Wczoraj poszedłem do biblioteki założyć sobie kartę i patrzę obok przy kompach siedzi jakaś blondynka na oko 18 lat. Ja rozmawiam z bibliotekarką przy zakładaniu karty, i spoglądam na blondynke ona uśmiechy spojrzenia w oczy itp. Po założeniu karty wypożyczyłem książkę i za cholere nie miałem pomysłu jak ją tu otworzyć, ponieważ jakoś mi było głupio podrywać dziewczyne przy trzech dziadkach i bibliotekarce(excusy). No i olałem sprawe. Potem jeszcze zaszedłem do sklepu i w drodze powrotnej wpadłem znowu do biblioteki i wchodze i ściema że zostawiłem chyba rekawiczki na regałach(ona oczywiscie z piec razy sie do mnie uśmiechneła). Niby znalazłem rękawiczki, ale i tak nie wymyśliłem jak tu ją otworzyć no i wychodze, a było 15 minut do zamknięcia, więc poczekałem aż sie biblioteka zamknie. Jednak przed samym zamknięciem krążyłem sobie po okolicy i jak ona wyszło to byłem dość daleko i zanim doszedłem ona weszła do swojej klatki, która była 10 kroków od biblioteka.
Za to dzisiaj idąc wieczorem nie ważne gdzie... Patrze na ruchomych schodach stoi dziewczyna i idzie w miejscu. Bardzo ładna. Mijam ją i pytam a ty co. A ona czekam(pięknym głosem). Oczywiscie w głowie wyskoczył mi excus, a pewno na chłopaka, ale jednak sie wróciłem po paru minutach i zacząłem rozmawiać. Przyznam, że byłem słabo ubrany i zamiast dobrego approacha zrobiłem podejście typowego excusera , ale i tak się z nią dogadałem i dała mi swojego maila.
Hura Jest śliczna i ma piękny głos. Macie moze jakieś rady na temat dobrego maila. Zresztą mailem łatwo poderwać dziewczyne. To dla nich romantyczne pisać listy i można spokojnie co do najmniejszych szczegółów przemyśleć list i ja ramować stawiać jej zadania itd. Raz podrywałem naprawde piekną kobietę(która w sumie miala swoje wady bo leciała na facetów z kasą o 15 lat starszych) i do momentu jak nie napisałem listu na odwal to pisala dużo listów do mnie i długich i z zangażowaniem. Mimo, że to był jeden z moich pierwszych approachów.
Odpowiedzi
Jak dla mnie to tym mailem
pt., 2009-10-16 19:16 — frozenKAIJak dla mnie to tym mailem się wykręciła właśnie... jakby dała Ci numer tel. to albo odbierze albo nie i wiesz wszystko a tak możesz czekać na odpowiedź dłużej... ale niczego nie wyrokuję! zobaczy się:-)
Napisz jej jakiegoś fajnego maila jak chcesz, tylko bez przesadnego romantyzmu! i dobrze by było gdybyś zaznaczył wyraźnie że takie kontakty są tylko uzupełnieniem i najlepiej jak poda Ci numer tel! jeśli go dostaniesz to do ataku:-))
Pozdrawiam
frozenKAI, ja na przykład
sob., 2009-10-17 11:52 — tyler durdenfrozenKAI, ja na przykład wolę rozpoczynać znajomość od wymiany maili. W mailu mogę napisać więcej, znajdzie się miejsce żeby nawiązać do czegoś o czym się rozmawiało, mogę rozłożyć czytelnie wiersze tekstu co zostawia pozytywne wrażenie, buduje się fajny rapport itp. Oczywiście w pewnym momencie (im szybciej tym lepiej) trzeba wziąć numer, bo przecież nie każdy sprawdza na telefonie maila co 15 minut:) i przejść do konkretów.
Też racja:-) nie neguję zalet
pon., 2009-10-19 05:40 — frozenKAITeż racja:-) nie neguję zalet maila jakie wymieniłeś! cokolwiek uważam że najlepiej jest rozpocząć znajomość od rozmowy przez tel. lub ewentualnie wymieniając maile szybko do takiej rozmowy doprowadzić.
idzie głównie o to że rozmawiając z panną przez tel sam możesz zadziałać na nią barwą głosu i tonem wypowiedzi, a i słuchając w jaki sposób ona z Tobą rozmawia dużo się dowiesz:-) potem jeśli nie macie czasu na dłuższe rozmowy można pisać maile tylko wydaje mi się że tu musi być co najmniej równowaga na linii e-mail - tel jeśli nie z przewagą na korzyść telefonu.
Bynajmniej tak wynika z moich doświadczeń...
Pozdrawiam