiedyś syna tak ochrzczę Tongue

A ogólnie to z angielska jest fajna gra słowna, drwal - lumberJack