Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Sylwestrowy przypał

Portret użytkownika asus666

Witam serdecznie, to mój pierwszy wpis. Nie jestem nowy, ale dopiero teraz pomyślałem, że warto w końcu coś napisać i przedstawić na forum dość nietypową historię, która miała miejsce z nocy 31 grudnia na 1 stycznia. Wraz z trzema kolegami nie planowaliśmy żadnych podbojów tego wieczoru. Miasto małe, żadnego większego klubu, więc pozostało jedno wyjście: domówka. Impreza rozpoczęła się o godzinie 18:00 w gronie swoich znajomych u jednego z miejscowych kumpli, wszystko szło tak jak planowaliśmy. Wpadły dwie nieznajome koleżanki, przedstawiliśmy się lecz żaden z nas nie chciał podbijać ze względu na ich niedostateczną urodę. Człowiek mówi, że wygląd się nie liczy, a w prawdzie zaprzecza samemu sobie. Wybiła godzina 21:00, połowa osób odpływa. Tak to już niestety w wieku 17 lat bywa. Nasza czwórka jako tako bardzo dobrze się trzymała. Postanowiliśmy wyjść i załatwić zielone, żeby poprawić sobie humor. W drodze powrotnej zapaliliśmy, więc bardzo powolnym, lecz zdecydowanym i dostojnym krokiem podążaliśmy do domu. Dotarliśmy około godziny 23:00 i zaczęliśmy rozkręcać podupadającą już imprezę. Godzina 23:45 - wychodzimy na plac miasta, na pokaz fajerwerków. Dosłownie co kawałek można było spotkać jakiś obiekt zainteresowania. Muzyka, światła i fajerwerki na środku miasta, niesamowity klimat. Wybiła godzina 00:00. Nagle widzę 4-set, w nim piękna blondynka, jej piękne niebieskie oczy świecące w moją stronę.. EC, podbiłem przedstawiłem się oraz moich kolegów, pogaduszki, dotyk za łokieć lub bark, mowa ciała, powolny i wyraźny głos, trochę kina. Dostałem numer od blondyneczki Smile. Nagle propozycja dziewczyn, czy może nie chcemy do nich wpaść, bo czują się samotne. Myślimy sobie okej, jak spontan to spontan. Idziemy, idziemy zadowoleni, ucieszeni że czeka nas fajna noc a tu nagle dziewczyny siadają i z tekstem "co robimy?" no mówimy że mięliśmy iść do was, i gadka się zmieniła. Najprawdopodobniej koleżanka która miała wolne mieszkanie nie zgodziła się, abyśmy zawitali. Zaczęło się marudzenie że to jest daleko, że im się nie chce, że to tamto. Usiedliśmy i czekamy. Mówimy że nam jest zimno i nie mamy zamiaru tak siedzieć. One "to wymyślcie coś". Ok idziemy do was. Ale.. ale.. ale.. i zaczęły się wielkie ale. Kolega oczko puszcza, że zwijamy, bo chujnia z tego będzie dzisiaj. Mówię jeszcze 1 próba. Nieudana. Wstajemy na 3. raz, dwa, trzy. Cześć, pa, na razie dziewczyny miło było poznać. Wracamy do kolegi na chatkę, po drodze znów zapaliliśmy dla poprawy zepsutego humoru, godzina 1:00 wchodzimy do domu, a tam co? Koniec imprezy.. Wkurwieni myślimy co robić. Siedzę, myślę, kur*wa przecież ja mam numer tej blondynki Laughing out loud od razu rogal na twarzy. Koledzy padają z zazdrości, bo każdemu wpadła w oko. Wyciągam telefon patrzę a tutaj sms:
- Wybacz za zachowanie mojej koleżanki, jak zwykle miała fochy ;/

I zaczęliśmy sms'ować. Odpisuję:

- Podziękuj koleżance, bo mogliśmy się poznać bliżej, wasze pożegnanie było naprawdę na poziomie (Słyszałem wtedy: idioci, frajerzy gdy odchodziliśmy.)

- Wiem przepraszam, ale koleżanka ciągle problemy robi, jeśli uważasz, że taka naprawdę jestem to szkoda Sad

Postanowiłem jej nie odpisywać. Po prostu, aby troszkę więcej myślała. Dzwoniła, ale nie odbierałem. Siedzieliśmy z kolegami popijając piwko. Tak też było do godziny 6:00 nad ranem. Śpię, około godziny 13:00 dzisiaj obudził mnie telefon, patrzę a tu sms od niej:
- Jeszcze raz przepraszam Cię za nasze zachowanie.
Odpisuję po 2 godzinach:
- Naprawdę nie ma za co.
- Ależ jest, zachowanie moich koleżanek było nie na miejscu. Też myślałam, że się bliżej poznamy.
Po godzinie:
- No przykro mi, ja też miałem taką nadzieję.
- Dlatego czy jak będziesz miał czas i będziesz w znalazłbyś dla mnie odrobinę czasu?
Po 2 godzinach
- Musiałbym się nad tym zastanowić.
- Dobrze bedzie, ale Ula mówiła żebyś wziął Michała bo mówiła że miło się z nim rozmawiało, więc mam nadzieję że lepiej się poznamy.
- Jak Ula chce to może się spotkać z Michałem, nie widzę w tym problemu, poza tym nie wiem kiedy będę w , czy w ogóle będę.
- Nie no okej jeśli nie masz ochoty to nie ma problemu, choc naprawde nie chcialam zeby tak wyszlo. Gdyby nie ... byloby wszystko okej no ale nie wazne. Jeszcze raz przepraszam.
Po 2 minutach kolejny sms: - Pamietaj jak zmienisz zdanie to pisz.
Odpisuję:
- Wiesz co nie chodzi o to że nie mam ochoty, tylko po prostu jeżeli miałbym poświęcić Tobie odrobinę czasu, to Tobie a nie Michałowi czy tam jakiejś Uli.
- Okej rozumiem, nie ma sprawy. Jeśli będziesz miał czas i będziesz w <...> daj znać. Z chęcią spotkałabym się z Tobą żeby Cię bliżej poznać.

I teraz panowie. Ja jestem młodziakiem można powiedzieć. Historia dość nietypowa, bo nic nie było planowane. Prosiłbym o wypowiedzenie swojego zdania na ten temat, ewentualnie jakieś rady. Pozdrawiam Bartek.

Odpowiedzi

Portret użytkownika Smart

Młodziak ale dobrze to

Młodziak ale dobrze to rozegrałes bo nie rzuciłeś sie jak na mięso. No blogu nie powinno być pytań no ale Ci odpisze Smile

Jak Ci sie tak podoba ustaw sie z nią jestes na dominującej pozycji nie spierdol tego

Swoja droga moja ksiazka adresowa juz jest sporawa od 4 baletów z 10 kontaktów nowych ale jakos nie mam weny na zwiazek teraz poza jedna dzieczyna która była cholernie sexowna i chętna no ale nie wyszło.

Wiec rozegraj to do końca

Pozdro Wink

Portret użytkownika QB@L@

no o takeij sytaucji w jakeij

no o takeij sytaucji w jakeij ty jestes mozna pomarzyc,..laska definitywnie zaineresowana-spotkaj sie z nia i korzystaj podczas spotkania z wiedzy ktora tu nabyles!!!

Portret użytkownika Alejandro

Nie unos sie tak ambicja, ona

Nie unos sie tak ambicja, ona leci na Ciebie, nie graj buraka, bo sie przejedziesz, wiem z autopsji.

Wyszlo jak wyszlo, nie mozesz ciagle jej o tym przypominac, po prostu zachowuj sie jak facet, bo na razie pokazales lekko ffochnieta panienke.

pozdr

doslanie, bez fochow i

doslanie, bez fochow i dzialaj chlopaku

Portret użytkownika asus666

Dzięki wielkie

Dzięki wielkie panowie.
Alejandro: ja jej o niczym nie przypominam, ambicją tez się nie unoszę, wręcz obojętnością.
W środę dam jej znać, że w piątek będę tam i tam o tej godzinie i wszystko. Jeśli chodzi o fochy, hmm nie o to chodziło. Po prostu chciałem być bardziej niedostępny, bo gdybym to ja jej napisał że chcę się z nią spotkać ona stawiałaby warunki, a tak ja stawiam. Pzdr

Okej, chciałeś być

Okej, chciałeś być niedostępny, ale też nie przecholuj w drugą stronę, bo na prawdę się przejedziesz. Fajnie to rozegrałeś, a teraz tego nie spierdol Wink