
Witam,
Pierwszy wpis na blogu ,
to ja możę najpierw powiem coś o sobie...
Zacznę od tego ,że jestem kosmicznie poirytowany w tej chwili, bo już trzeci raz usunąłem przez przypadek tekst do tego wpisu... damn.
dobra...jak najkrócej.
introdukcja; )
Jestem normalnym 17nastoletnim gościem z własnymi zajafkami. Mam swoich przyjaciół, znajomych, imprezuję... staram się żyć pełnią życia.
co do dziewczyn?
Uważam się za osobę raczej pewną siebię. Przynajmniej tak mnie ludzie postrzegają, w związku z czym kobiety raczej na mnie lecą. Po co więc tu jestem? no to chyba jasne że wygląd i jakaś tam postawa to zaledwie krok do sukcesu , a w uwodzeniu , chociaż nie uważam się za słabiaka w tej dziedzinie,bo pare rzeczy już mi się w życiu zrobic udało, to jednak, zawsze można się podszkolic ; )progress to podstawa ,dlatego też tu jestem.
mam dwie wady: brak cierpliwości i dystans.
Zacznę od tego drugiego, chociaż jak już wcześniej wspomniałem z dziewczynami kłopotu nie mam . . . i towarzyski też jestem. W takim razie o co chodzi? sęk w tym że nie wiem. Nie podchodzę do byle dziewczyny która mi się podoba bo chyba boje się utraty swojego wizerunku który wykreowałem po przez swoje zachowanie.
Potrzebuje jakiegoś motywatora by złamać tą barykadę w sobię i zmienić się trochę zmienić.
A co do cierpliowści, a raczej jej braku. . . to chyba nie tylko mój problem ; P widzę że Cierpi na to dość spora liczba użytkowników-podrywaczy, zwłaszcza młodych. No cóż mam nadzieję że to czego się tu nauczę też mi jakoś pomoże.
Bardzo cenię sobię wskazówki jakie daję Pan administrator Gracjan w swych artykułach, zarówno jak i wskazówki innych użytkowników.
Mam nadzieję że z czasem sam zacznę udzielać równie użytecznych rad: )
Odpowiedzi
Dystans - nie potrzebujesz
sob., 2010-01-23 09:21 — 1cygan1Dystans - nie potrzebujesz żadnych "motywatorów" miej w nosie to jak ludzie będą Cię postrzegali, szczególnie Ci którzy Cię nie znają. Nimi nie ma co się przejmować. Masz swoich przyjaciół. Oni wiedzą jaki jesteś. I jak raz czy drugi nie uda Ci się zbajerować jakiegoś targeta nie zmienią o Tobie zdania. WIzerunek swojej osoby kształtujesz całe życie.
z Twojego opisu wynika ze
sob., 2010-01-23 11:39 — glinx11z Twojego opisu wynika ze jestes osoba popularna i - jak sam zreszta napisales - normalna. czyli masz przyjaciol, imprezujesz itp. a wiec absolutnie nie masz sie czego obawiac przed podejsciem do laski. skoro na Ciebie leca, to Ci pewnie nie odmowia, a nawet jesli, to watpie, czy przyjaciele zmienia o Tobie zdanie pod wplywem jednego nieudanego podrywu. bo jesli tak, to co to za przyjaciele?
ech, tez bym chcial byc normalny... ;/
powodzenia, na pewno Ci sie uda
glinx1: jest dokładnie tak
sob., 2010-01-23 15:11 — sigowyglinx1: jest dokładnie tak jak mówisz, jednak , nie boję się że strace wizerunek swój w oczach przyjaciół, boję się o 'publiczność' która mnie nie zna i widzi mnie na tą chwilę tak, jak chce by mnie widzieli. jednak , mam ograniczone pole do manewru. Bo jeśli coś zmienię, zmieni się też ten wizerunek. . . : ) potrzebna mi sztuka manipulacji tłumem.hardcorowo trudne zadanie.
---
a pro po!
Dziś rozpocząłem trening,który oferuje nam Gracjan w tych lekcjach po lewej.damnn... jako żę jestem niecierpliwy i uważałem się za trochę bardziej zaawansowanego, przeczytałem od razu wszystko.
no i co do tych zadań domowych: zacząłem ( z pewnym stresem) od godziny. Krakowskie dziewczyny, zabiegane nonstop raczyły mi z uśmiechem odpowiedziec ze nie mają zegarka i ruszały dalej. Następnie wziąłem ze sobą kolege który jest promotorem imprez w Krakowie(sprzedaje bilety i te sprawy) stwierdzilem że dobry motyw, niezła alterantywa. Ruszyłem . . . iii rozmawiałem z 4ema bardzo ładnymi fajnymi dziewczynami ( niestety, nie przypadkowo przechodzącymi, tylko pracującymi akurat w Galerii <ulotki, zaciąganie ludzi do stoiska itd>) no i bardzo miłe rozmowy, jednak kiedy zeszło na temat biletów, stwierdziłem że warto jednak dać kumplowi troche zarobic, więc zamiast podawac swój numer, podawałem im jego , jemu ich.
czyli lekki fail. ale w gruncie rzeczy to miał być tylko trening ! : )
W każdym razię się trochę nakręciłem,
pytanie: następnym razem iść sam czy dalej z kumplem?
obydwaj jesteśmy podobnymi typami(jak wyzej napisane) więc można powiedziec ze jesli chodzi o uwodzenie, miałbym uboku rywala. Ale jedank , z takim kompanem wszystko robi się łatwiejsze. nawet jeśli stoi 20 metrów dalej i robi coś zupełnie innego.
-> opinia? mile widziana: )
Też mam problem z dystansem.
sob., 2010-01-23 12:08 — BlueTeż mam problem z dystansem. Może po prostu powinieneś wybierać te dziewczyny, które rzeczywiście reprezentują sobą wartość. Nie twierdzę, że postępujesz inaczej, ale jak wiadomo są różne charaktery i czasem jeśli w pubie trafisz na taką imprezowiczkę, myślisz, że fajnie byłoby ją bliżej poznać, ale wahasz się, czy robi coś poza imprezowaniem, czy jest inteligentna. Cóż, nie przekonasz się, jeśli jej nie poznasz.
Dokładnie, bo ogladac to sie
ndz., 2010-01-24 00:38 — canis lupusDokładnie, bo ogladac to sie chodzi obrazy na wystawie. A dziewczyny trzeba poznawac.