mam jej numer, ale udałem przy niej, że go usuwam:D. Nie ma sensu pakować się jeszcze raz do tej gościówki. Mogłbym odnowić więzi tylko jeśli ona by napisała czy zadzwoniła. Nie zadzwoniła, wiec trudno.
przypomniałem jej się. Nie wiem czy dobrze to zrobiłem, ale wplotłem żart, kilka razy dałem do zrozumienia, że już się nie zobaczymy, a niby głównym powodem, przez który pisze to, że niby mam nadzieje, że nie wypadłem na tyle źle, że jak wyrwę jej koleżankę to jej nagada na mnie. Wydaje mi się, że ta ostatnia część nie była trafiona (bo jakbym bał się jej opinii) ale nic lepszego, nie wymyśliłem. I teraz jak miałem na to wyje.... za przeproszeniem wcześniej, to wydałem na siebie wyrok, bo się zacząłem tym przejmować.
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
mam jej numer, ale udałem przy niej, że go usuwam:D. Nie ma sensu pakować się jeszcze raz do tej gościówki. Mogłbym odnowić więzi tylko jeśli ona by napisała czy zadzwoniła. Nie zadzwoniła, wiec trudno.
przypomniałem jej się. Nie wiem czy dobrze to zrobiłem, ale wplotłem żart, kilka razy dałem do zrozumienia, że już się nie zobaczymy, a niby głównym powodem, przez który pisze to, że niby mam nadzieje, że nie wypadłem na tyle źle, że jak wyrwę jej koleżankę to jej nagada na mnie. Wydaje mi się, że ta ostatnia część nie była trafiona (bo jakbym bał się jej opinii) ale nic lepszego, nie wymyśliłem. I teraz jak miałem na to wyje.... za przeproszeniem wcześniej, to wydałem na siebie wyrok, bo się zacząłem tym przejmować.