
Z uwagi na to, że jestem chory i nie mam zbytnio dużo do roboty stwierdziłem ,że napiszę bloga o tym, co mi się jakiś czas temu przytrafiło.
Siedząc przy komputerze zalogowałem się na jeden z portali społecznościowych, i zauważyłem, że moja dawna znajoma dodała wpis, który jakoś skomentowałem. Wywiązała się krótka wymiana wiadomości, efektem jej był jej numer telefonu. Zasypywała mnie mnóstwem smsów co skwitowałem ,że nie lubię pisać. Nie zrażało ją to, i mimo że ie odpisywałem, nadal mnie bombardowała, lecz nie w tym rzecz.
Zbliżał się weekend, więc postanowiłem się wybrać z nią na miasto. Zadzwoniłem i po chwili rozmowy powiedziałem, że chce się z nią spotkać, co ona skwitowała ,że nie wie , czy będzie czas - powiedziałem, że ma mi jeszcze dziś dać odpowiedź, dała. Spotkaliśmy się, i już na początku powiedziała ,że musi skoczyć w dwa miejsca, bo rzekomo ją mama poprosiła o to. Związku z tym, że te miejsca nie były zbytnio daleko zgodziłem się. Spotkanie muszę przyznać przebiegło nie źle - nie dość ,że z wyglądu bardzo mi się podobała, to w dodatku miała kilka rzeczy, które cenie w kobiecie.
Za jakiś czas zadzwoniłem, aby umówić się z nią na następne spotkanie. No i znowu ta sama gadka ,nie wie czy będzie miała czas, że możliwe, że będzie musiała gdzieś jechać. Trochę mnie to zdenerwowało, no ale mimo tego nie dałem po sobie tego poznać. Jakiś czas później napisałem jej beż żadnej spinki,żeby na przyszłość starała się dowiadywać czy ma czas czy nie, bo ewidentnie mogła się dowiedzieć. Normalna dziewczyna by powiedziała ,że spoko i nie byłoby sprawy.
Natomiast ta wybuchła niczym wulkan! Zaczęła mi robić wywody ,że nikt jej nie będzie mówił co ma robić, jak ma żyć, postępować. Zaczęła rzucać tekstami, że lubi stawiać na swoim, no po prostu cały obraz tej uroczej dziewczyny, którą miałem w głowie się diametralnie zmienił. Mimo wszystko, rozmowa jakoś się złagodziła, i mimo wszystko umówiliśmy się.
Dzień spotkania. Przyszła punktualnie, nie zdążyłem odpowiedzieć cześć, a ta już wypaliła ,że pójdziemy do marketu i jeszcze w jedno miejsce, wyglądało to tak jak by zakomunikowała mi ,co będziemy robić. Po prostu doznałem szoku i nie zdążyłem się otrząsnąć a ta już zapieprza do przodu. Ostro wkurzony mówię jej , żeby zwolniła bo nie przyszedłem biegać. Po chwili zwolniła i sytuacja się trochę uspokoiła, żeby po chwili znowu jej coś nie podpasowało. Powiedziałem jej , że przyszedłem się z nią spotkać i spędzić czas, a nie po to żeby biegać z nią po marketach.
Co mi odpowiedziała?
- Mogę iść sama. Automatycznie zrobiłem tył w zwrot i poszedłem w swoją stronę. A teraz najlepsze:)
Wróciłem do domu i kiedy zalogowałem się, napisała mi jakże uroczą wiadomość , że nie będe mówił jej co ma robić, że zachowuje się jak byśmy byli razem, że jakoś inaczej "znajomi" się witają - pocałowałem ją. Lista była troche dłuższa ale daruje sobie ją.
Skwitowałem ją jednym zdaniem, żeby usunęła mój numer. Wiekszej zolzy nie mialej okazji spotkac. A szkoda ,ze taka sie okazala, bo wydawala sie byc na prawde wartosciowa kobieta.
Odpowiedzi
Pewnie spotkałeś
ndz., 2011-10-16 15:11 — Camper47Pewnie spotkałeś użytkowniczkę "MeanGirl" w realu


Dobrze zrobiłeś że ją zlałeś i kazałeś usunąć numer. Na pocieszenie Ci powiem że za ok 2 tygodnie napisze Ci wiadomość. "Hejka, co tam u ciebie???", bo zrobi jej się żal że tak się stało. Numeru oczywiście nie usunie, one tak mają
hahahahahahahahahhahahahha:):
ndz., 2011-10-16 20:08 — Guesthahahahahahahahahhahahahha:)

Co do MeanGirl to nie znam,
ndz., 2011-10-16 18:04 — splawik123Co do MeanGirl to nie znam, ale jesli podobnie sie zachowuje, to straszna zolza z niej.
Jej numeru juz nie posiadam, a to ze napisze to bardzo prawdopodobne:D
Camper47 jaki Ty jestes
ndz., 2011-10-16 20:05 — MassacrrrreCamper47 jaki Ty jestes zalosny. Ego boooli
kolego, Twoja reakcja była
wt., 2011-10-18 07:16 — Navkolego, Twoja reakcja była 100 procentowo ok. czy napisze za dwa tygodnie to nie wiem, ale myślę, że się odezwie. Ładnie ją ustawiłeś. pokazałeś jej swoją wyższość i to się ceni. brawo i pozdrawiam