Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Wewnętrzna walka

Portret użytkownika Lloyd

Witam, po dłuższej ciszy na blogu, jednakże jakoś ostatnio podrywanie musiałem odstawić na bok z powodu natłoku różnych spraw. W swoim pierwszym wpisie opisywałem realizację zadań z lekcji Gracjana. Uświadomienie sobie iluzji, podejście do dziewczyny z zapytaniem o godzinę, praca nad pewnością siebie i swoją mową ciała.Wydawało mi się, że poszło gładko i jestem gotowy na prawdziwą akcję w terenie. Na celownik wziąłem swoje "day game", nad którym chciałem najpierw popracować. Cała akcja dzieje się jakieś 2 tygodnie temu. No to sru, wymyty, schludnie ubrany, z pewną postawą wyruszam na podbój galerii krakowskiej na dobry początek...
Cała strategia przygotowana: uśmiech na twarzy, odpowiednia postawa, podejście z direct openerem, budowanie raportu i number close. W myślach wydaje się banalne. Ale nagle następuje zderzenie z szarą rzeczywistością. Jak by mi ktoś blokadę założył. Każde piętro okrążyłem 2 razy i do ani jednej laski nie zagadałem... albo szukałem sobie wymówek, że ta mi się nie podoba, że tu grupka dziewczyn i sobie nie poradzę, to znowu jak jakiś target interesujący się pojawił, to daleko ode mnie, lub na innym piętrze i stwierdzałem, że nie będę gonił. Chwilę usiadłem na ławce, szybkie ogarnięcie myśli, powtórzenie sobie w myślach afirmacji. Potem na koniec przypomniała mi się jedna z sentencji z czyjegoś bloga, że nikt mnie nie zmusza do podrywania, ja chcę to robić.
Trochę podbudowany stwierdzam, że jeszcze jedna rundka po galerii i spadam, bo już panowie ochroniarze zaczęli mi się dziwnie przyglądać Laughing out loud No i w zasięgu wzroku pojawia się zgrabna brunetka, taka jak lubię (używając skali określiłbym na HB8).
Pomału, pewnym krokiem podchodzę i mówię niskim głosem "Cześć, podobasz mi się i dlatego do Ciebie podszedłem" na co ona się lekko rumieni i wali jakiś ST, który ja z łatwością odbijam, sypię kilka negów, i w efekcie po zbudowaniu solidnego raportu zdobywam numer. Tak to miało wyglądać.
Jednakże, jakieś 2 metry przed nią, zmiana kierunku i do wyjścia. Nie dałem rady. No i teraz w końcu mam czas na napisanie tego wpisu i chwilę refleksji nad tym dlaczego tak się stało.
Po pierwsze za dużo czytania teorii a za mało praktyki. Najwidoczniej nie wystarczająco solidnie odrobione lekcje, szczególnie ta z wykorzenieniem iluzji. Co dziwne, lekcja z podchodzeniem i pytaniem o godzinę nie sprawiła mi kłopotu. Główną przyczyną niepowodzenia wypadu do galerii był fakt, że dotychczas kategoryzowałem sposoby podejścia do dziewczyny. Podejście i spytanie o czas bez zamiaru podrywu, to zupełnie co innego niż podejście i zagadanie, żeby poderwać. Przynajmniej tak do tej pory myślałem i wg mnie to w głównej mierze spowodowało, że zawiodłem. Dopiero teraz sobie uświadomiłem, że podryw, to wcale nic nadzwyczajnego, odmiennego od zwykłej rozmowy. Następnym razem będę starał się podejść do dziewczyny nie mając na myśli podryw, lecz konwersację. Oczywiście jest pewien drobny szczegół, że aby to był podryw należy w rozmowie wyrazić zainteresowanie seksualne osobą rozmówcy. Inaczej się wpadnie w ramę kolegi/przyjaciela. Mam nadzieję, że to spostrzeżenie ułatwi mi przełamanie się. Ponadto kolejną składową porażki było za dużo myślenia, szukania wymówek a za mało działań. Wiąże się z tym również to, że będąc w terenie zapomniałem o podstawowej zasadzie 3 sekund.
Tak, wiem, zjebałem sprawę na maxa. Mam nadzieję, że nie zjedziecie mnie aż tak bardzo, chociaż opierdol za bycie cipką mi się należy. Obiecałem sobie, że teraz praktyka będzie przeważać nad teoretyzowaniem i będę zamieszczał sprawozdania z przyszłych(oby tym razem udanych!) wypadów.

Odpowiedzi

Portret użytkownika Ninji-tsu

Ucz się na błędach

Ucz się na błędach Smile

Portret użytkownika frozenKAI

Twój avatar mówi

Twój avatar mówi wszystko:-)
pozdro

Portret użytkownika Leśniczy

Wybierzmy sie razem na

Wybierzmy sie razem na podryw...

Portret użytkownika Leśniczy

Leśniczy z Myśliwym razem

Leśniczy z Myśliwym razem polowali :)