Witam serdecznie, to mój pierwszy wpis. Nie jestem nowy, ale dopiero teraz pomyślałem, że warto w końcu coś napisać i przedstawić na forum dość nietypową historię, która miała miejsce z nocy 31 grudnia na 1 stycznia. Wraz z trzema kolegami nie planowaliśmy żadnych podbojów tego wieczoru. Miasto małe, żadnego większego klubu, więc pozostało jedno wyjście: domówka.