Poderwałem trudną dziewczynę. Przeszedłem wszystkie testy bo pękła w pewnym momencie. Nie dostałem numeru telefonu, bo naszą rozmowę przerwały koleżanki. Ale widząc błysk w oku owej dziewczyny usiadłem przy kompie i wyczaiłem ją na jednym znanym portalu społecznościowym. Nie napisałem do niej wiele wiadomości, bo specjalnie pisałem dwa razy dziennie. Ona wysyłała więcej, w końcu napisała, że bardzo się cieszy że ją znalazłem, bo wiele myślała na tym, że mnie żle potraktowała (chodziło o próbę spławienia mnie), i nie wiem czy tu nie popełniłem błędu pisząc, że nie ma nic w tym złego, że spławia typów. Napisała coś tam jeszcze później i kontakt się urwał bo od trzech dni nic nie odpisuje, Delikatnie się przypomniałem wczoraj i dzisiaj ale nic. Widać, że na koncie się loguje. Wiem, że to test ale nie wiem za bardzo jak sobie z nim poradzić.
poki co poczekaj pare dni, bez oznak "tęsknoty". Baw sie z innymi laskami, korzystaj z zycia. A mam pytanie, ona jest z Twijej miejscowosci czy w ogóle macie kontakt "nieinternetowy" ?
Albo zgrywa niedostępną , albo ma Cie w dupie. Bardziej obstawiam tą drugą opcję. Wiesz czemu ? Dobrze , że do niej podszedłeś lecz nie domknąłeś , więc znalazłeś ją na jakiejs fotce nk czy fejsbuku i znów zaatakowałeś. Widzisz ile dla niej zrobiłeś ?
` One zawsze wracają `
I to, że piszę pod jej postem nie oznacza, że ją podrywam. Nie myśl o tym, Witch
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
poderwać to mało... napisz bloga o naszym wczorajszym upojnym spotkaniu
Inaczej bym przecież nie napisał ;P
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
ten z soboty na niedzielę to nawet nie zakładam, że pamiętasz
Zostawiłem cię bez przytomności, więc "amnesia retrograda" Cię dopadła, a teraz to tylko "lucidum intervallum" i dlatego taka rozpisana jesteś
Ale kończmy offtopa bo moderatorzy Profesora i Kobietę wywalą z tej strony i nie pozostanie nic innego, jak piwo na mieście 
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
i widzisz, do czego doprowadzisz? Że autor tematu wysnuje jednak słuszny wniosek: wystarczy napisać pod postem, a potem to już...
P.S. Zwłaszcza Paulaner.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
a ja zrobię lustereczko i też urwę kontakt, ha ha ha. I takie ST to nie ze mną! Teraz zrobię Ci "pusza" i będzie łkanie w rękaw!

A dostałaś tylko tyle, ile Ci dałem. I oznajmiam Ci, że nie jest to szczyt moich możliwości.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
obawiam się... ostatnia, która doświadczyła 80% moich możliwości do dzis leży na OIOMie. Szkoda byłoby stracić takiego aktywnego użytkownika
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Ogólnie wali mnie ta laska, bo jak może być inaczej skoro widziałem ją raz. Bardziej mnie interesuje rozwój w tej dziedzinie. Wiem, że już po ptokach, bo to już za długo czasu minęło kiedy ją widziałem (5dni), najpóźniej wczoraj musiałby się z nią spotkać. Laska nie jest z mojej miejscowości spotkaliśmy się jakby pośrodku na "łonie natury".
_kuba_ ale gdybym ją nie wyczaił w necie to w ogóle by nie było tematu.
a dlaczego "najpóźniej wczoraj"? 4 dni to jakaś magiczna granica, a może przesądny jesteś?
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Sweet Witch chcę tylko poznać przyczynę tego, że laska mówi, że się cieszy a potem kontakt się urywa.
Guest bo pewnie przez piątek i sobotę poznała tylu kolesi ze........ nie będę kończył
wmawiaj sobie dalej te iluzje... a może liczy, że dostarczysz jej jeszcze trochę radości. Pytanie tylko: jak? Musisz być oryginalny. Trudno doradzać, bo nie wiemy jak dokłądnie przebiegła ta rozmowa i na jakim etapie się zakończyła.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
czyli powiedzmy napisać coś od siebie jeszcze jutro i popier.........
trudno stary ale musisz przyznac ze jest po sprawie... musisz z tej lekcji wyciągnąć wnioski na przyszłość. A tu mały bonus
http://www.youtube.com/watch?v=Q...
nie korzystałem wiec nie wiem czy działa, ale jeśli umiesz sie bawic w takie rzeczy to jak pisał jeden z doswiadczonych uzytkownikow i przez neta poznasz laske, choc sam nie stosuję tego typu rzeczy.
Sweet Witch
1.nie mam zdjęć na profilu
2.nie była pijana, co najwyżej lekko jeb,nięta
3. nie staram się bo pisałem dwa razy dziennie i ona napisała wiecej wiadomości
4.raczej nie jest jej mnie szkoda bo chciała mnie olać na samym początku ale się nie dałem i raczej nie była super miła
5 loguje się na portalu, bo niby na fejsbuku nie widać ale umiem poznać po innych rzeczach, poza tym gdzie by się wyprowadziła jak ziemia jest płaska
6 i urósł jej penis
wychodzę z założenia, że im trudniejsza tym ciekawiej i większa gwarancja, że ktoś mi jej nie podpierzy jak to ma cały czas miejsce z innymi dziewczynami
jak pisze wiedźma lub... działaj, ale nie ograniczaj się do tej jednej. Niech będzie jednym z celów, tym trudniejszym. Nie napalaj się na nią, podejdź z dystansem, nie zakłądaj czegoś więcej. Jak wyjdzie to dobrze, jak nie - nie będziesz rozczarowany.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
jezusen napisał i nie wiem czy tu nie popełniłem błędu pisząc, że nie ma nic w tym złego, że spławia typów
Pozwolileś, żeby to się jej zbyt łatwo upiekło. Jak laska zaczyna się wobec Ciebie zachowywać dobrze, kiedy wcześniej taka nie była. Stawiasz jej warunkowy komplement. Mówisz coś w stylu myślałem, że jesteś niewychowaną kobietą, ale być może jesteś ok.
Bo jak laska zobaczy, że łatwo jej odpuszczasz pewne jej złe zachowania albo udajesz, że one się wcale nie dzieją. Dziewczyna zaczyna wtedy tracić do Ciebie szacunek co za tym idzie tracisz zainteresowanie.
O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia
Krops własnie o to mi chodzi, nawet gdyby ta dziewczyna mi dzisiaj odpisała to i tak wszystkie emocje z rozmowy by spłynęły do kanalizacji przez ten czas.
Guest nie napalam się przez ten czas nawiązałem takie relacje jak z tamtą albo lepsze z dwiema dziołchami. Już zdałem se sprawę, że nic z tego nie będzie w i szukam przyczyn. Chce za jakiś czas być tak zaawansowany jak wy.
Przyczyna jest prosta, nie wziąłeś numeru pierwszy błąd, drugi popełniłeś odzywając się przez neta, skoro nie mogłeś jej spotkać na żywo i wziąć numer, okey zagadaj przez neta. Tylko że od razu prowadzisz do spotkania, wzięcia numeru, nie za dużo wiadomości.
Roni słusznie zauważył, nie opierdoliłeś ją za takie zachowanie, powinna wiedzieć że szanujesz siebie i nie pozwolisz na takie zachowanie.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
W czwartek gadałem z gościówą, w piątek ją znalazłem na necie. Napisałem wieczorem. Odpisała na drugi dzień, wieczorem popełniłem błąd, ze napisałem że ją nie winie i odezwała się po raz ostatni.
kolesiówa odpisała, ale nie przeczytałem tej wiadomości i wcale tego nie chce zrobić (może jutro), moja ostatnia wiadomość do niej dzisiaj rano była wiadomością odnoszącą się do tego za co mnie przepraszała. Moze to był strzał w 10, ale nie będę sobie tym zawracał dupy przynajmniej dzisiaj. Jeśli nie zdało to egzaminu to wyszedłem na gupka i nie mam i tak po co odpisywać. Jeśli zdało to 24h zwłoki dobrze jej zrobią.
A daj "kolesiówie - gościówie" nawet 48 h - bądź jak areszt tymczasowy! Areszt na wiadomości od Ciebie dlań! choć śmiem twierdzić, że wiadomość przeczytasz jeszcze dziś a jutro najpóźniej i odpiszesz o brzasku.
to się mylisz, bo nie przeczytałem do tej pory
nawet do tej
i nawet teraz
siema, pewnie was nie ciekawi jak się skończyła historia, ale i tak opowiem. W końcu spotkałem się z tą gościówką. Widać, że przyszła po to bo oczekiwała jakichś konkretów. Ja tych konkretów jej nie wyłożyłem na stół i już raczej tej kolesiówy nie zobaczę. Cieszę się, że dobrze się z nią pożegnałem. Jak jej na samym końcu powiedziałem, że chociaż miło było poznać to powiedziała to samo ze spojrzeniem kota ze shreka, widziałem kątem oka, że jak odchodziłem patrzyła się w moją stronę i stała w tym samym miejscu. Ja nie mam zamiaru już do niej niczego pisać (chociaż pewnie by się ucieszyła), a ona sama też nie napisze bo minęło już 1,5 tygodnia.
Widzę, że ćwiczysz opowiadanie historyjek. Ile kluczowych słów wybrałeś 3 czy 5?
pomyliło Ci się, ten serial nie nazywa się 3 i pół tylko dwóch i pół:P
Czym ty się zajmujesz i martwisz?!Po jakimś czasie się odezwij i zaproponuj jej spotkanie,i weź numer(albo na spotkaniu weź jak chcesz),a nie się pzrejmujesz krótka piłka spotykasz się i podrywasz nie ma co się cykać!
Powodzenia!
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"