Akcja bardzo spontaniczna jak zwykle. Skok do supermarketu z mamą by zrobić jakieś większe zakupy. Krążąc między półkami zauważyłem hostessę. Nie chcąc nawet podchodzić w tym momencie, po prostu uśmiechnąłem się automatycznie kiedy spojrzała na mnie. Zmieszała się, ale od tego momentu spoglądała nieśmiało na mnie. Kiedy ponownie się uśmiechnąłem to odpowiedziała tym samym.