
Wieczór miał zapowiadać się inaczej ale skoro wyszło tez inaczej, nic nie stało na przeszkodzie żeby jednak poimprezować.
Padło na akademik gdzie znajomi i znajomi znajomych oblewali zdane egzaminy tudzież obrony.. Niesieni falą pozytywnej energii wydobytej z butelki przenieśliśmy się do klubu..
Nie miałem ochoty podrywać, bo raczej nie robię tego po alkoholu (znacie pewnie swoje reakcje na laski, które wstawione czasem potrafią się do kogoś przykleić i nie jest to miłe, przynajmniej dla mnie. Więc i sam oszczędzam ludziom takich sytuacji) a raczej chciałem dobrze się pobawić.
W klubie jeszcze więcej energii, trzeba więc ją spożytkować..najlepiej na parkiecie w rytmie technoekstazy, r'n'b czy jeszcze jakiegoś tam hip hopu czy hop i hipu.. Podbijam do dwóch lasek, wszak sam tańczyć nie lubie - HB 8500 i SHB TDI po tuningu. Jednak dziewczyny wolały jeździć razem po torze przeszkód rzucając i mi jakąś w postaci ST. Nie miałem do tego głowy po % i chciałem po prostu dobrze się bawić.
Odszedłem w dalszą cześć parkietu i oczom mym ukazał się dość ładny i zgrabny HB Mustang rocznik na oko '88. Pozwoliła się prowadzić bez problemu, na wyciągniecie ręki i praktycznie bez słów. Miła to była przejażdżka i dość długa..Wszak któż nie lubi tych klasycznych kształtów i spokojnej, aczkolwiek dynamicznej jazdy w nieznane..Po jakimś czasie odstąpiłem, chyba po dodatkową energię lub po to by pogadać z kumplami (sam już dokładnie nie pamiętam). Wiem jedno, to była udana imprezka..
Po przerwie wróciłem na parkiet. HB 8500 i SHB TDI po tuningu dalej tańczyły razem nie odstępując się na krok a Mustang samotnie harcował na wybiegu 
Oczom mym ukazały się dwa nowe modele hymm może VW polo (dość drobne były jeśli chodzi o wzrost). Jeden czarny, drugi podrasowany blond, no to myśle ładny komplecik i próbuje odpalać..Ruszamy i jest ok, silnik pracuje i u jednej i u drugiej. Zamieniamy parę słów, więcej mi nie trzeba bo moje zdolności werbalne hamuje ten mały dżin z butelki, który coraz mocniej zaczyna o sobie dawać znać. W trakcie tańca chwytam jedną trochę chyba poniżej linii bioder i silnik zaczyna się ksztusić-zmiana biegu na wyższy i znowu jedziemy dynamicznie, aczkolwiek spokojnie ale to już nie to samo..Kilka wymian zdań i stwierdzam że te modele choć ładne i przewrotne to mi nie pasują..W dali już widzę Mustanga..uśmiecha się zalotnie.. Po chwili tańczymy razem i znowu jest to przyjemne doznanie.
Taniec dużo może powiedzieć o drugiej osobie, jestem też zdania że jeśli dwoje nieznających się ludzi dobrze wypada na parkiecie to może to prowadzić do udanej znajomości. Nie jest to reguła ale czasem się sprawdza.
Gdzieś w tym tańcu z Mustangiem nawiązała się naturalnie typowa rozmowa..czasem trochę zaczepna, ale swobodna ,raczej mało uwodzicielska bo i taka miała być. Nie pamiętam zbyt wiele detali (wiek, co robi itd
) ale to co pamiętam to to, że panienka była zaręczona (chwaliła sie pierścionkiem) i sama zaczęła mnie podrywać, kokietować.
Impreza dobiegała końca i trzeba było się pożegnać. Pogadaliśmy chwilkę już w spokojniejszej atmosferze bez dźwięków muzyki. Życzyłem im szczęścia zdaje się i powiedziałem żeby szanowała to co jest miedzy nimi, nawet nie pytałem o numer itd. Jej mina i odpowiedź bezcenna..
-no tak ale jakbym spotkała kogoś takiego jak ty..
Nie wnikałem już czy jej źle, dobrze, monotonnie w tym związku. Jej sprawa, ja natomiast nie miałem ochoty wchodzić bądź co bądź w czyjeś szczęście. Jest tyle pięknych i wolnych dziewczyn, że na następnej imprezie coś podobnego może się powtórzyć. Może to był zwykły ST ale nie sądzę, zresztą nie po to tam poszedłem. Ten wieczór był przeznaczony na dobrą zabawę. Na picie z kumplami, denszenie, i kobitki jako dodatek, jako wisienka na torcie całego tego wieczornego doświadczenia. Ukazał też przewrotna naturę ludzi w tym przypadku kobiet, bo generalnie dotyczy to również mężczyzn.
Odpowiedzi
Twój wieczór mimo iż tobie
śr., 2011-03-16 19:53 — anonycoderTwój wieczór mimo iż tobie pasował, nam czytającym brakuje domyku z ta panienką. Śmiem twierdzić że jesteś mechanikiem samochodowym.
Nie podrywam na powaznie po
śr., 2011-03-16 22:23 — poniNie podrywam na powaznie po pijaku..chodzilo o dobra zabawe i tyle - 'Może to był zwykły ST ale nie sądzę, zresztą nie po to tam poszedłem. Ten wieczór był przeznaczony na dobrą zabawę'.
no oprocz swojego
Pomysł na ton motoryzacyjny przyszedł w trakcie pisania..wydaje mi sie ze jest troche ciekawszy niz SH 7,8 itd. Na codzien nie mam doczynienia z samochodami
Hehe smiesznie opisane, ale
pt., 2011-03-18 11:22 — BeesHehe smiesznie opisane, ale najlepsza byla SHB TDI po tuningu